Reklama
SKŁADY I PUNKTY
Sobota
AZS E.Leclerc: Karolak 20 (3 x 3), Wierzgacz 20, Penberthy 17 (3 x 3), Sulima 11 (1 x 3), Rybczyński 6 oraz Hajnsz 7, Bochenek 6, Gajewski 0, Hołota 0.
Mickiewicz: Milewski 16 (1 x 3), Podgórski 12, Migała 11, Koczwara 2, Śmigielski 0 oraz Belkner 9, G Coon 8, Wosz 8, Trojanowski 3, Breguła 2.
Sędziowali: Marek Kalwasiński i Marek Bąba (Wrocław).
Niedziela
AZS E.Leclerc: Wierzgacz 15, Rybczyński 14, Karolak 11, Penberthy 7 (1 x 3), Sulima 4 oraz Morawiec 4, Hajnsz 1, Bochenek 0, Gajewski 0.
Mickiewicz: Podgórski 15 (1 x 3), Trojanowski 14 (1 x 3), G Coon 8 (2 x 3), Milewski 6, Migała 4 oraz Wosz 10, Koczwara 4, Belkner 2.
Sędziowali: Janusz Rusinek i Artur Fiedler.
W pierwszej serii spotkań drugiej rundy play off o utrzymanie się w I lidze koszykarzy lubelski AZS E.Leclerc nieoczekiwanie przegrał
w niedzielę z Mickiewiczem Katowice. W sobotę akademicy zwyciężyli, ale w lepszej sytuacji są katowiczanie, którzy w najbliższy weekend będą gościli akademików we własnej hali. Drużyna, która odniesie trzy zwycięstwa pozostanie
w I lidze. Pierwsze spotkanie nie dostarczyło wielu emocji. Po wyrównanej pierwszej kwarcie
w kolejnych odsłonach dominowali koszykarze AZS. Wygrana najwyraźniej uśpiła czujność akademików, którzy wczoraj byli bezradni
w konfrontacji z katowiczanami. Gospodarze mieli słabiutką skuteczność, a i ochoty do walki zdecydowanie mniej niż dzień wcześniej. Błędy jakie popełniali nie przystoją graczom, mającym za sobą występy w ekstraklasie. Akademicy przegrywali już różnicą 15 pkt (w 14 min). Później z trudem odrabiali stratę, doprowadzając do wyniku 55:58 (38 min). To co wydarzyło się
w końcowej minucie mogło zirytować nawet najwierniejszych sympatyków AZS. Kamil Sulima został ukarany przewinieniem technicznym.
W kolejnej akcji Andrzej Wierzgacz zebrał w ataku piłkę, ale podał ją prosto w ręce przeciwnika.
Po chwili Krzysztof Morawiec popełnił umyślne przewinienie i goście powiększyli przewagę, której AZS nie był w stanie zniwelować.
Reklama













Komentarze