Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

KS Cisowianka Drzewce w ostatniej chwili uratował komplet punktów

6 czerwca KS Cisowianka Drzewce ma podjąć Powiślaka Końskowola na stadionie w Puławach. Wydawało się, że do tego spotkania, które zadecyduje o losach bezpośredniego awansu do IV ligi, przystąpi z uprzywilejowanej pozycji. Wszak piątkowy rywal, LKS Kamionka, to jedna z najsłabszych drużyn lubelskiej klasy okręgowej. W Cisowiance natomiast znajdują się gracze z przeszłością w Ekstraklasie jak chociażby Tomasz Brzyski czy nawet zarabiający wcześniej z piłki poza granicami Polski jak Kamil Oziemczuk.
KS Cisowianka Drzewce w ostatniej chwili uratował komplet punktów
KS Cisowianka Drzewce w ostatniej chwili uratował pozycję lidera

Autor: DW

Tymczasem niewiele brakowało, żeby sytuacja potoczyła się w kompletnie niespodziewany sposób. Cisowianka w Kamionce okrutnie cierpiała i była bliska utraty punktów. Już w 7 min błąd defensywy lidera skończył się wyprowadzeniem przez gospodarzy błyskawicznej kontry wykończonej przez Macieja Sikorę. A przed przerwą było jeszcze gorzej. W 35 min z boiska zostaje wyrzucony z dwiema żółtymi kartkami Mateusz Miśkiewicz, a niedługo później kontuzję łapie bramkarz Cisowianki, Bartłomiej Saracen. A trzeba pamiętać, ze ten golkiper w tym sezonie to naprawdę mocny punkt drużyny.

Przerwa niewiele zmieniła w postawie faworyta. Nadal miał on przewagę, ale z rzadka jej efektem były sytuacje bramkowe. Aż w końcu przyszła 70 min. W niej ponownie objawił się kunszt Piotra Darmochwała. Ten doświadczony zawodnik wykorzystał podanie Kacpra Nowakowicza i doprowadził do remisy. Wydawało się, że mimo to Cisowianka w Kamionce zostawi dwa punkty. Ale w ostatniej akcji meczu Tomasz Brzyski idealnie dośrodkował na głowę Darmochwała, który pewnie wpakował piłkę do siatki. Po chwili utonął w objęciach uradowanych kolegów. - Chyba najtrudniejszy mecz ze wszystkich. Przeciwnik bardzo zdeterminowany, dobrze biegający, nieźle organizujący się po stracie piłki. Znowu pokazujemy jakość piłkarską, determinacje i wiarę, że pomimo gry w 10-ciu jesteśmy w stanie wyciągnąć mecz na naszą korzyść. Wielkie słowa uznania dla zawodników ode mnie. No i muszę wspomnieć o Piotrku Darmochwale. Wrócił po kontuzji, wytrzymał cały mecz i zdobył 2. jakże ważne bramki. Ale bez determinacji całej drużyny, bez pracy w defensywie "Edka", ciągnącego grę do przodu i wykonującego kapitalnie stałe fragmenty gry Tomka Brzyskiego oraz niezwykle aktywnego Kuby Konca nie dalibyśmy rady. Jestem dumny ze wszystkich – powiedział klubowym mediom społecznościowym Grzegorz Komor, opiekun Cisowianki

LKS Kamionka – KS Cisowianka Drzewce 1:2 (1:0)

Bramki: Sikora (7) – Darmochwał (70, 90+5)

Kamionka: Boguta – Kotliński (78 Buss, 89 Mazuś), Ligęcki, Woźniak, Furtak, Kuźma, Sikora, Kępka, Szysiak, Białek (85 Kowalski), Woliński.

Cisowianka: Saracen (41 Pisarski) – Brzyski, Rozmus, Baran, Szady (60 Drozd), Nowakowicz, Miśkiewicz, Konc, Kuciński (46 Oziemczuk), Koza (60 Pięta), Darmochwał.

Żółte kartki: Woliński, Białek, Ligęcki, Kowalski – Miśkiewicz, Baran. Czerwona kartka: Miśkiewicz (37 min za dwie żółte). Widzów: 150.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama