Do pierwszego z tragicznych zdarzeń doszło w Przytocznie w gminie Jeziorzany. W środę wieczorem dryfujące w lokalnym stawie zauważyli świadkowie. Dwaj mężczyźni przybiegli na pomoc i wspólnymi siłami próbowali wyciągnąć poszkodowanego na brzeg. Natychmiast podjęli również próby reanimacji, krótych nie przerwali aż do przyjazdu wezwanych służb ratunkowych. Walkę o życie 44-latka kontynuowała załoga pogotowia. - Niestety, mimo długotrwałej akcji reanimacyjnej, lekarz stwierdził zgon mężczyzny - poinformował mł. asp. Marcin Bajon.
Do kolejnej tragedii związanej z wodą doszło kilkanaście godzin później w Chlewiskach. W czwartek, ok. godz. 5 nad ranem świadek spacerujący w okolicach rzeki Wieprz zauważył w wodzie mężczyznę, który unosił się na wodzie z zanurzoną głową. Zadzwonił po pomoc. Mimo przyjazdu służb ratunkowych, na uratowanie życia 70-latka było już za późno.
- Dokładne przyczyny oraz szczegółowy przebieg obu tych tragicznych zdarzeń będą teraz przedmiotem wnikliwej analizy w ramach prowadzonych w tych sprawach postępowań - przypomina rzecznik lubartowskiej policji.
- Apelujemy do wszystkich mieszkańców oraz wypoczywających w naszym regionie o zachowanie maksymalnej ostrożności i zdrowego rozsądku. Sezon letni w pełni, jednak woda – nawet ta z pozoru spokojna, płytka czy dobrze nam znana – niesie śmiertelne niebezpieczeństwo - przypomina młodszy aspirant.

Komentarze