Ekstremalne upały dochodzące do 40°C i katastrofalny brak deszczu postawiły Roztoczański Park Narodowy w obliczu klęski ekologicznej. Jeśli lipiec nie przyniesie natychmiastowego przełomu w pogodzie, perła regionu – Stawy Echo – oraz okoliczne torfowiska mogą całkowicie zniknąć z mapy jeszcze przed końcem tych wakacji. Strumień zasilający to legendarne kąpielisko płynie dziś z dramatyczną prędkością zaledwie jednego litra na sekundę.
Roztoczański Park Narodowy alarmuje o przypadkach wandalizmu na swoim terenie. Jak informują pracownicy parku, od pewnego czasu nieznana osoba pozostawia graffiti na elementach infrastruktury przygotowanej dla turystów. Władze RPN zapowiadają wzmożone kontrole i montaż monitoringu.
Jedne przychodzą na świat w walentynki na miękkiej słomie, inne rodzą się wprost w objęcia mroźnej, roztoczańskiej kniei. Choć ich start w życie wygląda zupełnie inaczej, wszystkie łączy jedno: charakterystyczna pręga na grzbiecie i geny dzikich przodków. W Roztoczańskim Parku Narodowym trwa właśnie „baby boom” u koników polskich – jedynej naszej rodzimej rasy, która przetrwała próbę czasu i dziś jest wizytówką regionu.
W Walentynki pracownicy Roztoczańskiego Parku Narodowego może nie otrzymali laurki, ale coś lepszego. W stajni urodził się pierwszy w tym roku konik polski.
Ornitologiczny rarytas – tak pracownicy Działu Monitoringu i Nauki w Roztoczańskim Parku Narodowym nazwali swoje ostatnie obserwacje. Na Padole Zamojskim wypatrzyli kraskę.
Obowiązki pełnił przez kilka miesięcy po odwołaniu jego poprzednika. Od początku sierpnia Tadeusz Grabowski jest już oficjalnie dyrektorem Roztoczańskiego Parku Narodowego. Pracuje tu od 32 lat.
„Park dla Ludzi. Ludzie dla Parku. Razem dla Natury” - pod takim hasłem Roztoczański Park Narodowy organizuje swoje tegoroczne Dni Otwarte i zaprasza w weekend 3-4 sierpnia.
Według oficjalnych danych, pojedyncze osobniki obserwowano w tym rejonie kilkanaście lat temu. Ale niektórzy krasek nie widzieli na Roztoczu znacznie dłużej. Aż do poniedziałku, kiedy ptaka zaobserwowali, a także sfotografowali pracownicy RPN.
Zmiany klimatu zrobiło swoje. Wiosenne temperatury zawitały do nas już w lutym, więc tysiące płazów jak na sygnał rozpoczęły swoją doroczną wędrówkę do zbiorników wodnych. Ich ratowanie w Roztoczańskim Parku Narodowym musiało więc rozpocząć się wcześniej niż zwykle.
Maluch przyszedł na świat wczoraj. Czuje się dobrze. Pierwszy narodzony w tym roku konik polski w hodowli Roztoczańskiego Parku Narodowego to ogierek.
Z pozoru nic nadzwyczajnego. Ot, paprotka o nietypowych liściach. A jednak to, że dwie takie rosną na łące w Roztoczańskim Parku Narodowym, jest wydarzeniem. Bo to długosz królewski – gatunek, którego dotychczas tutaj nie było.
Na pewno nie w tym i nie w przyszłym roku. Ale perspektywa pięciu lat jest bardzo realna. Taki mniej więcej termin daje sobie Roztoczański Park Narodowy na budowę i udostępnienie ścieżki w koronach drzew. Właśnie ogłoszono konkurs na koncepcję tej konstrukcji.