Co ciekawe, pod koniec maja „Nafciarze” oficjalnie poinformowali, że ich szkoleniowiec zostaje w klubie na kolejny sezon.
Po utrzymaniu się w PKO BP Ekstraklasie jego umowa została automatycznie przedłużona. Co więc nagle się zmieniło? Miasto, które jest właścicielem klubu cały czas szuka kupca. Skoro swoje posady mają stracić: prezes Piotr Sadczuk, trener Misiura, a także dyrektor sportowy Radosław Kucharki, to może oznaczać sprzedaż klubu. Wszystko ma się wyjaśnić we wtorek, kiedy zbierze się Rada Nadzorcza ekipy z Płocka.
Portal meczyki.pl informuje, że Misiura długo nie będzie na bezrobociu, bo ponoć... wynegocjował już trzyletni kontrakt z Motorem Lublin. Jest oczywiście kilka warunków do spełnienia. Przede wszystkim 45-letni szkoleniowiec musi rozwiązać swoją umowę z dotychczasowym pracodawcą. Z kolei portal weszlo.com donosi, że Zbigniew Jakubas jest gotowy wyłożyć na trenera nawet 300 tysięcy euro. W takie informacje kibicom żółto-biało-niebieskich akurat trudno uwierzyć, ale nie od dzisiaj wiadomo, że Misiura to jeden z ulubionych szkoleniowców prezesa Motoru.
Informacja o zwolnieniu Mateusza Stolarskiego wydaje się jednak nieprawdopodobna. Tym bardziej, że przecież nie tak dawno temu prezes Jakubas mówił, że chciałby, aby młody szkoleniowiec był takim „lubelskim Fergusonem” i żeby prowadził zespół przez lata, jak słynny Szkot prowadził „Czerwone Diabły”.
Można się jednak domyślać, że w ostatnim czasie obaj panowie nie nadawali na tych samych falach. Opiekun Motoru na jednej z konferencji prasowych przyznał, że byłby bardzo zawiedziony gdyby z klubu odszedł bramkarz Ivan Brkić. Dodał nawet, że nie wyobraża sobie, aby Chorwata zabrakło między słupkami w kolejnym sezonie. Tymczasem golkiper podpisał przecież trzyletnią umowę z Legią Warszawa.
„Stolar” podczas innej konferencji przyznawał z kolei, że nie chciałby robić w zespole rewolucji, żeby nie budować wszystkiego od nowa. W tym wypadku też jego życzenie się nie spełniło. W drużynie brakuje już dziewięciu zawodników, a oprócz Brkicia odeszli również: Michał Król (Wisła Płock), Bartosz Wolski (GKS Katowice), Kacper Karasek (Radomiak), Filip Wójcik, Arkadiusz Najemski, Mathieu Scalet, Renat Dadashov oraz Bradly van Hoeven (koniec kontraktów). A to wcale nie musi być koniec. Nie wiadomo co dalej z Ivo Rodriguesem, Sergi Samperem, Herve Matthysem czy Jaubem Łabojką. Dodatkowo Jacques Ndiate pali się do wyjazdu, a zapewne pojawią się ciekawe oferty dla: Karola Czubaka i Filipa Lubereckiego.
– Zbigniew Jakubas, to nie jest wielką tajemnicą w środowisku, jest wielkim orędownikiem pracy Mariusza Misiury, no i zdaje się, że doprowadzi wkrótce do sytuacji, w której Mariusza Misiura w klubie będzie miał. Według moich informacji Misiura ma już wynegocjowany kontrakt z Motorem i obowiązywałby on do czerwca 2029 roku, a więc przez 3 lata. jeżeli wejdzie w życie. Jest on tak wynegocjowany, że oczywiście wchodzi w życie w momencie, gdy Mariusz przestaje pełnić obowiązki szkoleniowca w Wiśle Płock, a to na razie nie nastąpiło – informuje Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl.
Trzeba jeszcze dodać, że trener Stolarski pracuje z żółto-biało-niebieskimi od 2022 roku. Wtedy był asystentem Goncalo Feio. Pierwszym szkoleniowcem został w marcu 2024 roku. Poprowadził już Motor w 82 oficjalnych spotkaniach.

Komentarze