Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

PIŁKARSKA IV LIGA

Tomasovia – Orlęta Łuków 2:2 • AZS-Podlasie Biała Podlaska – Czarni Dęblin 0:3 • Górnik II Łęczna – Victoria Łukowa Chmielek 7:1 • Granica Lubycza Królewska – Unia Krzywda 2:1 • Unia Hrubieszów – LKP-Motor Lublin 0:3 • BKS Auto Stoma Lublin – Hetman II Zamość 2:0 • Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski – Chełmianka 2:0 • Legion Tomaszowice – Avia Świdnik 1:0 • Wisła Puławy – Lublinianka 3:0. Aktualna sytuacja: 1. LKP-Motor 23 55 62-15 2. Spomlek 23 42 32-16 3. Avia 23 41 40-20 4. Tomasovia 23 40 47-21 5. Unia H. 23 39 41-31 6. Górnik II 23 37 47-38 7. Orlęta Ł. 23 36 28-22 8. BKS Lublin 23 36 36-33 9. Legion 23 36 37-35 10. Lublinianka 23 36 35-36 11. Hetman II 23 31 45-41 12. Czarni 23 30 34-42 13. Granica 23 28 29-38 14. Wisła 23 24 25-43 15. AZS-Podlasie 23 23 24-34 16. Chełmianka 23 23 28-42 17. Victoria 23 18 27-53 18. Unia K. 23 6 10-70 20/21 kwietnia: Orlęta Ł. – Wisła, Lublinianka – Legion, Avia – Spomlek, Chełmianka – BKS, Hetman II – Unia H., LKP-Motor – Granica, Unia K. – Górnik II, Victoria – AZS-Podlasie, Czarni – Tomasovia. LKP-Motor, lider IV ligi, nie zwalnia tempa. Wczoraj lublinianie pokonali 3:0 Unię Hrubieszów i to na jej boisku. Wprawdzie pierwsza bramka padła dopiero w 72 min, ale kolejne dwa trafienia potwierdziły rosnącą formę podopiecznych trenerów Witolda Sokołowskiego i Krzysztofa Rześnego. LKP-Motor w trzech wcześniejszych spotkaniach zdobył trzy gole, a wczoraj wyrównał to osiągnięcie. Wyczyn to tym bardziej godny uwagi, że hrubieszowianie nie zwykli tracić punktów na własnym boisku. Lublinianie powiększyli swoją przewagę w tabeli i teraz chyba tylko kataklizm może im odebrać upragniony awans do III ligi. Wprawdzie terminarz przewiduje jeszcze m.in. wyjazd do Tomaszowa, ale w obecnej formie nikt nie może zagrozić liderowi czwartego frontu. Do momentu utraty pierwszego gola gra była wyrównana, jednak kiedy w 72 min Andrzej Gutek skutecznym strzałem zakończył kontrę swojego zespołu, worek z bramkami rozwiązał się. Najpierw Paweł Maziarz, a następnie Krzysztof Kufrejski zmusili do kapitulacji Adama Boguckiego. Goście szeroko rozgrywali swoje akcje, starając się rozciągnąć obronę rywali. Dużo zamieszania w szeregi obronne hrubieszowian wprowadzały kontry, to właśnie po takich akcjach padły wszystkie bramki. Zespół gospodarzy poprowadził we wczorajszym spotkaniu Piotr Kitliński – grający trener. Działacze z Hrubieszowa dużo wysiłku włożyli w zabezpieczenie porządku na trybunach. Liczna ekipa kibiców LKP-Motoru nie sprawiła kłopotów organizatorom, a jej doping jak widać pomógł piłkarzom. Bramki: Gutek 72, Maziarz 83, Kufrejski 86. Unia: Bogucki, L. Malowany, S. Malowany, Kalaciński (80 Wesołek), Janik, Kendra, Kitliński, Błaszczyński, Maciejewski, Welter, Porowczuk. LKP-Motor: Piróg, Okoniewski, Ptaszyński, Stopa, Ryczek, Luty, Maziarz, Garwoła (85 Kufrejski), Gutek (72 Banaszkiewicz), Ryszko (65 Prędota), Szynkaruk. Żółte kartki: Welter (U), Stopa, Szynkaruk (M). (jar) Był gol, czy nie było W zgodnej opinii działaczy obu zespołów mecz w Tomaszowicach powinien zakończyć się remisem. Przez 90 min na boisku nie brakowało walki, czego nie można powiedzieć o sytuacjach bramkowych. Świdniczanie częściej byli w posiadaniu piłki, ale największe zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach gry. Legion, szczególnie w drugiej połowie, uciekał się do częstych wrzutek w pole karne i ta taktyka zdała w końcu egzamin. Gol dla Legionu padł po błędzie Gieresza, który na raty bronił strzału Samoleja. Według sędziego piłka w końcu przekroczyła w powietrzu linię bramkową, a świdnicki bramkarz spóźnił się z interwencją. Z decyzją sędziego ekipa Avii musiała, pomimo protestów, w końcu się pogodzić. Bramka: Samolej 7. Legion: Fokin, Paździor, Kamiński, Kubala, Szewczyk, Kołodziej (71 Jaroszyński), Kubiak, T. Sebastianiuk, Samolej, Białek (89 Zwoliński), Mazurek. Avia: Gieresz, Kołodziej, Bednaruk, Machnikowski, Iwan, Chojnacki, Maciejewski, Teodorowicz, Misztal, Strzelczyk, Boguszewski (80 Galankiewicz). Żółte kartki: Białek (L), Maciejewski (A). (jar) Chełmianie nie zdołali wywieźć z Radzynia nawet punktu, mimo że przez większą część spotkania byli równorzędnym przeciwnikiem dla miejscowych Orląt. Liczy się jednak „to co w sieci”, a dużo skuteczniej zagrały Orlęta. W 20 min po faulu Panka na Świadyszu sędzia puścił grę (przywilej korzyści). Zinko podał do Syty, a ten dopełnił formalności. W 83 min Wasiluk przejął piłkę w środku pola, Koperwas dostał dokładne podanie i pociągnął w kierunku bramki. Bakiera ratował się wyjściem, ale piłkarz gospodarzy posłał piłkę obok niego. Bramki: Syta 20, Koperwas 83. Orlęta: Dadasiewicz, Idzikowski, Klajda, Ozygała, Koperwas, Pliszka (78 Wasiluk), Leszkiewicz, Zinko, Syta (65 Wereszczyński), L. Kapitan (46 Gortat), Panek. Chełmianka: Bakiera, Kamiński, Świadysz, Podmokły, Melchior (85 Wójcik), Czelej, Mazurek, Jakubczak, Krawiec, Klempka, Wiącek (66 Dąbrowski). Żółte kartki: Syta (O), Świadysz (C). (jar) Wisła Puławy odniosła bardzo cenne zwycięstwo w walce o utrzymanie w IV lidze. Trzy punkty zdobyte na Lubliniance mogą bardzo pomóc podopiecznym trenera Jerzego Krawczyka w osiągnięciu tego celu. Trener Lublinianki Roman Dębiński, mimo porażki 0:3, nie miał zastrzeżeń do postawy swoich piłkarzy. O końcowym wyniku, jego zdaniem, zdecydowała nieskuteczność Lublinianki i indywidualne błędy w obronie. Bramki: Dryk 5-karny, 85-karny, Kozdrój 75. Wisła: Owczarzak, Komorek (85 G. Zjawiony), Stolarek, Mróz, Rożek, Abramczyk, Kozdrój, Magnuszewski, Ł. Zjawiony (10 Łukowski), Dryk, Czarnota (70 Berliński). Lublinianka: Dudkiewicz, Grzegorczyk (60 Josicz), Jeżewski (80 Skiba), Pilipczak, Snosek (20 Jurak, 70 Tęsny), Zieliński, Mokiejewski, Kucharski, Gralewski, Koman, Jaczak. Żółte kartki: Mróz, Komorek (W), Gralewski (L). Czerwona kartka: Dudkiewicz (L) w 85 min z faul w polu karnym. (jar)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama