Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

PIŁKARSKA IV LIGA * Górnik II z wielkimi szansami na III ligę, ale o ewentualnym awansie zdecyduje zarząd

Liderem czwartej ligi po osiemnastu kolejkach jest Górnik II Łęczna. Następne zespoły - Chełmianka i Tomasovia, tracą do przodownika po cztery punkty. Jednak w grudniu ubiegłego roku wszystkich zaskoczyła wiadomość, że z posady trenera rezerw zwolniono Waldemara Sularza. Jego miejsce zajął Sławomir Pogonowski. Waldemarowi Sularzowi podziękowano za pracę, wspólnie ze sztabem odpowiadającym za pierwszy zespół - Pawłem Kowalskim, Waldemarem Wiatrem oraz Zygmuntem Kalinowskim. Podjęto taką decyzję, chociaż, jak przyznał wiceprezes klubu Bronisław Kołodziejczyk - \"zastrzeżeń do pracy trenerskiej Sularza nie było”. To rzadko spotykany przypadek, aby rezygnowano ze szkoleniowca, pod wodzą którego zespół zajmował w tabeli pierwsze miejsce. Funkcję trenera drużyny rezerw powierzono Sławomirowi Pogonowskiemu, byłemu piłkarzowi Górnika, ostatnio prowadzącego w klubie drużynę juniorów starszych. W ubiegłym sezonie Pogonowski powiódł młodych łęcznian do ścisłego finału mistrzostw Polski. Teraz jego pracę będzie kontynuował... Sularz. Nieoczekiwana zmiana miejsc. Pogonowski płynie na szerokie wody - Ja również zostałem zaskoczony. Wcześniej zajmowałem się tylko młodzieżą. W tym roku po cichu liczyłem, że tym razem uda nam się sięgnąć w mistrzostwach kraju po medal. Poprzednie zajęcie spełniało mnie. Teraz stawiam pierwsze kroki w pracy z seniorami, zupełnie inny etap w życiu. Można powiedzieć, że wyruszam na szeroką wodę. Myślę, że Waldek będzie mnie wspierał swoim doświadczeniem. A sam zrobię wszystko, aby wyniki w dalszym ciągu oscylowały wokół najlepszych - powiedział nowy trener rezerw. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby drugi zespół mógł awansować do trzeciej ligi, nawet, jeśli pierwszy nie wywalczyłby promocji do ekstraklasy. - Przepisy zabraniają tylko gry w drugiej lidze, kiedy pierwszy zespół występuje w ekstraklasie. W przypadku Górnika nie ma żadnych przeszkód, nawet jeśli pierwsza drużyna nie wejdzie do I ligi - powiedział prezes LZPN Marian Rapa. Tylko czy w Łęcznej chcą, aby czwartoligowcy wskoczyli szczebel wyżej? Pogonowski mówi tak: - Ja jestem ambitny chłopem. Szanse na wyjście są. Chcemy razem z chłopakami utrzymać pierwszą premiowaną pozycję. Staram się wykonywać swoją pracę najlepiej. \"Ogony” mnie nie interesują. Jednak o ewentualnym awansie zadecydują władze klubu. - Nie mogę teraz odpowiedzieć na to pytanie. Decyzja co do celu postawionego przed rezerwami zapadnie na posiedzeniu zarządu, tuż przed startem rozgrywek - stwierdził prezes Kołodziejczyk. Zdaniem Dziennika plusów jest więcej niż minusów. Trzecia liga wiąże się z trochę większymi kosztami, ale również z ogrywaniem na wyższym poziomie zawodników z pierwszego zespołu, przesiadujących na ławce; to także szansa dla własnych wychowanków, również promocyjna. Zaczęli z... Sularzem Przez ostatnie dwa tygodnie drużynę rezerw prowadził w zastępstwie były opiekun - W. Sularz. To był okres przejściowy wprowadzający do właściwych przygotowań. \"Rezerwiści” będą szykowali formę do wiosny u siebie. W tej chwili trenuje 12 zawodników. Nie ma wśród nich Sebastiana Gołębia (w środku pola ma go zastąpić przede wszystkim Rafał Matysiak), który przeszedł do Stali Kraśnik. Grzegorz Szymanek i Grzegorz Pastusiak, występujący sporo w rundzie jesiennej w IV lidze, należą do kadry Górnika I i przebywają obecnie na obozie w Wiśle. Z zespołu juniorów Pogonowski będzie wprowadzał śmielej Kamila Krawczyka, Łukasza Jankowskiego oraz Mariusza Pawelca (znajduje się w reprezentacji Polski, prowadzonej przez Dariusza Dziekanowskiego). Łęcznianie brali już udział w turnieju halowym w Hrubieszowie, który zakończył się ich sukcesem. Wielu z nich wykorzystywało czas wolny zimą na udział w powiatowej lidze piłki nożnej w hali. Już w sobotę rezerwy zagrają sparing w Poniatowej ze Stalą. Ponadto zmierzą w okresie przygotowawczym z Pogonią Siedlce - 1.02, BKS Unia Bełżyce - 8.02, Victorią Parczew - 22.02, Lublinianką - 1.03 i Avią Świdnik - 8.03. - Pierwszy zespół jest priorytetowy. Zawodnicy dołączający z niego na mecze do rezerw są z pewnością wzmocnieniem, pod warunkiem, że się przykładają do gry. Na statystowanie nie będę pozwalał. Będę również skupiał większą uwagę na zawodnikach miejscowych. W grupach młodzieżowych byłem popularyzatorem ofensywnego, szybszego stylu gry. Teraz będę się starał robić to samo - dodał Pogonowski. Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama