Reklama
PIŁKA RĘCZNA * Pełna mobilizacja w Pol-Skone Lublin i Lraviku HK przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzyń
- 03.01.2003 15:57
d Bez swojej największej gwiazdy - Liny Olsson Rosenberg, zagra przeciwko Pol-Skone Lublin mistrz Norwegii Larvik HK. Inauguracja tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń nastąpi dzisiaj, w sobotę o godz. 16.45 w hali MOSiR.
Rosenberg - wybrana do najlepszej siódemki ostatnich mistrzostw Europy, nabawiła się kontuzji kręgosłupa. - Do zdarzenia doszło na ostatnim treningu przed wyjazdem do Polski - wyjaśnia Bjarn Eric Hansen, członek zarządu norweskiego klubu. - To dla nas spore osłabienie. Mam jednak nadzieję, że kontuzja nie jest poważna i Lina szybko powróci do grania.
Norweska ekipa przyleciała do naszego kraju w czwartek wieczorem. Prosto z Warszawy udała się do Nałęczowa, gdzie została zakwaterowana. Larvik odbył przed meczem dwa treningi - pierwszy w czwartek w sali Politechniki, drugi wczoraj w godzinie meczu na hali MOSiR.
- Norwegowie to bardzo zdyscyplinowana ekipa - powiedział Tadeusz Pieniążek, opiekujący się ze strony Pol-Skone gośćmi. - Nie ma z nimi najmniejszych kłopotów. Korzystają z naszej kuchni, nie wzięli swojego kucharza. Bardzo podobał im się Nałęczów.
Piłkarki ręczne Pol-Skone ostatni trening przed dzisiejszym meczem odbyły wczoraj przed południem. Później trener Andrzej Drużkowski zorganizował pokaz video z zapisem meczu rywalek. Był to ostatni etap przygotowań do spotkania z Larvikiem.
Na wczorajszą, przedmeczową konferencję prasową nie przyszedł trener Larviku Ole Gustav Gjekstad. Jak wyjaśnił - nie był o niej wcześniej powiadomiony, a teraz skupia się na przygotowaniach do meczu. Zastąpili go Ole Henrik Eftedal i Hansen. Norwegowie byli zadowoleni z ciepłego przyjęcia w naszym kraju. - Jesteśmy dobrze przygotowani do rywalizacji w Lidze Mistrzyń - powiedział Hansen. - Startujemy w niej po raz czwarty i z każdym rokiem nabieramy doświadczenia i rutyny. W ubiegłym sezonie dotarliśmy do półfinału, a teraz liczymy na finał. Na zdobycie głównego trofeum chyba jeszcze za wcześnie.
Norwegowie unikali odpowiedzi na pytania o dzisiejszy mecz: - Zapowiadają się ciekawe zawody. Dysponujemy niemal najmocniejszym składem, brakuje tylko Rosenberg. Nie powiem jak pokonamy Pol-Skone. Liczę na dobry mecz, bo nasz rywal jest bardzo mocny. Liczę również, że będziemy mieli dobry dzień. Nie chcę również typować, kto awansuje z naszej grupy do ćwierćfinału. Wierzę, że Larvik, a o drugie miejsce powalczą Ikast, Hypo i Pol-Skone. Mamy bardzo wyrównaną grupę - powiedział Hansen.
Dobre przygotowanie do zawodów podkreślali również przedstawiciele lubelskiego zespołu. - Brak Rosenberg w składzie Larviku to nie powód do rozprężenia - uważa Andrzej Drużkowski. - Z pewnością dobrze zastąpi ją inna zawodniczka. Czujemy respekt dla rywalek, ale chcemy wygrać. Jesteśmy w dobrej dyspozycji i wierzę, że zaprezentujemy poziom godny przeciwniczek i Ligi Mistrzów.
- O zwycięstwie może zdecydować dyspozycja dnia, bo uważam, że jesteśmy dobrze przygotowane do gry w Lidze Mistrzów - powiedziała Wioletta Luberecka, kapitan Pol-Skone. - Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie naszym dniem, który przyniesie nam zwycięstwo.
Wczoraj w siedzibie klubu trwała przedsprzedaż biletów, które schodziły jak przysłowiowe świeże bułeczki, nawet te najdroższe za 50 zł. Zapowiada się prawdziwe sportowe święto, bo można liczyć na dużą frekwencję. Mecz ma mieć uroczystą oprawę z licznymi niespodziankami i konkursami.
Transmisję ze spotkania przeprowadzi TVP 3 i Radio Lublin. Organizowany jest już wyjazd na mecz do Wiednia, którego koszt skalkulowano na 100 zł. Telefon kontaktowy (607 266 882). Szczegóły jutro na meczu i w poniedziałkowym dodatku Sport.
Jarosław Klukowski
Reklama













Komentarze