Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie przedstawiła zasady postępowania na terenach zniszczonych przez pożar, który wybuchł 5 maja. Dokument został opracowany przez zespół kryzysowy złożony z leśników, naukowców, przyrodników i przedstawicieli instytucji zajmujących się ochroną środowiska.
– Stworzyliśmy plan działania kierunkowy. Nie są to zasady sztywne, ponieważ las to jest żywy organizm i wszystkiego nie przewidzimy – podkreślił podczas briefingu zastępca dyrektora RDLP w Lublinie Mariusz Kiczyński.
Pożar objął łącznie 1157 hektarów lasów, z czego 885 hektarów znajduje się w zarządzie Lasów Państwowych. Największe zniszczenia odnotowano na powierzchni około 400 hektarów.
Trzy strefy odbudowy lasu
Leśnicy podzielili pogorzelisko na trzy strefy, w których będą obowiązywały różne metody odnowy.
Pierwsza obejmuje około 195 hektarów projektowanego rezerwatu „Długie Bagno”. Tam przyroda otrzyma pełną swobodę działania. Las będzie regenerował się bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka, a zachodzące procesy będą obserwowane przez naukowców.
W drugiej strefie, liczącej około 300 hektarów, podstawą odbudowy mają być naturalne samosiewy. Dopiero tam, gdzie natura sobie nie poradzi, leśnicy planują dosiewanie lub dosadzanie drzew.
– Mamy nadzieję, że to natura przejmie tam prym – zaznaczył Mariusz Kiczyński.
Najbardziej zniszczone fragmenty znalazły się w trzeciej strefie. Tam, oprócz wykorzystania naturalnych odnowień, prowadzone będzie przygotowanie terenu i sadzenie nowego lasu.
Ponad jedna trzecia pożarzyska bez ingerencji człowieka
Jak poinformował zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Józefów Adam Kraczek, około 36 proc. całego pogorzeliska zostanie wyłączone z działań gospodarczych.
Z kolei około jednej trzeciej powierzchni będzie wymagało najbardziej intensywnych prac odnowieniowych.
Leśnicy podkreślają jednak, że nawet tam priorytetem pozostanie wykorzystanie naturalnych procesów wszędzie tam, gdzie okażą się one skuteczne.
Więcej drzew liściastych zamiast samych sosen
Eksperci rekomendują również zmianę składu gatunkowego przyszłego lasu.
Dotychczas w Puszczy Solskiej dominowały bory sosnowe. Po odbudowie większy udział mają mieć drzewa liściaste, takie jak brzoza, grab, lipa, dąb czy buk.
Według specjalistów bardziej zróżnicowany drzewostan będzie lepiej odporny na skutki zmian klimatu, długotrwałe susze oraz coraz częściej występujące ekstremalne zjawiska pogodowe.
Będą też nowe zabezpieczenia przeciwpożarowe
Odbudowie lasu będą towarzyszyć działania zwiększające bezpieczeństwo przeciwpożarowe.
Plan zakłada m.in. modernizację i budowę dróg umożliwiających sprawniejszy dojazd służb ratowniczych oraz tworzenie biologicznych pasów przeciwpożarowych obsadzonych odpowiednimi gatunkami drzew i krzewów, które mają ograniczać rozprzestrzenianie się ognia.
Największy pożar od lat
Pożar Puszczy Solskiej wybuchł 5 maja i przez tydzień angażował ogromne siły ratownicze. W kulminacyjnym momencie z ogniem walczyło ponad tysiąc strażaków, leśników, policjantów i żołnierzy.
Akcję utrudniał fakt, że ogień objął również tereny torfowe, gdzie przez wiele dni utrzymywały się ukryte zarzewia pożaru.
Do gaszenia wykorzystywano śmigłowce i samoloty gaśnicze. Podczas akcji doszło do tragedii – rozbił się samolot gaśniczy Dromader, a pilot maszyny zginął. Okoliczności katastrofy bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, a śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu.

Komentarze