Jak ustalili śledczy, dziewczynka poznała Wojciecha K., przez Internet, gdy miała 13 lat. Kontakt nawiązali podczas wspólnego tworzenia materiałów wideo z gry Minecraft. Uczestnicy nagrywali dubbing do filmów, które następnie publikowali w serwisie internetowym. Z czasem rozmowy prowadzone na czacie grupowym przeniosły się do prywatnych wiadomości.
– Wojciech K. przesyłał pokrzywdzonej za pośrednictwem aplikacji Snapchat oraz Messenger materiały o charakterze pornograficznym. W celu zaspokojenia własnego popędu płciowego oskarżony transmitował oraz przesyłał zdjęcia przedstawiające obnażone swoje narządy płciowe oraz utrwalone czynności seksualne, w tym akty autoseksualne (masturbację). Pokrzywdzona potwierdziła te okoliczności w toku przesłuchania, wskazując jednocześnie, że w związku z traumatycznymi doświadczeniami wywołanymi tymi zdarzeniami, na przełomie lat 2013–2014 musiała korzystać z pomocy psychologicznej – wyjaśnia prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Z ustaleń prokuratury wynika, że oskarżony miał pełną świadomość wieku dziewczynki. Proceder trwał od 3 lipca do 18 listopada 2014 roku w Lublinie. Sprawa wyszła na jaw po głośnej aferze „Pandora Gate”, która ujawniła niewłaściwe zachowanie najpopularniejszych twórców internetowych wobec osób małoletnich. 31-letni Wojciech K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Do sprawy zaangażowany został zespół biegłych, w tym lekarze psychiatrzy, psycholog-seksuolog oraz lekarz specjalista seksuolog.
– Z wydanej ekspertyzy wynika, że Wojciech K. nie cierpi na chorobę psychiczną ani upośledzenie umysłowe, nie stwierdzono u niego także zaburzeń preferencji seksualnych. Biegli wskazali jednak na deficyty społeczno-emocjonalne oraz nieprawidłową strukturę osobowości o cechach unikających. W ocenie ekspertów, oskarżony w czasie zarzucanego mu czynu był w pełni poczytalny – miał zdolność rozpoznania znaczenia swoich działań oraz pokierowania swoim postępowaniem. Aktualny stan zdrowia psychicznego pozwala mu na czynny udział w procesie – wyjaśnia prokurator Kozak.
Prokuratura zarzuca mu prezentowanie małoletniej poniżej 15. roku życia treści pornograficznych z wykorzystaniem systemu teleinformatycznego, w tym transmitowanie i przesyłanie materiałów przedstawiających wykonywane przez siebie czynności seksualne. Wobec oskarżonego nie zastosowano środków zapobiegawczych. Grozi mu do trzech lat więzienia.

Komentarze