Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

POWIEDZIELI PO MECZU POL-SKONE - LARVIK

* Ole Gustav Gjekstad, trener Larviku - Jestem zadowolony z remisu i z gry obronnej. Gorzej było z atakiem pozycyjnym. Był to bardzo ciężki mecz, praktycznie cały czas przebiegający w tzw. kontakcie. Pol-Skone niczym nas nie zaskoczyło, wiedziałem, że to dobry zespół. Wygrana Hypo z Ikastem jest dobra dla rywalizacji w naszej grupie. * Andrzej Drużkowski, trener Pol-Skone Lublin - Ponieśliśmy zbyt dużo start, żeby się cieszyć. Bowiem nie tylko straciliśmy jeden punkt, ale przede wszystkim czołową zawodniczkę, Monikę Marzec. Mam sporo uwag do sposobu prowadzenia zawodów przez sędziów, którzy w wielu momentach nie dostrzegali ewidentnych błędów. Muszę pochwalić swój zespół za grę w obronie. Uważam, że byliśmy lepsi. * Kristine Duvholt Havnas, skrzydłowa Larviku - Kibice obejrzeli mecz walki. Niekoniecznie ładniej, ale na pewno twardej i zaciętej. To były naprawdę dobre zawody. Cieszymy się z punktu, w końcu graliśmy na wyjeździe. * Izabela Puchacz, najskuteczniejsza zawodniczka Pol-Skone - Cieszę się ze zdobycia punktu, chociaż pozostał niedosyt, bo mogłyśmy wygrać ten mecz. Grałyśmy jednak z klasowym rywalem. Myślę, że zaskoczyłyśmy przeciwniczki naszą dobrą postawą. Ze swojego występu nie jestem do końca zadowolona. Mogło być lepiej. Na początku nie mogłam się wstrzelić i być może zabrakło 2-3 moich bramek do zwycięstwa. * Magdalena Chemicz, bramkarka Pol-Skone - Zagrałyśmy dobrze w obronie. Dobra postawa koleżanek nie dopuszczała rywalek do zbyt wielu sytuacji rzutowych. To ułatwiało mi zadanie. Zaskoczyłyśmy Norweżki swoją grą. Remis z mistrzem Norwegii ma swoją wartość. * Małgorzata Majerek, skrzydłowa Pol-Skone - Przed meczem remis wzięłabym w ciemno, a teraz szkoda zmarnowanej szansy na zwycięstwo. Mogło być lepiej. Dobrze broniłyśmy, ale w ataku było gorzej. Sama na pewno mogłam zagrać lepiej. Kontuzja Monik stawia nas w trudnej sytuacji, ale na pewno się nie poddamy. * Sabina Włodek, zawodniczka Pol-Skone na urlopie macierzyńskim - To był naprawdę super mecz. Spotkanie różnie się układało, ale jestem zadowolona ze zdobytego punktu. Dziewczyny zagrały wspaniale. Nie uważam, że brakowało mnie na parkiecie. Asia Wodniak spisała się doskonale, zdobyła trzy bardzo ważne bramki. Z meczu na mecz będzie grała jeszcze lepiej. * Wioletta Luberecka, kapitan Pol-Skone - Ten ostatni rzut będzie mi się śnił jeszcze długo, a już widziałam jak piłka odbita od słupka wpada do bramki. (jar)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama