Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozmowa z Jerzym Świątkiewiczem, prezesem Hetmana Zamość

• Dlaczego dwukrotnie składał pan rezygnację z funkcji prezesa klubu? - Główną przyczyną jest to, że obecnie pracuję w Lublinie. Podejmując się funkcji prezesa, nie wiedziałem jeszcze, że zostanę przeniesiony z Zamościa. Wyjeżdżam z domu o godz. 6 rano, a wracam dopiero o 18. Brakuje mi czasu. • W dalszym ciągu będzie pan chciał oddać fotel prezesa? - Trudno powiedzieć. Na razie mamy ambitne plany, aby pozytywnie pozałatwiać sprawy Hetmana. • Jaka jest w tej chwili sytuacja klubu? - Organizacyjnie, sportowo jest w porządku. Na zajęcia stawił się cały zespół i trener Sikorski przygotowuje chłopaków, zgodnie z planem, do rundy rewanżowej. Gorzej jest ze sprawami finansowymi. W tej chwili zalegamy piłkarzom z grudniowymi pensjami. Są również inne zaległe płatności. • Po rundzie jesiennej obniżyliście pensje piłkarzom do 2 tys. zł brutto. W styczniu mieliście ponownie negocjować kontrakty... - Mieliśmy, ale póki co nawet nie zapłaciliśmy tych 2 tys. • Pensja trenera również została obcięta? - O tym nie było mowy. • Czy kłopoty finansowe mogą zachwiać przygotowaniami do rundy wiosennej? - Gdyby dłużej trwały to pewnie tak. Na razie idą zgodnie z planem. • Na czyje wsparcie liczycie? - Każdego - Zamojskiej Korporacji Energetycznej, miasta, ale również i mniejszych firm. Wszędzie wysyłamy propozycje współpracy, różnego rodzaju sponsoringu. Z Korporacją jesteśmy w trakcie rozmów. • Wczoraj spotkaliście się z prezydentem Zamościa... - Pan prezydent jest nam przychylny i zainteresowany losem Hetmana. Obiecał nawet, że będzie brał udział w negocjacjach z potencjalnymi sponsorami. Liczymy, także na pieniądze ze strony miasta. • Kiedy pojawią się jakieś konkrety? - Myślę, że już w tym tygodniu. Do końca stycznia otrzymaliśmy od zawodników \"czystą kartę”. W przyszłym tygodniu będziemy rozmawiali z piłkarzami i musimy dać im konkretną odpowiedź - co dalej? • Jeśli rozmowy z pozyskaniem pieniędzy nie powiodą się? - Jestem optymistą i nie zakładam czarnego scenariusza. • My również, ale trzeba brać pod uwagę każdą ewentualność... - Zarząd nie podejmował żadnej decyzji w takim wypadku. Nie sądzę, aby zawodnicy chcieli grać po amatorsku, za darmo... Trzeba będzie znaleźć jakieś inne formy. Jeżeli ktoś się zgłosi po danego piłkarza, będzie chciał go wykupić, a on będzie chciał odejść, wówczas go puścimy. Nie będzie po prostu wyjścia... Rozmawiał Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama