Reklama
Cios zadał cios
Derby województwa zakończyły się zasłużonym zwycięstwem Hetmana 1:0. Jedynego gola zdobył głową w 39 min Jan Cios, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego Pawła Zajączkowskiego.
- 25.04.2002 08:53

w Zamościu, atakowany przez Tomasza Feliksiaka. Stop
Wygrana mocno poprawiła nastroje w Zamościu. Przeciwnie w Górniku, który z taką grą jak wczoraj nie powinien nawet myśleć o ekstraklasie. Los jednak płata figle, bo Bełchatów wrócił z Gdyni na tarczy...
Goście pokazali się z bardzo słabej strony. Górnicy razili chaosem, brakiem pomysłowych ataków, strzałów, szybkości, a nawet walki. Bez tego trudno marzyć o trzech punktach. Hetman co prawda też nie olśnił, ale na pewno rozegrał lepszy mecz, z większą ambicją, zasługując bardziej na wygraną. I przede wszystkim potrafił strzelić gola.
Poziom meczu derbowego nie mógł zadowolić kibiców obu drużyn. Akcji podbramkowych było jak na lekarstwo. Pierwszą przeprowadzili łęcznianie. W 10 min Piotr Bronowicki podał na pole karne do Adama Bosowskiego, który będąc tylko przed Michałem Sławutą główkował prosto w jego ręce. Hetman śmielej zaatakował w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. Zaczęło się od strzału z 25 m Piotra Bielaka, ale Bartosz Rachowski w ładnym stylu wybił piłkę na róg. W 39 min właśnie po rzucie rożnym, silnie bitym przez „Zająca”, zamykający akcję Jan Cios strzałem głową trafił do siatki. Co robili w tym czasie defensorzy gości, pozostanie ich tajemnicą.
Zmiany w drugiej połowie w składzie Górnika nie zmieniły jego stylu gry i Hetman zasłużenie dowiózł trzy punkty do końca.
BRAMKA
1:0 Jan Cios w 39 min
SKŁADY
Hetman: Sławuta – Bożyk, Cios, Gancarczyk – Malesa (90 Paweł Sawic), Gamla, Bielak, Zajączkowski – Pliżga (62 Albingier), Ziarkowski, Giza (74 Wąsacz).
Górnik: Rachowski – Warakomski, Jarzynka, Jaroszyński (46 Korzan), Boguś – Pranagal (71 Iwanicki), Bosowski, P. Bronowicki, G. Bronowicki (69 Wójcik) – Holc, Feliksiak.
Żółta kartka: P. Bronowicki (G). Sędziował: Grzegorz Szymański z Kielc. Widzów: 2000.
Dariusz Herbin (Hetman):
Bardzo się cieszę, bo to moje pierwsze zwycięstwo w roli trenera Hetmana. W dodatku odniesione przed własną publicznością. Moi zawodnicy walczyli z wielką determinacją. Podteksty, które ciążyły nad zespołem, zmuszały nas żeby walczyć i dążyć do zwycięstwa. Tylko trochę mi przykro, że zagrodziliśmy Górnikowi drogę do ekstraklasy.
Paweł Kowalski (Górnik):
Dzisiejsze widowisko stało na mizernym poziomie, głównie za sprawą mojego zespołu. W Zamościu daliśmy odpowiedź, że nie zasługujemy na ekstraklasę. Tym meczem pogrzebaliśmy sprawę baraży. Wszelkie nadzieje zostały rozwiane. Nie wiem, dlaczego moi zawodnicy zagrali tak słabo. Na analizę tej rundy
i wyciągnięcie wniosków przyjdzie czas. Jedno wiem na pewno – wiosna nam nie wyszła. Ze strony piłkarzy spotkał mnie zawód. Okazuje się również, że nie wszystkie transfery były trafione. Co będzie jeśli Bełchatów straci punkty w Gdyni? Będziemy grali dalej. •
Reklama













Komentarze