Państwowe Muzeum na Majdanku jest najstarszą w Europie i pierwszą na świecie instytucją muzealną upamiętniającą ofiary II wojny światowej. Utworzono je zaledwie 3 miesiące po wkroczeniu na teren obozu wojsk radzieckich, a dzięki tej natychmiastowej decyzji udało się zachować większą część infrastruktury. Dziś liczy ona 70 obiektów historycznych, rozmieszczonych na około 90 hektarach ziemi. Wyzwolenie Majdanka miało miejsce 22 lipca 1944 roku. Zanim to jednak nastąpiło, Niemcy ewakuowali większość zdolnych do pracy więźniów w głąb Rzeszy i podpalili krematorium, by ukryć skalę popełnionych zbrodni. Ostatnia kolumna „marsz śmierci”, która dotarła pieszo do Ćmielowa, została zabrana wagonami towarowymi do KL Auschwitz. Z ponad 1000 osób, które wyruszyły z Lublina, obóz docelowy osiągnęło 837 więźniów.
Pan Jan Kukiełka przebywał w obozie w 1943 roku w wieku 5 lat razem z siostrą i rodzicami. Dzieci do 10. roku życia przywożono na Majdanek, a powyżej 10 – do Niemiec na roboty.
- Siostra miała 7 lat, ja miałem 5. Byliśmy w pierwszym baraku. Niemcy nam dokuczali. Z psami byli. Nie można było się ruszyć. Trzeba było bez przerwy stawać na jakieś spotkania. Ojciec mieszkał w innym baraku, a dzieci w innym. Razem nie mogliśmy być. Tak to trwało do jesieni – mówi Jan Kukiełka, były więzień obozu.
W listopadzie, kiedy skończyła się praca, zostali wypuszczeni z obozu po tym jak Bauer wstawił się za nimi u gestapo, za dobrze wykonane, ciężkie obowiązki. Po powrocie na rodzime roztocze, życie Pana Jana wiodło się zwyczajnym tempem. Próbował swoich sił w prowadzeniu sklepu, w pracy w kopalni i fabryce samochodów. Ostatecznie jako kierowca zwiedził niemalże całą Polskę i dopiero kilka lat temu zrezygnował z prowadzenia pojazdów. Szczęśliwie założył rodzinę, mieszka w Lublinie i regularnie zabiera głos w mediach jako aktywny świadek historii.
Mauzoleum, pod którym odbyły się tegoroczne uroczystości, odsłonięto podczas 25. rocznicy, w 1969 roku. Do dziś znajdują się w nim prochy ofiar zabezpieczone na terenie obozu. W obecności zaproszonych byłych więźniów i świadków przedstawiciele władz, służby mundurowe oraz chętni, chcący złożyć hołd ofiarom, złożyli pod pomnikiem symboliczne wieńce.
Ważne jest, by pamięć o takich miejscach jak Majdanek nie zaginęła, a ludzkość nie popełniła niektórych błędów z przeszłości. Składając hołd ofiarom, niesiemy przesłanie dla nowych pokoleń, że cokolwiek, co okupione jest tak wielkim cierpieniem, jest warte tyle co rzucony na wiatr pył.
Komentarze