Reklama
Trenerzy na karuzeli
Kolejnym szkoleniowcem, który wiosną pożegnał się z posadą
w drugoligowym klubie jest Krzysztof Job z Odry. Na inaugurację w Opolu gospodarze wygrali z Hetmanem 3:0 i w mieście polskiej piosenki powiało optymizmem. Jednak po porażce w Polkowicach opolanie znowu poznali twardy smak dna tabeli i cierpliwość działaczy wyczerpała się. Zluzowane miejsce zajął ostatnio bezrobotny Romuald Szukiełowicz.
- 19.03.2002 22:02
Zgodnie z przewidywaniami Wiesław Wojno stracił pracę w Płocku. I tak jak przypuszczano Krzysztof Dmoszyński przygotował dobrze opłacany stołek dla Mieczysława Broniszewskiego. Mimo roszady w Kietrzu bliżej wygranej od Orlenu byli gospodarze.
Jako następny na drugoligowym froncie zwolniony został Władysław Łach, szkoleniowiec Hutnika Kraków, doskonale znany na Lubelszczyźnie z pracy w Górniku Łęczna. Poważnym kandydatem do objęcia stołka na Suchych Stawach był Albin Mikulski. W ostatniej chwili zrezygnował z „intratnej” posady, która ostatecznie przypadła Leszkowi Walankiewiczowi, dotychczasowemu II trenerowi. Pierwszą udaną próbą było pokonanie Zagłębia 3:1. W Sosnowcu wróble ćwierkały, że z Bełchatowa, w miejsce Franciszka Krótkiego, miał przyjść Krzysztof Tochel. GKS poważny pretendent do ekstraklasy, przegrywał ostatnio mecz za meczem. W sobotę w Zamościu Jacek Ziarkowski aż czterokrotnie zmuszał do kapitulacji bełchatowskiego bramkarza. Po wysokiej porażce Tochel oddał swoją osobę do dyspozycji zarządu. Dymisja nie została przyjęta, a od zespołu odsunięto piłkarzy: Marka Nowickiego i Adama Noconia. A do pracy w górniczym klubie ponoć przygotowani byli już Krzysztof Gawara oraz... Franciszek Smuda.
Podobnych problemów nie mają w Poznaniu. Lech spokojnie i pewnie zmierza w kierunku ekstraklasy. Na 11 kolejek przed końcem rozgrywek i 10 punktów przewagi nad wiceliderem, to potężny zapas. W dodatku „Kolejorz” dowodzony przez Bogusława Baniaka nie poniósł w sezonie ani jednej porażki. Do czołówki doszlusowała Ceramika. Perspektywa wycofania się sponsora podziała mobilizująco na zespół Piotra Wojdygi. „Glazurnicy” mogą okazać się rycerzami wiosny – w 4 meczach wywalczyli komplet punktów. Już dziś szlagierowo zapowiada się, konfrontacja Orlenu z Ceramiką.
Reklama













Komentarze