Ponad jedna trzecia terenów zniszczonych podczas majowego pożaru Puszczy Solskiej zostanie pozostawiona naturze. Leśnicy, naukowcy i przyrodnicy opracowali plan odbudowy lasu, który zakłada, że tam, gdzie to możliwe, drzewa odrosną bez ingerencji człowieka. Sadzenie nowych drzew będzie prowadzone głównie na najbardziej zniszczonych obszarach.
Około 19,5 mln nowych drzew planuje w tym roku posadzić Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie. Nasadzenia obejmą blisko 3 tys. hektarów terenów, na których wcześniej prowadzono wycinkę. Równocześnie leśnicy apelują o ostrożność – wiosną znacząco rośnie ryzyko pożarów.
Nie wiadomo, czy była to zorganizowana akcja rodem z amerykańskich filmów, czy tylko impuls. Pewne jest to, że krowy nie pytały nikogo o pozwolenie - wzięły kopyta za pas i uciekły z okolicznej hodowli, a obecnie cieszą się życiem w mirczańskich lasach (pow. hrubieszowski)
Urządzenie produkujące aerozol do dezynfekcji pomieszczeń trafiło wczoraj do szpitala specjalistycznego w Puławach. Pieniądze na jako zakup wiosną zbierali członkowie dwóch stowarzyszeń i Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych. Sprzęt jest warty 70 tys. zł.
30 hektarów lasów spłonęło w ciągu kilku ostatnich dni na terenie Nadleśnictwa Międzyrzec. Z pierwszych ustaleń wynika, że przyczyną gigantycznego pożaru było podpalenie.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie oraz Studenckie Koło Naukowe Leśników Uniwersytetu Przyrodniczego zapraszają na obchody Międzynarodowego Dnia Lasów, które odbędą się 20 marca w budynku Centrum Kongresowego Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie przy ul. Akademickiej 15.
Kierowcy quadów i motocykli crossowych szaleją po lubelskich lasach. Jeźdźcy z premedytacją łamią zakazy wjazdu. Stanowią zagrożenie i dla pieszych, i dla przyrody, ale niewiele robią sobie z zakazów.
Albo to znak, że sezon ogórkowy mamy w pełni, albo w lasach w okolicach Białej Podlaskiej grasuje… puma. Pod koniec czerwca drapieżnika miał tam widzieć leśnik. – To był wielki szaropopielaty kot, 80 centymetrów wysokości, 2 metry długości z grubym i długim ogonem. Widziałem go z odległości 15 metrów – relacjonuje 21-letni Mateusz Kiczyński, leśnik z nadleśnictwa Chotyłów.