Detektywi, donosy i paragrafy. Kto po zmierzchu gasi światło na zamojskiej Starówce?
Zamość, perła renesansu wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, staje się areną bezwzględnej wojny podjazdowej. Po jednej stronie barykady stanęli restauratorzy walczący o ekonomiczne przetrwanie i turystyczne ożywienie miasta. Po drugiej – nowi lokatorzy i najemcy zabytkowych kamienic, którzy po godzinie 22:00 domagają się absolutnej ciszy. W ruch poszły anonimy, lawiny policyjnych kontroli, a nawet... prywatni detektywi wynajmowani do zbierania haków na lokalny biznes. Czy Rynek Wielki obroni swój wielkomiejski charakter, czy też skapituluje pod naciskiem zdeterminowanych lokatorów?
Dzisiaj, 09:12
1