Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

PIŁKARSKA IV LIGA

Orlęta Łuków - Wisła Puławy 2:1 • Lublinianka - Legion Tomaszowice 1:6 • Avia Świdnik - Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski 1:0 • Chełmianka - BKS Auto Stoma Lublin 3:1 • Hetman II Zamość - Unia Hrubieszów 2:1 • LKP-Motor Lublin - Granica Lubycza Królewska 3:0 • Unia Krzywda - Górnik II Łęczna 0:1 • Victoria Łukowa Chmielek - AZS-Podlasie Biała Podlaska 0:2 • Czarni Dęblin - Tomasovia 1:2. W pierwszej połowie gra była otwarta, toczyła się w żywym tempie i tylko brak skuteczności obniżał ocenę tego meczu. Rafał Samolej z Legionu w 17 min trafił w poprzeczkę, a w odpowiedzi Artur Koman był bliski pokonania Mikołaja Fokina. Bramkarz gości z najwyższym trudem sparował uderzenie napastnika Lublinianki. Bombardowanie rozpoczęło się cztery minuty po przerwie. Wojciech Białek popisał się przepięknym strzałem z 30 m - piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki miejscowych. Utrata gola odebrała chęć do gry gospodarzom, którzy od tego momentu nie wykazywali już większego zaangażowania. Nic do gry nie wnieśli także rezerwowi. Legion zaczął bezwzględnie wykorzystywać beztroskę miejscowych obrońców. W 53 min Samolej trafił w poprzeczkę, ale po chwili skutecznie główkował po rzucie rożnym. Dwie minut później było już 3:0, kiedy kontrę zakończył Białek. Trenerowi Romanowi Dębińskiemu puściły nerwy. Wymiana zdań z sędzią zakończyła się odesłaniem trenera Lublinianki na trybuny. W 74 min Adam Jaczak zdobył honorowego gola dla gospodarzy, a tuż przed końcem meczu Samolej trafił w poprzeczkę. Bramki Białek 49, 55, 78, Samolej 53, 81, Szewczyk 84 - Jaczak 74. składy Lublinianka: Rzedzicki, Borowski, Kucharski, Pilipczak (60 Jurak), Grzegorczyk (51 Mokiejewski), Gralewski, Josicz, Zieliński, Brzyski, Koman (46 Ławecki), Jaczak. Legion: Fokin, Kamiński, Kowalczyk, Kubala, Kubiak, Szewczyk, Samolej, Kołodziej, T. Sebastianiuk, Mazurek, Białek. Żółte kartki: Grzegorczyk (Lub.), Fokin (Leg.). Sędziował Kuśmierczyk z Lublina. Mecz Avii z Orlętami-Spomlek Radzyń Podlaski nie przyniósł wielkich emocji świdnickim kibicom. Gospodarze wygrali 1:0 po golu Bartłomieja Teodorowicza. W pierwszej połowie, co stało się już niemal tradycją spotkań rozgrywanych w Świdniku, nie działo się zbyt wiele ciekawego. Dominowała walka w środku boiska, akcje były rwane, brakowało dobrych sytuacji strzeleckich. Dopiero po zmianie stron mecz się ożywił. Teodorowicz nie wykorzystał dwóch wybornych okazji i zrehabilitował się dopiero w 77 min, kiedy główkował nie do obrony. W tym wyrównanym meczu, Avia okazała się lepsza o jedną bramkę. Bramka: Teodorowicz 77. Avia: Sajecki, Kołodziej, Bednaruk, Iwan, Machnikowski, Chojnacki, Teodorowicz, Maciejewski, Misztal (88 Orzędowski), Zawadzki (90 Temberski), Strzelczyk (72 Kagankiewicz). Orlęta: Dadasiewicz, Idzikowski, Klajda, Ozygała, Koperwas (83 Gortat), Zinko, Leszkiewicz, Luke, Syta, Wereszczyński (63 Skolimowski), Panek. Żółte kartki: Misztal, Zawadzki (A), Syta (O). Sędziował Kaper z Chełma. Rezerwy Hetmana pokonały w derbach Zamojszczyzny Unię Hrubieszów 2:1, mimo że goście jako pierwsi strzelili bramkę. Gospodarze zapewnili sobie trzy punkty dzięki bramce Piotra Lipca. Mecz był zacięty i wyrównany, o końcowym wyniku decydowały więc indywidualne błędy. W 16 min prowadzenie dla Unii zdobył Piotr Kitliński, grający trener hrubieszowian. Do wyrównania, jeszcze przed przerwą, doprowadził Tomasz Albingier wykańczając kontrę swojego zespołu. Po zmianie stron wynik szybko uległ zmianie. Już w 55 min Piotr Kusztykiewicz wykorzystał nieporozumienie obrońców Unii, przejął piłkę i w indywidualnym pojedynku pokonał Adama Boguckiego. Po chwili Piotr Lipiec miał szanse na podwyższenie prowadzenia, ale trafił w słupek. Bramki: Albingier 21, Kusztykiewicz 55 - Kitliński 16. Hetman II: Baran, Czapka, Dymanus, Kondrakiewicz, Rams, M. Lipiec, Sawic (75 Kapłon), Sobczyk, Albingier, P. Lipiec, Kusztykiewicz (70 Patron). Unia: Bogucki, S. Malowany, Szwiec (72 Wesołek), Janik, Kitliński, Porowczuk, Onkiewicz (65 Hałucha), Kendra, Błaszczyński, Maciejewski, Świst. Żółte kartki: Onkiewicz, Kendra (U). Sędziował Bazan z Zamościa. Ładne widowisko stworzyły zespoły LKP-Motoru Lublin i Granicy Lubycza Królewska. Lider IV ligi zasłużenie wzbogacił swoje konto o kolejne trzy punkty, wygrywając 3:0. Było to trzecie kolejne zwycięstwo lublinian. Goście, mimo porażki, zebrali za swój występ pochlebne recenzje. Już w 10 min Roman Garwoła wyskoczył najwyżej do piłki i efektowną główką pokonał Jurija Kosobuckiego. Bramkarz Granicy był współwinny utraty bramki, zbyt blisko wybijając piłkę po dośrodkowaniu. Goście, nie zrażeni utratą bramki, próbowali kontratakować. Piotr Wasilewski podał do Wojciecha Junki, który przegrał indywidualny pojedynek z Rafałem Pirogiem. LKP-Motor opanował środek boiska i stwarzał kolejne sytuacje bramkowe. W 22 min po ładnej akcji na listę strzelców wpisał się Andrzej Gutek. Obraz gry nie zmienił się w drugiej połowie. Granica nawet zdobyła bramkę za sprawą Marka Hawrylaka, ale sędzia odgwizdał spalonego. Lublinianie mieli problemy ze skutecznym wykończeniem akcji. Bramki: Garwoła 10, Gutek 22, Prędota 68. LKP-Motor: Piróg, Okoniewski, Ptaszyński, Stopa (75 Kowalski), Syroka, Maziarz, Garwoła (60 Banaszkiewicz), Ryczek, Luty (55 Szynkaruk), Prędota, Gutek (65 Kufrejski). Granica: Kosobucki, Orzechowski (46 Panek), Jadczyszyn, Sawiak, P. Głąb (46 T. Kuśmierczak), Wasilewski, K. Głąb (75 Ozdoba), Leszczyński, Hałasa, Junko (46 Dyda), Hawrylak. Żółte kartki: Ryczek (M), Jadczyszyn, Panek (G). Sędziował Kurowski z Białej Podlaskiej. Gospodarze mieli ogromne pretensje do sędziego zawodów, który ich zdaniem wypaczył wynik spotkania. Dęblinianie nie zgadzali się m.in. z decyzją arbitra, który wyrzucił z boiska Rafała Kalinowskiego. Do przerwy prowadzili Czarni po golu Daniela Koczona. Wyrównał Dariusz Szafranek, a wynik ustalił Sławomir Bartecki w 80 min. Bramki: D. Szafranek 50 - Koczon 25, Bartecki 80. Czarni: Kędzierski, Pawłowicz, Czuluk, Molenda, A. Szafranek (30 Wójtowicz), Matuszczyk, Stępniewski, Kalinowski, Nowak (50 D. Szafranek), Sztein, Wajs (70 Szmerło). Tomasovia: Waśkiewicz, Segieda, Misiewicz, Bilewicz, Korzeń, Gozdek (60 Anioł), Sioma, Koczon, Legieżyński (70 Świderek), Cisek, Bartecki. Żółte kartki: Molenda (C), Koczon, Sergieda (T). Czerwona kartka: Kalinowski (C) w 75 min za faul. Sędziował Sawa z Chełma. Dwie szybko strzelone bramki pozwoliły chełmianom na granie z kontry. Jednak lublinianie nie tylko szczęśliwie się bronili, ale także stwarzali zagrożenie pod bramką rywali. Po jednej z takich akcji bramkę samobójczą strzelił Sławomir Świadysz. Bardzo dobrą okazję zmarnował Marcin Styrnik. Ładny gol Andrzeja Krawca ustalił wynik spotkania. Goście kończyli mecz w dziesięciu, po czerwonej kartce Styrnika. Bramki: Klempka 4, Podmokły 14, Krawiec 76 - Świadysz 35-samobójcza. Chełmianka: Bakiera, Świadysz (80 A. Mazurek), Podmokły, Kamiński, Melchior, Łobaczuk, Jakubczak, Czelej (46 Krawiec), Klempka, B. Mazurek (58 Dąbrowski), Wiącek. BKS: Kyć, Hołysz, Cioch, Stawowy, Perduta, Mierzwa, Ponieważ, Adamczyk (85 P. Żmuda), Michalski, Styrnik, Wiśniewski. Żółte kartki: Wiącek (C), Perduta (B). Czerwona kartka: Styrnik (B) w 70 min za uderzenie rywala bez piłki. Sędziował Kucharski z Zamościa. Mecz toczył się na grząskim i śliskim boisku, a do 20 minuty spotkania padał deszcz. W grze było więc wiele przypadkowości. Do tych trudnych warunków lepiej przystosowali się gospodarze, którzy za sprawą Pawła Mućki objęli prowadzenie tuż przed przerwą. Napastnik Orląt podwyższył wynik już po zmianie stron. Wisła odpowiedziała trafieniem Michała Stolarka z rzutu wolnego, co pozwoliło tylko zmniejszyć rozmiary porażki. Bramki: Mućka 45, 54 - Stolarek 78. Orlęta: Drosio, Dudziński, Jóźwik, Izdebski, Koryciński, R. Zarzycki, Kurek, Wryk (61 Zabłocki), Matyjasek, Skrzymowski (74 Gajdziński), Mućka (85 Szlaski). Wisła: Owczarzak, Rożek, G. Zjawiony (63 Berliński), Kowalik, Stolarek, Abramczyk, Kozdrój, Skrzypiec, Dryk, Magnuszewski, Czarnota (60 Łukowski). Żółte kartki: Wryk (O), Kozdrój, Czarnota (W). Sędziował Krasuski z Lublina. Zdecydowana przewaga od początku do końca należała do bialczan. Wystarczy nadmienić, że Krzysztof Stężała - bramkarz akademików, tylko raz w całym meczu był zmuszony do interwencji. Goście zdobyli tylko dwa gole, bowiem nie prowadzili otwartej gry. Poprzednie porażki zmusiły trenera Macieja Kosika do dużej asekuracji w szykach obronnych. Bramki: Piotrowicz 55, Borysiuk 85. AZS: Stężała, Wojnar, Meksuła, Szendel, Głąbicki, Jakubiec (70 Ramotowski), Piotrowicz, Borysiuk, Korneluk, Ołowniuk (46 Klujewski), Kurkowski (85 Błaszczyk). Sędziował Trąbka z Lublina. Obfite opady deszczu zamieniły murawę stadionu w Krzywdzie w grzęzawisko. Stan murawy miał duży wpływ na przebieg gry. Gospodarze zagrali bardzo ambitnie, jednak nie byli w stanie wiele zdziałać w konfrontacji z bardziej doświadczonym rywalem. Łęcznianie mieli spore problemy ze skutecznością i dopiero Przemysław Kaźmierczak ładnym strzałem \"w okienko” zapewnił trzy punkty Górnikowi II. Bramka: Kaźmierczak 66. Unia: Dadasiewicz, Kazana, Mateńko, Mroczek, Gajo, Mazur (85 Wesołowski), Ł. Warda, Kruk, Witkowski (77 Piszcz), P. Warda, Czyża (67 Beczek. Górnik II: Nalepa, Tarczyluk, Pastusiak, Połetko, Wójcik, Gryzio, Kaźmierczak, Gołąb, Polikowski, Walatek, Galiński (65 Mruk). Żółte kartki: Mateńko, Kruk (U), Pastusiak (G). Sędziował Sawa z Chełma.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama