Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tomasovia ma nowego trenera. Ostatnio pracował w Motorze II Lublin

Tomasovia ma nowego trenera. Sezon rozpoczął Paweł Babiarz, w dwóch ostatnich meczach drużynę prowadził Artur Jaremko, a od wtorku obowiązki pierwszego szkoleniowca przejął Kamil Witkowski.
Tomasovia ma nowego trenera. Ostatnio pracował w Motorze II Lublin
Kamil Witkowski od wtorku jest trenerem Tomasovii

Autor: Tomasovia.Tomaszow.info

Kibicom Witkowskiego nie trzeba specjalnie przedstawiać. Jako piłkarz Cracovii, kiedyś otrzymał powołanie od Leo Beenhakkera do reprezentacji Polski.

Od 2020 roku jest trenerem, ostatnio prowadził Motor II Lublin. Po zaskakującej decyzji o rozwiązaniu drużyny rezerw pozostawał bez pracy. Ma już jednak spore doświadczenie. 41-latek ma w swoim CV kilka innych klubów, jak: Lewart Lubartów, Stal Kraśnik, Karpaty Krosno, KS Wiązownica, Stal Poniatowa oraz Powiślak Końskowola.

Jak to się stało, że zdecydował się przyjąć ofertę z Tomaszowa Lubelskiego?

– Znam ten klub z przeszłości, często tutaj przyjeżdżałem jako trener innych zespołów. Wiadomo też, że wybiera się pracę tam, gdzie jest zainteresowanie. Tym bardziej, że umówiliśmy się na dłuższą współpracę, na proces, aby można było coś fajnego tutaj stworzyć – przyznaje Kamil Witkowski.

Kiepsko weszli w sezon

Tomasovia od lat należy do czołówki IV ligi. W ostatnich latach na koniec rozgrywek zajmowała po kolei: drugie, ósme, trzecie i czwarte miejsce. W sezonie 21/22 występowała za to na trzecioligowych boiskach, ale musiała pogodzić się ze spadkiem. 

Po letniej rewolucji kadrowej zespół wpadł w dołek. Po ośmiu kolejkach ma na koncie tylko siedem punktów, aż 19 straconych goli i zajmuje dopiero jedenastą pozycję w tabeli. Co więcej, ekipa z Tomaszowa Lubelskiego przegrała już cztery spotkania z rzędu. Co jest głównym problemem drużyny?

– Nie chcę wnikać w to, co było. Sporo zawodników odeszło w lecie, sporo przyszło, a to na pewno ma wpływ na wyniki. Liczę na to, że się poprawimy, ale można to osiągnąć tylko poprzez proces. W moich dwóch ostatnich klubach ten proces był przerywany. Zarówno w Kraśniku, jak i Motorze, zespoły szły do przodu. Tak umówiliśmy się z działaczami Tomasovii – na dłuższą współpracę. Ja chcę wygrywać i grać o najwyższe cele, a dodatkowo dawać szansę zdolnej młodzieży – tłumaczy trener Witkowski.

Kontuzje i transfery

W lecie drużyna z Tomaszowa Lubelskiego mocno się zmieniła. Z klubu odeszło wielu bardziej doświadczonych zawodników. A czy obecnie jest szansa na jakieś dodatkowe transfery?

– Liczę, że uda się wzmocnić drużynę, ale w zimie. Na razie skupiamy się na poprawie wyników obecną kadrą. Uważam jednak, że mało jest takich miejsc, jak Tomasovia. Jest świetna baza, zabezpieczenie finansowe i podstawy, żeby naprawdę stworzyć coś ciekawego – dodaje nowy szkoleniowiec niebiesko-białych.

Drużyny w obecnych rozgrywkach nie oszczędzały kontuzje. Problemy ze zdrowiem ma również najlepszy zawodnik w ostatnich latach, czyli Damian Szuta.

– Wraca już po urazie, zaczął treningi, ale trzeba mądrze podejść do tej sytuacji, żeby był optymalnie przygotowany w tej końcówce rundy. Niestety, mamy kilku innych chłopaków, którzy nadal leczą kontuzję. To nie jest komfortowa sytuacja, ale trzeba sobie poradzić – wyjaśnia trener Witkowski.

Szkoleniowiec zadebiutuje na ławce niebiesko-białych domowym meczem z Ruchem Ryki. Spotkanie zaplanowano na najbliższą sobotę (godz. 13).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama