Reklama
SERIA B I LIGI SIATKARZY * Avia Świdnik po dobrym meczu uległa w Radlinie
- 09.12.2002 09:08
Trzeciej kolejnej porażki doznali siatkarze świdnickiej Avii, spadając na piąte miejsce w tabeli serii B I ligi. Świdniczanie nie sprostali w sobotę w Radlinie Górnikowi (1:3), jednak zostawili po sobie dużo lepsze wrażenie niż przed tygodniem w meczu z Politechniką Warszawa.
Siatkarze Avii, mimo porażki, zagrali dobre zawody, jakby na przekór słowom swojego trenera - Krzysztofa Lemieszka, który obawiał się kryzysu formy swoich zawodników. Świdniczanie, wraz z gospodarzami, stworzyli doskonałe widowisko. Długie i efektowne wymiany piłek przypadły do gustu miejscowej publiczności.
Świdniczanie przystąpili do spotkania bardzo skoncentrowani i zmobilizowani. Chęć przełamania złej passy przełożyła się na dobrą grę. Avia zaskoczyła rywali mocną zagrywką, dobrze funkcjonowały atak i blok. Gości w połowie pierwszego seta uzyskali przewagę, odskakując na 18:11. Tej przewagi nie dali już sobie odebrać i pewnie wygrali 15:18. Niestety, pod koniec tej partii pojawiły się symptomy lepszej gry ze strony rywali. Górnik zaczął mocniej zagrywać z czym nie radził sobie odbiór gości.
Scenariusz kolejnych dwóch setów był bardzo podobny. Radlinianie odrzucili Avię od siatki, ale na końcowy sukces musieli zapracować w końcówkach. Gra była wyrównana do stanu 18:18, a później gospodarze zdobywali 3-4 punktową przewagę. Drugiego seta Górnik wygrał do 21, a kolejnego do 20.
Goście nie stracili jednak ochoty do walki co potwierdzili w kolejnym secie. Po początkowym prowadzeniu Górnika (8:5), trener Lemieszek zaryzykował zmieniając słabo spisującego się Macieja Krzaczka na Tomasza Jendryasska. Gra \"z krótkiej” poprawiła się, a inicjatywę przejęła Avia obejmując prowadzenie 13:11. Świdniczanie długo utrzymywali minimalną przewagę, lecz w końcówce byli bezsilni wobec mylnych decyzji sędziów. Przy stanie 25:25 liniowi \"podarowali” miejscowym dwa punkty (co potwierdzili główni arbitrzy) kończąc mecz.
- Nigdy nie mam zastrzeżeń do pracy sędziów, ale po tym meczu żałuję, że nie dokonałem stosownego wpisu do protokołu - powiedział Krzysztof Lemieszek. - To co w końcówce czwartego seta wyprawiali arbitrzy to zwyczajny skandal. Byli tak stronniczy, że przepraszali nas nawet zawodnicy Górnika. Nie wiem jak potoczyłoby się spotkanie, gdybyśmy wygrali tą partię, ale po prostu szkoda mi wysiłku moich zawodników. Zagraliśmy dobry mecz i nie ma mowy o spadku formy. Gospodarze to kolejny zespół z \"długą ławką rezerwowych”. Kiedy wyłączyliśmy Mariusza Wiktorowicza, to natychmiast wszedł Kurowski. My nie mamy takiego pola manewru, stąd musimy pogodzić się z trzecią kolejną porażką i szukać punktów w kolejnych meczach.
Górnik Radlin - Avia Świdnik 3:1 (-18, 21, 20, 25)
Górnik: Terlecki, Luks, Wiktorowicz, Gulczyński, Grygiel, Wika, Rusek (l) oraz Macionczyk, Kurowski, Brzoza.
Avia: Krzaczek, Ogonowski, Jendryassek, Czarnecki, Kowalski, Józefacki, Brzozowiec (l) oraz Rzędzicki, Hałabuda, Maziak.
Sędziowali Kawiak i Gago z Warszawy.
(jar)
Reklama













Komentarze