Stan ostrzegawczy w Łęcznej
- Przyjechał pan mnie zwolnić? - zażartował trener Paweł Kowalski
na widok przedstawiciela Dziennika Wschodniego, choć tak po prawdzie - do śmiechu mu nie było.
Z siedmiu spotkań rozegranych wiosną Górnik wyszedł zwycięsko tylko trzykrotnie. Do miejsca gwarantującego udział w meczach barażowych o ekstraklasę traci dwa punkty.
- 02.04.2002 20:19
Dziś ósma wiosenna kolejka piłkarskiej II ligi - Górnik podejmie ŁKS Łódź,
a Hetman - Jagiellonię Białystok
stan ostrzegawczy w Łęcznej
Nic dziwnego, że w łęczyńskim klubie trudno o przedłużanie świątecznego nastroju. Już w poniedziałek \"zielono-czarni” zamienili wielkanocne stoły na treningowe boisko, rozpoczynając przygotowania do konfrontacji z ŁKS. Z tym klubem wiążą się najlepsze piłkarskie wspomnienia trenera Kowalskiego. Jednak sentymenty zostaną na boku.
ŁKS w poprzedniej kolejce wygrał 1:0, po słabiutkim meczu, z Arką Gdynia. Łodzianie walczący o utrzymanie po raz pierwszy wiosną, a po raz trzeci w sezonie, udali się na mecz wyjazdowy dzień wcześniej. Zapowiadają, że do Łęcznej przyjadą przynajmniej po jeden punkt. Na razie wiosną \"ełkaesiacy” wywalczyli o jedno \"oczko” więcej od Górnika. Poza kontuzjowanym Karolem Wójcikiem, trener gości będzie dysponował pełnym składem.
W Górniku wyczuwa się niepokój. Zespół wiosną, mimo kilku transferów, spisuje się poniżej oczekiwań. Na szczęście postawa innych pretendentów do miejsc barażowych - Bełchatowa, Hetmana, Świtu, też zasługuje na miano rozczarowań. Z ŁKS, jak i w sobotę z Arką, drużyna Pawła Kowalskiego musi bezwzględnie sięgnąć po komplety punktów. Choć oba zespoły walczą o utrzymanie, nie będzie to zadanie łatwe. Nietrudno przewidzieć, że jedyną nakreśloną dla nich taktyką będzie murowanie dostępu do własnej bramki. Z jedenastu do tej pory strzelonych goli, zaledwie dwa padły łupem napastników (oba gole Dariusza Solnicy z Myszkowem).
Ze składu wypadł Paweł Holc (kartki) i Adam Bosowski (bolące korzonki). Nie wiadomo, czy uraz mięśnia łydki pozwoli na występ Marcinowi Bogusiowi, chyba najlepszemu do tej pory w szeregach defensywnych. Do dyspozycji po czerwonej kartce będzie już Marcin Warakomski.
Przed meczami wiosennymi założyliśmy sobie, że celem Górnika jest zakwalifikowanie się do strefy barażowej i atak, mam nadzieję skuteczny, na ekstraklasę. Oczekiwania były duże, ale - niestety - jak do tej pory, zespół rozczarowuje. Poza wynikami wiele
do życzenia pozostawia sama gra drużyny. Członkowie zarządu nie są od tego, by oceniać postawę poszczególnych, pojedynczych piłkarzy.
Od tego są i za to odpowiadają trenerzy. Na ośmiu piłkarzy nałożyliśmy już kary finansowe, ale jak widać po ostatnich występach, nie przyniosły one spodziewanych efektów. Po porażce
w Białymstoku postawiliśmy przed zespołem plan minimum: dziesięć punktów. Już w tej chwili wiemy, że nie zostanie wykonany. Jeżeli Górnik pokona ŁKS i Arkę, będzie ich maksymalnie dziewięć. O ewentualnej atrakcyjności takiej zdobyczy zdecyduje postawa naszych najgroźniejszych rywali. Co dalej? Rozstrzygające będą najbliższe dwa mecze. Zapraszam na rozmowę w poniedziałek.
by w spokojniejszym nastroju.
Górnik Łęczna - ŁKS Łódź godz. 16, Hetman Zamość - Jagiellonia Białystok godz. 17, Odra Opole - Świt Nowy Dwór Mazowiecki, Lech Poznań - GKS Bełchatów, Arka Gdynia - Tłoki Gorzyce, Ceramika Opoczno - Zagłębie Sosnowiec, Włókniarz Kietrz - Hutnika Kraków, Ruch Radzionków - Garbarnia Szczakowianka Jaworzno, Polar Wrocław - Orlen Płock, Górnik Polkowice - KS Myszków
Reklama













Komentarze