EKSTRAKLASA KOSZYKAREK * Meblotap AZS Chełm - Wisła Kraków 71:65 (18:18, 26:22, 15:12, 12:13)
- 09.12.2002 09:17
d Zapowiadany marsz w górę tabeli koszykarki chełmskiego Meblotapu AZS rozpoczęły od zwycięstwa 71:65 nad krakowska Wisłą. Zwycięstwo jednak nie przyszło łatwo. \"Biała gwiazda” wzmocniona czarnoskórą Amerykanką Melshiko Bowman to już inny zespół niż na starcie rozgrywek. Mimo to \"wiślaczki” nie były w stanie pokrzyżować szyków drużynie trenera Sławomira Depty.
Gospodynie nie zawiodły wspaniałych chełmskich kibiców, którzy zrezygnowali z oglądania w TV Małysza i w komplecie zajęli miejsca w hali przy ul. Granicznej. Bohaterką meczu była Olga Żytomirska, która w ostatnich minutach wzięła odważnie ciężar gry na siebie. Wielką trójkę chełmskiego zespołu: Beatę Predehl, LaTonyę Sims i Olenę Proszczenko dzielnie - choć krótko - wspierała Karolina Cybulska. Ta piątka zaprezentowała się najlepiej. Daria Cybulak grała fragmentami poprawnie, ale fatalnie rzucała wolne. W przeciwieństwie od niej Magdalena Krupowicz niczym wielkim nie imponowała, ale przy rzutach wolnych była niezawodna (4/4). Swojego dnia nie mała Małgorzata Pietraś, a Irina Jerofiejewa i Julia Korzeniewska grały zbyt mało by można ich oceniać. W Wiśle pierwszą damą meczu była silna fizycznie, grająca męską koszykówkę Bowman. Zdobyła 22 punkty mając 14 zbiórek i 100 % w rzutach wolnych (10 rzutów).
Meblotap zaczęł mecz piątką: Proszczenko, Predehl, Cybulak, Sims i Pietraś. W piątej min było 8:6 dla chełmianek, a wszystkie punkty zdobyła Proszczenko. Potem grano \"kosz za kosz” i kwarta skończyła się remisem. Drugą kwartę udanie zaczęła Predehl, trafiając dwukrotnie zza linii 6,25. Chełmianki w 12 min prowadziły 28:22 i kiedy wydawało się że będzie to początek \"odjazdu”, Międzik trafiła trójkę i podobnie jak w pierwszej kwarcie mecz ponownie wyrównał się. W tym okresie Meblotap zdobywał punkty z akcji, a rywalki rewanżowały się celnym rzutami wolnymi, na czele ze wspomnianą bezbłędną Bowman.
Trzecią kwartę ponownie celnym rzutem za trzy punkty zaczęła Predehl. Potem byliśmy świadkami jej kilku wspaniałych akcji, rozgrywanych w duecie z Sims. W 23 min podopieczne trenera Sławomira Depty po najlepszym okresie gry prowadziły najwyżej w meczu - 53:42. Wisła jednak nie dawała za wygraną. Punkty zdobywały Radwan, Krawiec i Czarnecka (3). Nasze nie były dłużne i po dwóch \"oczkach” Żytomirskiej, Meblotap prowadził po trzech kwartach 59:52.
Czwarta kwarta niestety zaczęła się fatalnie - trzy kolejne pudła z pod kosza. Trzy minuty bez punktów i Wisła wyszła na prowadzenie 59:58! W 36 min na \"trójkę” Żytomirskiej tym samym odpowiedziała Międzik, a Bowman dorzuciła dwa punkty. W efekcie krakowianki ponownie prowadziły 63:62. Zafundowany widowni dreszczowiec trwał do końca. W nerwowej końcówce Proszczenko trafiła dwa rzuty wolne. Następnie Cybulak popisała się efektownym przechwytem i dwoma punktami, Żytomirska wyprowadziła Meblotap na prowadzenie 70:65, a wynik meczu ustaliła celnym wolnym Sims.
(af)
Reklama













Komentarze