ZAWODOWA LIGA KOSZYKARZY * W sobotę o godzinie 20: Start Lublin - Anwil Włocławek
- 03.01.2003 15:56
Po świątecznej przerwie na parkiety wracają koszykarze ligi zawodowej, którzy w najbliższą sobotę rozegrają czternastą serię spotkań rundy zasadniczej. Lubelski Start zmierzy się przed własną publicznością (początek meczu godz. 20) z Anwilem Włocławek, aktualnym wiceliderem rozgrywek, czwartym zespołem w poprzednim sezonie.
Koszykarze wybiegną na boisko dopiero po meczu Ligi Mistrzyń piłkarek ręcznych. - Niestety, nie stać nas było na przełożenie spotkania na niedzielę. Zmiana terminu kosztuje dwa tysiące złotych. Jest to kwota, która przyda nam się na organizację zawodów - powiedział Krzysztof Kołodziej, dyrektor Startu.
Włocławska drużyna nie wymaga rekomendacji. Jest to jeden z najsilniejszych zespołów ligi zawodowej, kandydat do mistrzowskiego tytułu. Anwil jest najlepiej broniącym zespołem w ekstraklasie, o czym świadczy najmniejsza liczba straconych \"małych” punktów - 919. Na twardą defensywę stawia trener Adrej Urlep, przez kilka sezonów szkoleniowiec wrocławskiego Śląska. Jego przejście do Anwilu odmieniło zespół. Urlep postawił na mniej znanych, ale bardzo solidnych zagranicznych koszykarzy, którzy są w stanie realizować jego założenia taktyczne. Polską gwiazdą Anwilu jest Andrzej Pluta, jeden z najlepszych snajperów w lidze i reprezentacji, specjalista od rzutów zza linii 6,25 m. Włocławian jednak nie ominęły problemy kadrowe. Największym osłabieniem jest absencja 20-letniego, bardzo zdolnego zawodnika - Armandsa Skele, który zachorował na zapalenie opon mózgowych. Innym graczem, którego może zabraknąć w Lublinie jest Tomas Pacesas, skarżący się na ból pleców.
Start powinien wystąpić w najsilniejszym składzie. Rozgrywający Earl Brown powrócił z krótkiego świątecznego urlopu, spędzonego w USA. Zabraknie tylko Jugosłowianina Vanje Bujicia, ale jego absencję trudno uznać za osłabienie. Jugosłowianin wystąpił tylko w jednym meczu i zakończył go z zerowym dorobkiem. Przed świętami wyjechał do domu, a klub nie spieszy się z ponownym zaproszeniem.
W pierwszym meczu, we Włocławku, Anwil rozgromił Start 100:47. Najwięcej punktów dla włocławskiego zespołu zdobyli wówczas Damir Krupalija, Kris Lang i Skele - po 17. Najskuteczniejszym zawodnikiem Startu był Samo Plevnik (22 pkt), którego już nie ma w lubelskiej drużynie. Zespół Adreja Urlepa zaskoczył Start znakomitą obroną strefową. Lubelscy koszykarze mówili po meczu, że rywale wiedzieli o ich zagrywkach niemal wszystko i czasami czekali na piłkę dokładnie w tym miejscu, gdzie była adresowana. Mamy nadzieję, że lublinianie wyciągnęli wnioski z tej lekcji. Anwil jest oczywiście faworytem sobotniej konfrontacji, jednak liczymy, że Start rozegra lepsze zawody i potwierdzi, że zwyżka formy zasygnalizowana pod koniec ubiegłego roku, nie jest przypadkiem.
Artur Toruń
Reklama













Komentarze