Pierwsza kwarta meczu Unii Tarnów ze Startem Lublin była bardzo wyrównana. W 8 min lublinianie prowadzili 13:10, chwilę później było 16:12 dla Startu, jednak \"trójka” Ireneusza Chromicza zmniejszyła prowadzenie gości do 1 pkt.
W drugiej odsłonie tarnowianie trzykrotnie doprowadzali do remisu - 18:18 w 12 min, 28:28 w 19 min, 31:31 w 20 min.
Trzecia kwarta zaczęła się od \"trójki” Chromicza. Od 23 min serię udanych akcji przeprowadził Jacek Olejniczak, którego nie potrafił powstrzymać jedyny wartościowy center Unii Zbigniew Marculewicz. Jacek zdobył dla Startu 9 pkt z rzędu (raz po akcji 2+1), doprowadzając do wyniku 47:43 dla gości w 27 min. Po trafieniach Earla Browna oraz Michała Marciniaka przewaga \"czerwono-czarnych” wzrosła do 9 pkt (53:44 i 55:46 w 29 min). Niestety, Chromicz ponownie zmniejszył różnicę udanym rzutem zza linii 6,25 m.
Po raz ostatni lublinianie wygrywali w 35 min, kiedy po \"trójce” Browna było 64:62 dla Startu. W 36 min odnotowaliśmy ostatni remis - 65:65. Sześć kolejnych punktów zdobyli gospodarze i w 38 min prowadzili 71:65. Goście musieli faulować przeciwników, aby po ich rzutach wolnych rozgrywać akcje, kończone rzutami zza linii 6,25. Niestety, Hughes nie pomylił w \"osobistych”, natomiast lublinianie - akurat gdy wreszcie trzeba było szybko decydować się na rzuty za 3 pkt - bardzo długo szukali dogodnych pozycji.
Komentarze