Nowe przepisy dotyczą wyłącznie sklepów i stacji paliw. Bez zmian pozostaje sprzedaż alkoholu w restauracjach, pubach i barach.
O wejściu w życie uchwały podczas piątkowej konferencji prasowej przypominali miejscy radni z Klubu Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuka. Jak podkreślali, głównym celem zmian jest poprawa bezpieczeństwa i ograniczenie nocnych interwencji policji, straży miejskiej oraz służb medycznych.
– Sprzedaż alkoholu nocą jest absolutnie niepotrzebna – mówiła radna Jadwiga Mach. – Dochody uzyskiwane ze sprzedaży napojów alkoholowych są tak naprawdę ujemne, bo każda złotówka uzyskana ze sprzedaży powoduje, iż my, podatnicy musimy dopłacić sześć złotówek – dodała, wskazując m.in. na koszty leczenia, pomocy społecznej i wsparcia rodzin z problemem alkoholowym.
Radni przekonywali również, że uchwała jest odpowiedzią na oczekiwania mieszkańców skarżących się na zakłócanie ciszy nocnej w okolicach sklepów całodobowych.
– Mieszkańcy wreszcie docenili to i zauważyli, że mają prawo do ciszy nocnej – podkreślała Jadwiga Mach.
Jak wyjaśniono podczas konferencji, od dziś ograniczenia obejmą około 70 punktów sprzedaży alkoholu w Lublinie. Od początku przyszłego roku liczba ta wzrośnie do około 150 placówek, ponieważ zakaz zacznie obowiązywać już od godz. 22. Chodzi głównie o sklepy sieciowe, w tym część sklepów typu convenience oraz punkty całodobowe.
– My sklepów nie zamykamy. Podjęliśmy jedynie uchwałę o zakazie sprzedaży napojów alkoholowych. Sklepy mogą dalej prowadzić działalność i sprzedawać inne produkty – zaznaczała radna.
Miasto zapowiada jednocześnie wzmożone kontrole straży miejskiej i policji. Sprzedaż alkoholu po godzinach określonych w uchwale może oznaczać dla przedsiębiorcy utratę zezwolenia.
– Stwierdzenie takiego faktu przez policję czy straż jest dowodem i powoduje cofnięcie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych – tłumaczyła Jadwiga Mach.
Radni liczą, że nowe przepisy przełożą się na mniejszą liczbę nocnych interwencji i ograniczenie liczby nietrzeźwych osób trafiających na szpitalne oddziały ratunkowe.
Pierwsze podsumowanie efektów uchwały ma nastąpić pod koniec roku. Jak zapowiadają radni, wtedy będzie można ocenić, czy zakaz rzeczywiście wpłynął na poprawę bezpieczeństwa i spadek liczby interwencji służb.
Na podobne rozwiązania zdecydowało się już wiele miast w Polsce, m.in. Warszawa, Kraków, Gdańsk czy Wrocław.













Komentarze