Stawiani na straconej pozycji koszykarze lubelskiego AZS, napędzili gospodarzom sporo strachu, ale kompletu punktów w Stalowej Woli nie zdobyli. O wyniku meczu zadecydował przebieg czwartej kwarty.
Spotkanie rozpoczęło się od trójkowej akcji Jacka Jagódki, który zaraz dodał jeszcze 2 punkty. Trafieniami odpowiedział Dominik Derwisz, a po jego pierwszym rzucie zza linii 6,25 m był remis 9:9 i do końca pierwszej kwarty trwała wyrównana walka. W drugiej odsłonie stalowcy przejęli inicjatywę i na przerwę schodzili z bezpieczną przewagą 14 pkt (40:26).
W trzeciej kwarcie obraz gry uległ zmianie. Gospodarze wyszli na parkiet zdekoncentrowani i AZS zaczął odrabiać straty. Po dwóch przewinieniach umyślnych koszykarzy Stali, akademicy zmniejszyli prowadzenie rywali do 5 pkt (48:43). Po udanych akcjach Pawła Hołoty oraz rzucie za 3 punkty Derwisza był remis 52:52. Goście poszli za ciosem, bo chwilę później wygrywali już 57:54. Po trzech kwartach było 58:57 dla AZS.
Ostatnia odsłona dostarczyła największych emocji. Obydwa zespoły grały agresywnie w obronie, na zmianę zdobywając punkty. Po rzucie Pawła Hołoty za 3 pkt było 63:60 dla akademików. Niestety, to był ostatni zryw AZS. Za pięć przewinień boisko opuścili Rafał Bochenek i Artur Bidyński. Stal ponownie uzyskała przewagę. Po \"trójce” Marcina Malcherczyka wygrywała 74:67. Nie pomógł czas wzięty przez trenera Todora Mołłowa. Gospodarze w pełni odzyskali kontrolę nad przebiegiem meczu. - Przegraliśmy, bo Stal była szybsza - stwierdził po spotkaniu Dominik Derwisz.
SKŁADY I PUNKTY
Stal: Ożóg 16, Jagódka 15 (1 x 3), Milewski 8, Malcherczyk 7 (2 x 3), Bieleń 7 (1 x 3) oraz Czerwonka 22 (1 x 3), Rzegocki 7 (1 x 3), Janus 2, Pydych 0, Wołoszyn 0.
AZS: Hołota 29 (3 x 3), Derwisz 21 (2 x 3), Gajewski 8, Bidyński 6, Bochenek 6 oraz Brzózka 2, Michalski 0, Szabała 0.
Sędziowali: Janusz Baranowski (Bolesławiec) i Igor Kucenko (Koszalin).
Komentarze