Gwałtowny manewr i policyjny pościg
Wszystko zaczęło się w sobotę nad ranem, kiedy pełniący służbę w Okunince policjanci z włodawskiej patrolówki zauważyli poruszające się od centrum Audi A6. Kierujący pojazdem na widok radiowozu nagle spanikował – gwałtownie skręcił, najechał na krawężnik i natychmiast zawrócił.
Mundurowi ruszyli w pościg za uciekającym autem, wysyłając sygnały świetlne oraz dźwiękowe nakazujące niezwłoczne zatrzymanie się. Młody kierowca zignorował jednak polecenia, gwałtownie przyspieszył i podjął desperacką próbę zgubienia patrolu.
Finał na pechowym słupie
Ucieczka nastolatka zakończyła się błyskawicznie i bezwzględnie. Na najbliższym zakręcie kierujący całkowicie stracił panowanie nad rozpędzonym pojazdem i wypadł z drogi. Zanim Audi ostatecznie się zatrzymało, zdążyło zdemolować ogrodzenie oraz uderzyć w zaparkowane w pobliżu samochody. Kropkę nad „i” postawiło potężne uderzenie w betonową latarnię z nr 13, która pod wpływem tak ogromnej siły po prostu się złamała.
Szczegółowa kontrola rozbitego pojazdu oraz stan trzeźwości kierowcy zszokowały policjantów. 19-latek miał w organizmie prawie 1,5 promila alkoholu a rozbite auto nie posiadało ważnych badań technicznych ani ubezpieczenia OC. Jakby tego było mało, samochód miał zamontowane tablice rejestracyjne pochodzące z zupełnie innego pojazdu.
W opuszczeniu zniszczonego samochodu kierowcy musieli pomóc interweniujący funkcjonariusze. Wraz z nim podróżował rówieśnik, który zdołał wydostać się z wraku o własnych siłach. Na szczęście żaden z nastolatków nie odniósł poważnych obrażeń i obaj nie wymagali hospitalizacji.
Cena brawury: Widmo więzienia i ogromne kary
Młody pirat drogowy został natychmiast zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu, natomiast rozbite Audi przetransportowano na policyjny parking. Nastolatek stracił już prawo jazdy, a za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem.
Policjanci z Włodawy kolejny raz apelują do wyobraźni kierowców, przypominając, jak tragiczne w skutkach bywają podobne rajdy.
- Pamiętajmy, że bezpieczeństwo nas wszystkich zależy przede wszystkim od nas samych, zaś alkohol i brawura są najczęstszymi przyczynami różnorodnych wypadków – podsumowuje podinspektor Bożena Szymańska.
Konsekwencje prawne, z którymi musi się teraz liczyć 19-latek, są niezwykle surowe. Zgodnie z kodeksem karnym, za samo niezatrzymanie się do kontroli drogowej i ucieczkę grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jazda w stanie nietrzeźwości zagrożona jest natomiast karą do 3 lat więzienia. Oprócz tego młodemu mężczyźnie grozi wysoka grzywna, długoletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty co najmniej 5000 złotych świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Osobne konsekwencje poniesie również za popełnione wykroczenia drogowe.


Komentarze