Rezerwy drużyny z Białej Podlaskiej bez problemów ograły u siebie Grom Kąkolewnica 5:0. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie. Wygrana młodej drużyny gospodarzy przesądziła o zajęciu pierwszego miejsca w tabeli i możliwości gry w nowym sezonie na poziomie IV ligi.
- To był taki mecz, przed którym doskonale wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo go wygrać. I tak rzeczywiście było. Grom walczył i nadal walczy o utrzymanie. W pierwszej połowie rywal dobrze bronił się i wyprowadzał groźne kontry, stąd ta część spotkania zakończyła się wynikiem 0:0. Uwagi, które przekazaliśmy w przerwie zawodnikom oraz podniesienie jakości gry przełożyły się na efekty. Bardzo szybko strzeliliśmy trzy gole i praktycznie było już po meczu - mówi szkoleniowiec rezerw Podlasia Jakub Dobosz.
Wygrywając z Gromem drużyna rezerw Podlasia, bez względu na wyniki innych spotkań, zapewniła sobie pierwsze miejsce w tabeli i bezpośredni awans do IV ligi.
- Plan, który zakładaliśmy przed sezonem, został wykonany. Cieszymy się dodatkowo, ponieważ zapewniliśmy sobie pierwsze miejsce już na dwie kolejki przed końcem rozgrywek. Mamy na młodszy zespół w lidze. Dla mnie to debiut w pracy z seniorskim zespołem. To nasz wspólny sukces. Ze mną drużynę rezerw prowadził trener Maciej Orzechowski - dodaje Dobosz.
Czy rezerwy Podlasia podejmą wyzwanie gry w IV lidze?
- To pytanie do zarządu klubu. Wiadomo, że priorytetem jest pierwsza drużyna, występująca w III lidze. Nie boję się wyzwań i jeśli taki się pojawią, wspólnie podejmiemy je - zapewnia szkoleniowiec rezerw Podlasia.
- W pierwszej połowie mieliśmy cztery strzały światło bramki, po których powinniśmy strzelić gole. Szkoda, że te okazje nie zostały wykorzystane. Szybko stracone trzy bramki na początku drugiej części gry sprawiły, że w naszych szeregach opadł animusz. Za bardzo też otworzyliśmy się i rywale jeszcze dwa razy trafili do naszej siatki - relacjonuje kierownik Gromu Jarosław Kalenik.
Podlasie II Biała Podlaska - Grom Kąkolewnica 5:0 (0:0)
Bramki: Sawczuk (48), Sacharuk (50), Wojdat (53), Wasilewski (87), Maksymenko (90).
Podlasie II: Mućko - Jeruzalski, Sawczuk, Gryciuk (58 Piotrowski), Kaczyński, Wasilewski, Sacharuk (60 Czeczelewski), Wojtkowski, Hanuszek (55 Łysakowski), Stalewski (62 Siemieniuk), Dobrodziej (62 Maksymenko).
Grom: Jóźwik - Moczulski, Marku (64 Król), Grochowski (72 Gomółka), Wysokiński, Zieliński (69 Dobrowolski), Madejski, Zgorzałek (53 Kowalczyk), Stepulak, Kot, W. Kalenik (46 Aleksandrowicz).
Orzeł Czemierniki przystępował do meczu z Unią Żabików po serii czterech kolejnych porażek. Po remisie 2:2 u siebie z Lutnią Piszczac w pierwszy weekend majowy, podopieczni trenera Konrada Łabęckiego przegrali kolejno z: LKS Agrotex Milanów, Az-Bud Komarówka Podlaska, Victorią Parczew i Podlasiem II Biała Podlaska, zainkasowali komplet punktów. Tym razem uporali się na wyjeździe z Unią Żabików.
Dla gospodarzy była to druga porażka z rzędu. W poprzedniej kolejce ulegli na wyjeździe KS Drelów 0:6, wcześniej zwyciężyli na wyjeździe Absolwenta Domaszewnica 3:2.
- Przełamaliśmy się, choć nie było łatwo. Był to mecz walki na trudnym terenie w Żabikowie. Z liczby wypracowanych okazji bramkowych byliśmy lepsi - mówi szkoleniowiec Orła Konrad Łabęcki.
Goście mieli doskonałą okazję na podwyższenie wyniku. W 64 minucie, po faulu na Dominiku Kuli, sędzia podyktował rzut karny. „11” przestrzelił Jan Bożym, który wcześniej strzeli, jak się okazało, jedynego gola w meczu.
- Chcieliśmy przechylić ten mecz na swoją korzyść. W pierwszej połowie zawodnicy bali się wziąć ciężar gry na siebie. W ostatniej minucie należał nam się rzut karnym, na sto procent faulowany był Jacek Cybul. W poprzeczkę trafił też Bartosz Kozłowski. Nadal walczymy o utrzymanie. W następnej kolejce czeka nas trudny wyjazd do Gromu Kąkolewnica. Obie drużyny są zainteresowane grą o pozostanie w lidze - tłumaczy trener Unii Żabików Artur Dadasiewicz.
Unia Żabików - Orzeł Czemierniki 0:1 (0:0)
Bramka: Bożym (55)
W 64 min Jan Bożym (Orzeł) przestrzelił rzut karny.
Żabików: Stężała - Pawelec, Kot (70 Błyskun), Kozłowski, M. Golec, Chudzik, Garbacik, Misiarz (60 Drygiel), Wachnik (68 Arent), Sowa (78 Prusak), Cybul.
Orzeł: Kwaśny - Fijałek, Baryła, Kaliński (76 Sosnowski), Krzeczkowski (57 Sekuła), Kuźma, Kula, Bożym, Kołtuniewicz (76 W. Golec), Powałka (57 Żuk), Pożarowszczyk.
Az-Bud Komarówka Podlaska zremisował z ŁKS Łazy 2:2. Pierwsza połowa także zakończyła się remisem (1:1).
- Drugą bramkę straciliśmy po ładnej akcji gospodarzy. W przekroju całego spotkania szanujemy wywalczony na wyjeździe punkt z mocnym zespołem z Komarówki - mówi szkoleniowiec ŁKS Piotr Wałachowski.
- Łazy mają fajny zespół, mecz był przyjemny dla kibiców, niekoniecznie dla arbitra. Uważam, że obie czerwone kartki zostały pokazane nieadekwatnie do sytuacji. Co do wyniku… Odczuwamy duży niedosyt, ale gramy dalej. Przed nami jeszcze dwa mecze do końca sezonu, oba chcemy wygrać - mówi grający trener Az-Bud Komarówka Arkadiusz Kot.
Aż sześć goli obejrzeli kibice w Milanowie, gdzie miejscowy LKS Agrotex zremisował z Red Sielczyk 3:3. Gospodarze przegrywali już 0:2, a następnie 2:3. Grali do końca i udowodnili, że zawsze warto walczyć o jak najlepszy wynik.
- Druga połowa należała już do nas. Straciliśmy bramkę na 0:2 po kontrze. Z kolei przy 2:2 znowu przytrafił nam się przypadkowy rzut karny i przegrywaliśmy 2:3. Pokazaliśmy jednak, że zawsze trzeba grać do końcowego gwizdka. Z jednej strony ciszymy się, gdyż zremisowaliśmy, a mogliśmy przegrać. Z drugiej pozostaje niedosyt gdyż mieliśmy okazje, szczególnie w drugiej połowie, z których powinniśmy zdobyć jeszcze więcej bramek, niż tylko trzy. Goście to naprawdę dobra drużyna - mówi kierownik LKS Agrotex Marek Burzec.
- Zmiany, które obie drużyny zrobiły zdecydowały o przebiegu meczu. W końcówce nie dowieźliśmy tego spotkania pod względem fizycznym. Rywale mieli więcej sytuacji i w doliczonym czasie doprowadzili do remisu. Szkoda, że nie utrzymaliśmy wygranej. Gospodarze do dobra drużyna, fajnie się z nimi gra. Z przebiegu spotkania remis nie krzywdzi żadnego zespołu - mówi trener Red Sielczyk Przemysław Skrodziuk.
KS Drelów wrócił do domu z trzema punktami i siedmioma strzelonymi golami po wyjazdowym spotkaniu z Absolwentem Domaszewnica.
- Do przerwy prowadziliśmy 2:0, ale powinniśmy wyżej. Bez problemów zwyciężyliśmy - mówi Marcin Nowosz, kierownik KS Drelów.
Lutnia Piszczac pokonała Sokoła Adamów 5:2. Gospodarze prowadzili 2:0, ale przyjezdni wyrównali stan rywalizacji. W drugiej połowie miejscowi dorzucili trzy kolejne bramki.
- Za szybko uwierzyliśmy, że mecz jest wygrany, kiedy przy wyniku 2:0 pozwoliliśmy rywalowi na strzelenie dwóch goli. Po zmianie stron już kontrolowaliśmy spotkanie - ocenia szkoleniowiec Lutni Mateusz Kacik.
Victoria Parczew rozbiła Kujawiaka Stanin 12:0. Cztery bramki zdobył Michał Gryczuk, trzy Albert Chomiuk.
- Spokojne zwycięstwo - ocenia kierownik Victorii Jarosław Lewczuk.
Pozostałe mecze 28. kolejki:
Az-Bud Komarówka Podlaska - ŁKS Łazy 2:2 (Kot 25, Domański 82 - Szustek 12, z karnego 52)
Czerwone kartki: Arkadiusz Kot (Az-Bud) w 51 min, za dyskusję z arbitrem; Adrian Gałach (Łazy) w 85 min, za faul taktyczny.
LKS Agrotex Milanów - Red Sielczyk 3:3 (Ostapiuk 59, Pawlak 66, Zmorzyński 90 + 2 - Bartosiak 29, Stelmaszuk 46, Pastuszewski karnego 70)
Absolwent Domaszewnica - KS Drelów 0:7 (Kozłowski 35, Kurenda 36, 74, Goździołko 53, 90, Skraburski 69, Leszczak samobójcza 81)
Lutnia Piszczac - Sokół Adamów 5:2 (Stachowicz 5, Tuttas 10, Wiraszka 60, Storto 66, Hawryluk 90 - Hernandez 37, Nawrocki 41)
Victoria Parczew - Kujawiak Stanin 12:0 (K. Waniowski 9, 51, Gryczuk 14, z karnego 32, 73, 75, Chomiuk 25, 43, 60, E. Waniowski 30, Sapała 53, Dębowczyk 56)
Bizon Jeleniec - Unia Krzywda 1:1 (Mateusz Izdebski 76 - Hryciuk 21)
1. Podlasie II 28 69 114-35
2. Victoria 28 61 97-38
3. Lutnia 28 59 95-48
4. Drelów 28 54 95-37
5. Az-Bud 28 52 92-46
6. Orzeł 28 48 69-58
7. Milanów 28 47 77-52
8. Sielczyk 28 47 59-53
9. Żabików 28 33 38-64
10. Łazy 28 33 42-63
11. Sokół 28 30 31-56
12. Krzywda 28 30 32-72
13. Grom 28 29 35-60
14. Absolwent 28 22 40-73
15. Bizon 28 20 44-79
16. Kujawiak 28 3 16-142
6 czerwca: Kujawiak - Podlasie II (17).
7 czerwca (wszystkie mecze o godzinie 17): Bizon - Absolwent * Krzywda - Lutnia * Sokół - Milanów * Sielczyk - Az-Bud * Łazy - Victoria * Grom - Żabików * Orzeł - Drelów.

Komentarze