d W środę trzynastego listopada piłkarki ręczne Monteksu rozegrają ostatnie spotkanie pierwszej rundy z Pogonią Żory. Dzień później odbędzie się walne zebranie sprawozdawcze lubelskiego klubu. Już jutro natomiast mistrzynie Polski rozegrają kolejny mecz ligowy, z Zagłębiem w Lubinie.
Walne zebranie w obecnej sytuacji ekonomicznej klubu, budzi sporo emocji. Najwięcej kontrowersji wywołuje fakt, że nie zaproszono na nie dziennikarzy. - Nigdy w historii klubu dziennikarze nie uczestniczyli w tych obradach i my również nie zamierzamy łamać tradycji - uważa Ireneusz Samodulski, prezes klubu.
Oczywiście nikt nie musi zapraszać dziennikarzy, ci jednak mają prawo przysłuchiwać się obradom walnego zebrania stowarzyszenia sportowego, przekazując wiadomości kibicom. - Nie zamierzamy nikogo wypraszać z posiedzenia, choć chcemy rozmawiać o danych objętych tajemnicą we własnym gronie. Na drugi dzień zamierzam zorganizować konferencje prasową - dodaje prezes.
Komu jest nie na rękę obecność dziennikarzy na zebraniu? Uczestniczyć w nim będą członkowie założyciele stowarzyszenia (z Tadeuszem Strzęciwilkiem - honorowym prezesem) oraz delegaci. Swoje głosy będą miały zawodniczki (trzy) oraz trener i oczywiście zarząd klubu (obecnie dwuosobowy: Ireneusz Samodulski i Paweł Wójciak). Dokładnej listy delegatów i członków założycieli prezes nie znał.
Co ma być przedmiotem obrad? Uchwalenie absolutorium dla zarządu klubu za rok 2001, a więc np. wyjaśnienie wszystkich kwestii finansowych za ten okres. W tym czasie dyrektorem klubu był Tomasz Ziarno, a pod koniec roku stery przejęli obecni prezesi. - W programie nie ma punktu: rozwiązanie klubu - uspokaja prezes.
Czy nie obawia się pan, że może zostać odwołany? - spytaliśmy I. Samodulskiego. - Walne zebranie może wszystko, myślę jednak, że do tego nie dojdzie. Uważam, że widać już efekty mojej pracy.
* * *
Jarosław Klukowski
* * *
Już jutro Montex rozegra kolejne spotkanie ligowe - w Lubinie zmierzy się z Zagłębiem. Jak poinformował nas Ireneusz Samodulski sponsorem tego wyjazdu jest... grupa BAJM. - Pomysł współpracy z Bajmem narodził się z moich prywatnych kontaktów z Andrzejem Pietrasem, menadżerem zespołu. - Ja wystąpiłem z propozycją, a on od razu się zgodził. Jak stwierdził, chce w ten sposób pomóc Monteksowi, robi to z potrzeby serca.
Komentarze