Polska i Słowenia spotkały się na tym etapie rywalizacji podczas trzech ostatnich mistrzostw Starego Kontynentu. W 2019 i 2021 roku Biało-Czerwoni schodzili z boiska pokonani po 1:3. Z kolei trzy lata temu zwyciężyli przeciwnika 3:1, a następnie zostali mistrzami Europy.
Oba zespoły podczas mistrzostw Europy spotkały się jeszcze kilka razy. W 2017 roku Słoweńcy stanęli Polakom na drodze do ćwierćfinału w barażu. Z kolei dwa lata wcześniej ograli naszych siatkarzy w ćwierćfinale.
W tym roku Polska i Słowenia mierzyły się już czterokrotnie. W rundzie zasadniczej Ligi Narodów górą byli rywale (3:2 dla Słowenii). Polacy wzięli rewanż w półfinale tych rozgrywek wygrywając w trzech setach. Po raz trzeci ekipy zagrały podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Spotkanie było zacięte i zakończyło się zwycięstwem Biało-Czerwonych 3:2.
Słowenia, począwszy od 2015 roku, z wyjątkiem 2017, kończyła udział w mistrzostwach Europy w najlepszej czwórce. Podczas ostatnich zawodów tej rangi, w 2023, w Rzymie, wywalczyła brązowy medal. W tzw. małym finale pokonała Francję 3:2.
Piątkowi rywale Polaków mają problemy kadrowe. Już podczas mistrzostw kontuzji nabawił się przyjmujący Tine Urnaut. Z urazem boryka się również atakujący Toncek Stern.
Polacy bronią mistrzowskiej korony. Wywalczyli ją trzy lata temu w Rzymie ogrywając gospodarzy Włochów 3:0. Tegoroczne mistrzostwa mają dodatkowy bodziec motywujący. Mistrz Europy wywalczy kwalifikację olimpijską na igrzyska w Los Angeles 2028.
Fazę grupową Polacy przeszli z lekkim draśnięciem. W takich kategoriach traktować trzeba porażkę 2:3 po zaciętym spotkaniu z jednym ze współgospodarzy, Bułgarią. Był to ostatni mecz w grupie B. Mimo to, mając na koncie wcześniejsze cztery wygrane, z Macedonią Północną, Portugalią, Izraelem i Ukrainą, zakończyli ten etap mistrzostw na pierwszym miejscu. W 1/8 finału nasi siatkarze ograli Łotwę, a w ćwierćfinale, również w trzech odsłonach, Niemców.
Z kolei Słoweńcy wygrali trzy spośród pięciu rozegranych meczów w grupie C. Jan Kozamernik i koledzy pokonali Słowację, Szwecją i Czechy. W starciach z Grecją i Włochami musieli uznać wyższość przeciwników. W ćwierćfinale byli lepsi od Belgii, którą ograli 3:1.

Komentarze