Osłabiony Start też jest faworytem
W najbliższy weekend I-ligowi koszykarze rozpoczną rywalizację w play off, która wyłoni najlepszy zespół rozgrywek, który awansuje do ligi zawodowej, a także pięciu spadkowiczów. W gronie drużyn walczących o czołowe lokaty jest lubelski Start, który w niedzielę o godz. 16 będzie gościł w hali MOSiR Mirpol Białystok.
- 21.02.2002 19:02
Zespoły, które w sezonie zasadniczym zajęły miejsca 1–8, w pierwszej rundzie play off grają do dwóch zwycięstw. Lubelski Start, trzeci zespół rozgrywek, przystąpi do rywalizacji z Mirpolem Białystok, który uplasował się na szóstej pozycji. Przed sezonem podstawowym celem zawodników obydwu zespołów było uplasowanie się w czołowej ósemce. Później okazało się, że Start może pokusić się o znacznie więcej, czyli przynajmniej o czołową czwórkę. Przed konfrontacją z Mirpolem „czerwono-czarni” są faworytami, mimo kłopotów kadrowych spowodowanych kontuzjami kilku koszykarzy. Najpoważniejszego urazu doznał w ostatnim meczu z Albą Chorzów Paweł Kosior, czołowy snajper lubelskiej drużyny. Wydawało się, że Paweł może mieć pękniętą kość prawej ręki. Na szczęście kontuzja nie jest aż tak groźna, ale może wyeliminować kapitana lubelskiego zespołu z niedzielnego meczu. Ręka Kosiora nadal jest spuchnięta, a lekarze zalecają rozbrat z piłką na dwa tygodnie. Paweł nie chce tak długo odpoczywać, ale zbyt wczesne pojawienie się na parkiecie może mieć przykre konsekwencje.
Nawet bez Kosiora Start pozostaje silną drużyną, która jest w stanie odnieść zwycięstwo i zyskać na czasie, aby w kolejnych spotkaniach zespół był już w komplecie. Trener Arkadiusz Czarnecki może wykorzystać dwóch centrów – Jacka Olejniczaka i Piotra Misia, którzy walnie przyczynili się do derbowego zwycięstwa z lubelskim AZS. Z dystansu też ma kto rzucać. Małym problemem jest obsada pozycji rozgrywającego. Dwa tygodnie temu bark zwichnął Michał Sikora (już uczestniczy w zajęciach). Być może lubelski szkoleniowiec postawi na Macieja Bielaka, który po wyleczeniu groźnej kontuzji doznanej u progu sezonu, wznowił treningi, zasilając rezerwowy zespół Startu. Ostateczna decyzja zapadnie w sobotę. Do gry zdolny jest także Michał Marciniak, który miał tylko dwudniową przerwę w zajęciach.
W pierwszym meczu sezonu zasadniczego białostoczanie przegrali w Lublinie 63:83, ale
w rewanżu okazali się lepsi, pokonując Start 89:68. Obydwa zespoły zdecydowanie lepiej czują się na własnych parkietach. Mirpol przegrał we własnej hali tylko dwa spotkania,
a Start jedno, z AZS Koszalin. Mamy nadzieję, że lubelska publiczność nadal będzie przynosiła szczęście „czerwono-czarnym”. Drużyna Mirpolu rozpoczyna mecze piątką: Krzysztof Kalinowski, Radosław Zaręba, Tomasz Przewrocki, Aleksiej Olszewski i Daniel Puchalski. W Mirpolu miał występować zawodnik amerykański, ale warunkiem było przyznanie Olszewskiemu obywatelstwa polskiego. Formalności nie zostały załatwione
i Amerykanin musiał opuścić Białystok. Olszewski jest oczywiście najskuteczniejszym graczem Mirpolu, a drugim snajperem jest najrówniej grający Przewrocki.
Dla naszych Czytelników mamy pięć biletów na niedzielny mecz koszykarzy Startu z Miroplem Białystok. Wystarczy przed spotkaniem zgłosić się do kasy z dzisiejszym Dziennikiem Wschodnim. Karty wstępu przygotowane są dla pięciu kibiców, którzy najszybciej zgłoszą się do kasy.
Reklama













Komentarze