Półfinał Ligi Mistrzów dla Węgierek
FTC-Herz Budapeszt – Lubella Montex Lublin 25:23 (13:13)
- 25.03.2002 09:18
Kiedy do końca zawodów brakowało jedenastu minut ,Lubella Montex prowadziła 20:19 i ten wynik premiował lublinianki do półfinału Ligi Mistrzyń. Niestety, kolejne pięć bramek zdobył FTC-Herz Budapeszt i uzyskanej przewagi nie oddał już do końca. Po bardzo zaciętychi wyrównanych zawodach triumfowały Węgierki 25:23, co zapewniło im sukces w ćwierćfinałowym dwumeczu.
Montex pojechał do stolicy Węgier z jednobramkową zaliczką, w Lublinie mistrzynie Polski triumfowały 32:31. Awans do półfinału dawało więc podopiecznym trenera Andrzeja Drużkowskiego zwycięstwo, remis lub porażka jedną bramką, ale minimum 32:33. Szkoleniowiec i zawodniczki zapowiadali walkę o wygraną w Budapeszcie i trzeba przyznać, że zrobili wszystko, aby ten cel osiągnąć.
Wczorajsze zawody były nie mniej wyrównanym i emocjonującym widowiskiem niż pierwszy mecz w Lublinie. Wystarczy nadmienić, że tylko w pierwszej połowie prowadzenie zmieniało się trzykrotnie, a dziewięć razy notowano remis. Oba zespoły zaprezentowały doskonałą grę w obronie, co znacznie ograniczało rozgrywanie akcji ofensywnych. I Montex, i Węgierki nie ustrzegły się wielu błędów, nie najlepiej również było ze skutecznością. Lublinianki miały kłopoty z rzutem z drugiej linii. Izabeli Czapko-Puchacz nie mogła skutecznie wesprzeć, nie będąca w pełni dyspozycji, Natalia Martynienko. Słabiej niż w pierwszym meczu wypadła Renata Żukiel, podobnie jak Wioletta Luberecka. Dobrze spisujące się bramkarki – Timea Sugar i Marina Chatkowa, miały w wielu sytuacjach sporo szczęścia, mocno zostały ostrzelane słupki i poprzeczki obu bramek. Po zakończonej remisem 13:13 pierwszej połowie stało się jasne, że korzystny wynik osiągnie ta drużyna, która popełni mniej błędów w drugiej odsłonie. Montex musiał już liczyć na zwycięstwo lub remis, bowiem przy niższym wyniku niż w Lublinie jednobramkowa przegrana byłą korzystna dla Węgierek (premiowałaby je większa ilość bramek rzucona na wyjeździe).
Druga połowa rozpoczęła się pomyślnie dla gospodyń, które pozwoliły Monteksowi na pierwsze trafienie dopiero w 35 min (14:15). Lublinianki walczyły i w 49 min wyszły na prowadzenie 20:19, po rzutach Renaty Żukiel i Czapko-Puchacz. Niestety, nie na długo.
Już minutę później wyrównała ze skrzydła Dora Loewy, po dobrym rozciągnięciu lubelskiej obrony. Katarina Mravikova wykończyła kontrę Herzu, po błędzie Monteksu w ataku. Kolejna ofensywna akcja mistrzyń Polski zakończyła się niepowodzeniem, a na dodatek dwuminutową karą została upomniana Monika Marzec, za faul na Ildiko Padar, tej samej, która napsuła wiele krwi lubliniankom w pierwszym spotkaniu. Bramka Agnes Farkas była już konsekwencją osłabienia zespołu gości. Montex grając bez Marzec nie potrafił sforsować obrony Herzu, a rywalki punktowały każdy błąd. Kiedy w 57 min, po bramkach Margit Padar i Eszter Siti Węgierki prowadziły 24:20, szanse na korzystny wynik oddaliły się bezpowrotnie. Gospodynie długo rozgrywały swoje akcje i nie pozwoliły Monteksowi na odrobienie strat.
SKŁADY
Herz: Sugar, Miklosova – Mravikova 2,
T. Toth, M. Padar 5, Siti 4, Kovacs, Farkas 8, Loewy 1, Kirsner 3, I. Padar 2. Kary: 6 min.
Montex: Chatkowa, Chemicz – Czapko-Puchacz 8, Damięcka 1, Luberecka 1, Majerek 3, Malczewska, Martynienko 1, Marzec, Włodek 6, Wodniak, Żukiel 3. Kary: 6 min.
Sędziowali Goulao i Macau z Portugalii.
Reklama













Komentarze