Dawny jarmark koński był wydarzeniem, na które czekała cała okolica. W Muzeum Wsi Lubelskiej nie zabraknie więc charakterystycznych postaci znanych z przedwojennych targowisk. Wśród handlarzy i kupujących pojawią się miejscowi gospodarze, komisja targowa z weterynarzem zatwierdzającym transakcje, a także eleganckie dziedziczki z okolicznych majątków. Zwiedzający będą mogli spotkać również sprytnego handlarza gorzałką, młynarza wraz z pomocnikiem poszukujących silnego konia do pracy oraz przedstawicieli dawnego półświatka.
Organizatorzy zadbali o wierne odtworzenie realiów epoki. Na jarmarku nie zabraknie emocjonujących targów o konie, podczas których sprzedający będą zachwalać swoje rumaki, a kupujący wytykać ich wady, by uzyskać lepszą cenę. Publiczność pozna także tajniki dawnych zwyczajów handlowych, w tym słynną „licytację na dyszlu”. Jedną z atrakcji będzie również tradycyjna próba uciągu – pokaz siły i sprawności koni, który pozwalał ocenić ich przydatność do ciężkiej pracy.
Jarmark to jednak nie tylko handel. To także miejsce spotkań, wielkich emocji i nieoczekiwanych wydarzeń. Radość z udanej transakcji przeplatała się tu z zazdrością, a euforia mogła błyskawicznie ustąpić miejsca frustracji. W takim otoczeniu doskonale odnajdywali się doliniarze, naganiacze i nielegalni handlarze. Nad porządkiem czuwać będzie funkcjonariusz Policji Państwowej, który spróbuje upilnować tych, którzy zechcą wykorzystać zamieszanie do własnych celów.

Atmosferę przedwojennego targowiska podkreśli muzyka ludowa na żywo w wykonaniu kapeli „Swojacy z Lublina”. Na odwiedzających czekać będą także stoiska przygotowane przez Koła Gospodyń Wiejskich, oferujące regionalne przysmaki. Organizatorzy zachęcają również gości do przybycia w strojach z epoki – niewykluczone, że zostaną oni wciągnięci w sam środek jarmarcznych wydarzeń.

Komentarze