Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Nasz felieton

Żeby zaczęli się z nami liczyć. Szanować nas jako ludzi

8 lipca 1980 roku, godzina 9.30. Osiemdziesięciu pracowników Wydziału Obróbki Mechanicznej W-320 WSK PZL-Świdnik przerywa pracę. Po kilku godzinach strajk ogarnia całą załogę świdnickiego zakładu. Po kilku dniach protestuje cała Lubelszczyzna – w sumie 150 zakładów pracy. Za kilka tygodni staje Stocznia Gdańska. Strajki rozlewają się na cały kraj.
Żeby zaczęli się z nami liczyć. Szanować nas jako ludzi
Magdalena Bożko-Miedzwiecka

Autor: DW

8 lipca Mirosław Kaczan jak zwykle przyszedł do pracy i stanął przy swojej szlifierce na Wydziale Obróbki Mechanicznej W-320. Przed godziną 9 wyciągnął kanapki, a jego koledzy poszli na śniadanie do zakładowego baru. Wrócili wzburzeni. Okazało się, że w barze podnieśli ceny o 60 procent. Kotlet zdrożał z 10,20 zł do 18,10 zł.

– Wściekłem się – wspomina Mirosław Kaczan. – Dosłownie dzień wcześniej władze zapowiedziały, że w punktach żywienia zbiorowego ceny nie wzrosną. Czyli znowu nie dotrzymali obietnicy. Ja jestem buntownik, naturę mam impulsywną. I wtedy po prostu wyłączyłem swoją maszynę. Strajk – powiedziałem.

Pierwszy dołączył do niego Stasio, potem kolejni pracownicy, jeden za drugim. Nikt nie powiedział stop, nikt się nie sprzeciwił. Protest objął cały zakład. 

Alfred Bondos (*), pracownik Wydziału Motocyklowego: - Niezadowolenie narastało od dawna. Mieliśmy coraz większe przekonanie, że system komunistyczny nie może trwać wiecznie. W ludziach narastała zwykła, ludzka złość na to wszystko. Czuliśmy, że to wszystko musi w końcu runąć. 

Mirosław Kaczan: - Powiedzieliśmy, że chcemy cofnięcia podwyżek – ale nie tylko. Ludzie wyrzucali z siebie to wszystko, co od dawna leżało im na sercu. Że mają dosyć partii, zmanipulowanych związków zawodowych, nierówności płacowych i socjalnych, układów i korupcji. Już nie chodziło nam tylko o cenę kotleta. Chodziło nam o cały niesprawiedliwy, krzywdzący dla nas system. Chcieliśmy, żeby zaczęli się z nami liczyć, szanować naszą pracę i nas jako ludzi. Na to dyrekcja nie była przygotowana.

Swoje żądania spisali na długiej liście, w sumie 110 punktów. Żądali m.in. cofnięcia podwyżek cen, podwyżki płac, zmniejszenia różnic płacowych i socjalnych, większych dostaw żywności do Świdnika (zwłaszcza mięsa i mleka w proszku), przedłużenia płatnych urlopów macierzyńskich, zlikwidowania korupcji w lecznictwie w Świdniku. Lista liczyła 110 postulatów. Rozpoczęły się rozmowy z kierownictwem.

Urszula Radek (* *), technolog: - To były bardzo ciężkie negocjacje, Nie mieliśmy ani doświadczenia, ani doradców, ale za to mieliśmy swoją mądrość. Przed godziną 18 podpisaliśmy porozumienie, które utajniliśmy i zamknęliśmy w tajnej kancelarii, żeby nikt nie miał do niego dostępu i nie mógł go zniszczyć. Dyrektor Jan Czogała odczytał je przez zakładowy radiowęzeł. Maszyny ruszyły, ludzie wrócili do pracy. Co wtedy czułam? Radość i zmęczenie. I dumę, że tak mądrze żeśmy to przeprowadzili. Jako pierwsi w Polsce. Doprowadziliśmy tę sprawę do końca.

Strajk trwał 4 dni, 11 lipca 1980 roku podpisano 9-punktowe porozumienie. 

Było to pierwsze, podpisane latem 1980 roku, pisemne porozumienie między komunistycznym rządem, a strajkującymi robotnikami. Po proteście w Świdniku ruszyła lawina strajków w Lublinie i regionie lubelskim, które od 9 do 15 lipca objęły m.in. Fabrykę Maszyn Rolniczych „Agromet”, Lubelskie Zakłady Naprawy Samochodów, Fabrykę Samochodów Ciężarowych, Zakłady Azotowe Puławy. Od 16 do 19 lipca strajkował Węzeł PKP Lublin i MPK. Strajki lipcowe objęły w naszym regionie 150 zakładów pracy, a wzięło w nich udział ok. 50 tys. pracowników. 

14 sierpnia 1980 roku stanęła Stocznia Gdańska, a za nią inne zakłady. Strajki ogarnęły cały kraj.

Alfred Bondos: Byliśmy iskierką, która wznieciła wielki ogień w całej Polsce. Na dobre zmieniliśmy historię. 

 

*Alfred Bondos (ur. 28 lipca 1945 r. w Janówku k. Świdnika, zm. 8 czerwca 2020 r. w Świdniku)

** Urszula Radek (ur. 1 listopada 1934 r. w Rejowcu, zm. 2 marca 2021 r. w Świdniku)

Cytaty pochodzą z tekstu „Zaczęło się od kotleta” mojego autorstwa. 

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama