Fatalna trzecia kwarta
W pierwszym swym meczu w ramach rozgrywek play off
o miejsca 5–8, lubelskie koszykarki przegrały we własnej sali różnicą dwóch punktów z CCC Aquapark Polkowice. Przypomnijmy, że na tym etapie gra się mecz i rewanż. Czy jest szansa odrobienia
strat w meczu rewanżowym?
- 25.03.2002 09:13
Trener Sławomir Depta twierdzi, że tak. Jego zdaniem oba zespoły reprezentują tak podobny poziom sportowy, że w pojedynkach między nimi każdy rezultat jest prawdopodobny. Jednak patrząc na poczynania naszych pań w trzeciej kwarcie sobotniego spotkania trudno – naszym zdaniem – oczekiwać pomyślnych wieści z Polkowic. Odejście z klubu Angeli Dubojskiej nie rozbiło zespołu tak jak brak w nim kontuzjowanej Agnieszki Pazur. Wyłączenie z gry jedynej w tej chwili w zespole rozgrywającej na poziomie ekstraklasy – Oleny Proszczenko, powoduje katastrofalne skutki. Tak naprawdę trener Depta do dyspozycji ma sześć zawodniczek. To zdecydowanie za mało, by myśleć o czymś więcej niż utrzymanie się w lidze. A i to już było dużym sukcesem w tegorocznych rozgrywkach.
W pierwszej całkiem dobrej kwarcie można było mieć uwagi do naszych koszykarek jedynie za niecelne rzuty wolne. Po serii udanych wejść pod kosz Oksany Dołgorukowej Meblotap prowadził 19:13. W drugiej, mimo że lubelski szkoleniowiec wprowadzał do gry zawodniczki rezerwowe – Martę Jarek i Ewelinę Gad (grały całkiem dobrze), przewaga miejscowych była coraz większa. Ambitne pojedynki w parterze były gorąco nagradzane przez liczną widownię. W 16 min po trójce Dołgorukowej i dwóch wolnych Darii Cybulak było 36:22. O końcowym rezultacie dyskutowano jedynie pod kątem różnicy, z jaką zakończą nasze koszykarki zwycięski pojedynek. Rzeczywistość okazała się całkiem inna.
Początek trzeciej kwarty był jeszcze obiecujący. Na dwa punkty Gonciarz- Ciecierskiej „trójką” odpowiedziała Magdalena Czajkowska. Potem zaczęła się tragedia! Serię błędów zapoczątkowała Małgorzata Pietraś. Za „plastra” przy Proszczenko wystąpiła udanie Anna Marczewska. W 29 min było 49:49, a jeden wolny Ingridy Ryng wyprowadził zespół gości na pierwsze prowadzenie – 50:49. W ostatniej kwarcie nasze koszykarki grając wyjściową piątką spisywały się nieco lepiej. W 36 min po „trójce” Proszczenko prowadziły ponownie 67:61. W tym czasie cztery nasze zawodniczki: Proszczenko, Czajkowska, Pietraś i Cybulak miały po cztery przewinienia. Na minutę przed zakończeniem meczu przy stanie 67:65 Dołgorukowa spudłowała dwa wolne na miarę zwycięstwa.
SKŁADY I PUNKTY
Meblotap: Dołgorukowa 24 (1 x 3), Czajkowska 13 (1 x 3), Proszczenko 10 (2 x 3), Pietraś 9, Cybulak 5 – Jarek 4, E. Gad 2, Cybulska 0, Lorenc 0.
Polkowice: Marczewska 17, Gonciarz Ciecierska 16, Portianko 9, Kłosińska 9, Włodarska 8 (1 x 3) – Ryng 10, Klimowska 0, Lambet 0, Lubak 0, Ose-Hlebowicka 0.
SĘDZIOWALI
Janusz Calik i Dariusz Lenczowski (obaj Kraków).
Reklama













Komentarze