Sytuacja akademików w I lidze koszykarzy jest coraz trudniejsza. Po porażce z Polpharmą podopieczni trenera Todora Mołłowa muszą mocno się starać, aby nie spaść nawet na przedostatnie miejsce. Martwi też brak poprawy w grze AZS, co nie napawa optymizmem przed decydującą rywalizacją o utrzymanie się w I lidze.
Sobotnie spotkanie z Polpharmą było bardzo nerwowe. Przyczynili się do tego sędziowie, którzy w pierwszej połowie dostrzegali faule głównie gospodarzy (pięciu zawodników AZS miało po 20 min po 3 przewinienia), a w drugiej części gwizdali w drugą stronę, ale zanim do tego doszło, ukarali akademików (trenera Mołłowa, Rybczyńskiego i Sulimę) trzema przewinieniami technicznymi. Szkoda że gospodarze dali się sprowokować sędziowskiej parze, ponieważ cztery punkty zdobyte z wolnych (a mogło być sześć), miały duże znaczenie.
Mimo to, AZS mógł pokusić się o wygraną z zespołem trenowanym przez Tadeusza Hucińskiego, wiceprezesa PZKosz. Tuż przed końcową syreną przewaga Polpharmy stopniała do punktu – 79:80. Na 20 s przed końcem meczu Mordzak dwukrotnie spudłował z linii rzutów wolnych, jednak goście, wykorzystując brak wysokich akademików (za pięć przewinień zeszli z boiska Wierzgacz, Karolak, Bochenek), zdołali poprawić rzut Mordzaka i umieścili piłkę w koszu. Ostatnia akcja AZS to nieporozumienie. Penberthy zamiast rzucać za 3 pkt, zdecydował się na wejście pod kosz i o remisie nie mogło już być mowy.
SKŁADY I PUNKTY
E.Leclerc AZS: Penberthy 19 (3 x 3), Bochenek 10, Wierzgacz 9, Sulima 7 (1 x 3) Morawiec 2 oraz Karolak 21 (1 x 3), Rybczyński 7, Gajewski 6, Michalski 0, Sokołowski 0.
Polpharma: Mordzak 15 (3 x 3), Briegman 12, Rosnowski 11 (1 x 3), Kowalczyk 9 (1 x 3), Zakrzewski 6 oraz Kukiełka 14 (2 x 3), Szewczyk 14, Lisewski 1, Sarzało 0.
Sędziowali: Sławomir Jarząb i Jacek Litawa (obaj z Warszawy).
Reklama













Komentarze