Marek Kudela nie jest już pierwszym zastępcą prezydenta Zamościa. Rezygnację złożył 2 czerwca 2026 roku, a prezydent Rafał Zwolak ją przyjął. Oficjalnie decyzja została uzasadniona względami osobistymi, jednak sam Kudela w opublikowanym oświadczeniu jasno wskazuje, że tłem jego odejścia był kryzys wokół zamojskiej oświaty.
Chodzi o planowaną reorganizację miejskich placówek edukacyjnych: Przedszkola Miejskiego nr 1, Przedszkola Miejskiego nr 6, Przedszkola Miejskiego nr 7 i V Liceum Ogólnokształcącego. Problemem okazało się niedochowanie terminu zawiadomienia Lubelskiego Kuratora Oświaty o zamiarze likwidacji lub przeniesienia placówek.
Zgodnie z procedurą organ prowadzący powinien zawiadomić m.in. rodziców oraz kuratora co najmniej sześć miesięcy przed planowanymi zmianami. Według oświadczenia Kudeli, zawiadomienia do kuratorium nie zostały wysłane w terminie we wszystkich czterech sprawach.
Błąd formalny, który uruchomił kryzys
Kudela informuje, że o uchybieniu dowiedział się 25 marca 2026 roku podczas spotkania z dyrektor Wydziału Oświaty. Jak twierdzi, sporządzono z tego spotkania protokół. Przyczyną problemu miał być błąd pracownika związany z nieprawidłowym uporządkowaniem dokumentów.
Były wiceprezydent zwraca jednak uwagę, że nie chodziło o pojedynczą pomyłkę.
„Na szczególną uwagę zasługuje jednak fakt, że wskazywany mechanizm błędu miał dotyczyć nie jednej sprawy, lecz wszystkich czterech procedur objętych działaniami Wydziału” – napisał Kudela.
Po ujawnieniu problemu Wydział Oświaty miał przygotować pisma do Lubelskiego Kuratora Oświaty dotyczące przywrócenia terminów. Kudela zaakceptował tę rekomendację, zakładając, że zaproponowana ścieżka jest prawnie możliwa i pozwoli kontynuować procedury.
Na początku kwietnia okazało się jednak, że wniosek o przywrócenie terminu jest nieskuteczny. Kolejnym krokiem było zażalenie do Ministerstwa Edukacji Narodowej na postanowienie kuratora. Zostało ono wysłane 7 kwietnia 2026 roku.
Pod koniec kwietnia miasto otrzymało postanowienie ministra edukacji, z którego wynikało, że obrana ścieżka odwoławcza była niedopuszczalna, a uchybionego terminu nie można było naprawić w ten sposób.
Kudela: rekomendowano mi rozwiązania nieskuteczne
W oświadczeniu Kudela wyraźnie wskazuje, że działał w oparciu o informacje przekazywane przez osoby odpowiedzialne za prowadzenie spraw oświatowych.
„Od początku, tj. od przekazania mi w dniu 25 marca 2026 roku informacji o pierwotnej nieprawidłowości, rekomendowano mi rozwiązania, które – jak później się okazało – nie mogły doprowadzić do skutecznego usunięcia skutków zaistniałego uchybienia” – stwierdził.
Były zastępca prezydenta podkreśla, że jako osoba nadzorująca obszar oświaty ponosi odpowiedzialność polityczną i organizacyjną. Jednocześnie zaznacza, że nie jest możliwe, aby prezydent lub jego zastępcy posiadali specjalistyczną wiedzę z każdego zakresu działania urzędu. Właśnie dlatego – jak pisze – funkcjonują wyspecjalizowane wydziały oraz obsługa prawna.
W końcowej części oświadczenia Kudela przyznaje jednak, że powinien był działać bardziej stanowczo.
„Mogłem wykazać się większą konsekwencją oraz podjąć skuteczniejsze działania nadzorcze. To właśnie w tym obszarze dostrzegam własne niedociągnięcia” – napisał.
Spór o informowanie radnych
Jednym z głównych zarzutów wobec Kudeli był brak wcześniejszego poinformowania Rady Miasta o problemach proceduralnych. Część radnych związanych ze środowiskiem prezydenta Rafała Zwolaka skierowała do niego pismo, w którym domagała się odwołania wiceprezydenta, wskazując na utratę zaufania politycznego.
Kudela odpiera te zarzuty. Twierdzi, że nie wydawał żadnych poleceń ukrywania sprawy przed radnymi.
„Pragnę stanowczo sprzeciwić się narracji, narzucanej opinii publicznej, wskazującej, że został wydany przeze mnie jakikolwiek nakaz utrzymania w tajemnicy, zakaz przekazywania radnym informacji lub wręcz zlecenie niepowiadamiania radnych” – podkreślił.
Według jego wyjaśnień radni nie zostali poinformowani wcześniej, ponieważ w ratuszu zakładano, że istnieją jeszcze prawnie dopuszczalne sposoby naprawienia sytuacji. Dopiero po stanowisku ministra edukacji miało się okazać, że pierwotna procedura nie może zostać skutecznie doprowadzona do końca.
Twierdzi, że wtedy rozpoczęto poszukiwanie rozwiązania alternatywnego. Chodziło o wydanie odpowiednich zarządzeń przez prezydenta miasta, które miały pozwolić na zachowanie terminów realizacji planowanych działań.
Zwolak przejął nadzór
Prezydent Rafał Zwolak poinformował, że po przyjęciu rezygnacji Kudeli osobiście przejął nadzór nad wydziałami, które dotąd podlegały pierwszemu zastępcy. Część obowiązków ma być tymczasowo rozdzielona między prezydenta i jego zastępczynię Martę Pfeifer.
– Dzisiaj rano Marek Kudela złożył rezygnację z funkcji I Zastępcy Prezydenta Miasta Zamość. Swoją decyzję uzasadnił względami osobistymi. Rezygnację tę przyjąłem. Jednocześnie informuję, że nadzór nad wydziałami, które dotychczas podlegały Markowi Kudeli, przejąłem osobiście – przekazał prezydent Zamościa.
Najważniejsze pytanie: jak doszło do niewysłania pism?
Rezygnacja Kudeli rozwiązuje kwestię personalną, ale nie wyjaśnia najważniejszego problemu. Nadal otwarte pozostaje pytanie, jak doszło do niewysłania zawiadomień do Lubelskiego Kuratora Oświaty w czterech odrębnych postępowaniach.
Sam Kudela w oświadczeniu przyznaje, że sprawa wymaga pełnego wyjaśnienia. Zwraca uwagę, że przygotowanie i wysyłka korespondencji powinny pozostawiać ślad w dokumentacji kancelaryjnej, rejestrach oraz systemie obiegu dokumentów.
W praktyce to właśnie ten wątek może być teraz najważniejszy dla zamojskiego ratusza. Bo spór nie dotyczy już tylko politycznej odpowiedzialności byłego wiceprezydenta, ale sprawności urzędu w prowadzeniu procedur dotyczących szkół i przedszkoli.
Marek Kudela odszedł ze stanowiska, ale sprawa zamojskiej oświaty nie została zamknięta. Teraz ratusz będzie musiał odpowiedzieć nie tylko na pytanie, kto zawinił, ale przede wszystkim – jak zabezpieczyć podobne procedury przed kolejnymi błędami.

Komentarze