• W ubiegłym tygodniu zaprosił pan treningi do Górnika Macieja Pastuszkę z Wisły Płock, Dariusza Papierza z Siarki Tarnobrzeg, Michała Lewandowskiego z Legionovii i Konrada Gołosia z Pogoni Siedlce. Krótko mówiąc, nie są to nazwiska zwalające z nóg... Wymienieni piłkarze świadczą bardziej o uzupełnieniu składu niż jego wzmocnieniu.
- Nie liczyłem, że Górnik w okresie zimowym dokona spektakularnych transferów. Nie zawsze takie ruchy dają coś pozytywnego drużynie. Rozmawiałem z kilkoma znanymi zawodnikami, ale pamiętajmy, że Łęczna to wciąż druga liga i kwoty przez nich proponowane były zwyczajnie nie do przyjęcia. Poszukuję piłkarzy, którzy wniosą do zespołu coś ożywczego, coś do jego charakteru. Ponadto nie jestem zwolennikiem szalonych zmian i z pewnością nie dojdzie do wymiany 3/4 składu, bo potencjał już jest. Zespołowi potrzeba przede wszystkim stabilizacji i atmosfery.
• O atmosferze w dużym stopniu decyduje lider, a tego w Górniku nie widać.
- Lider kreuje się w szatni i rodzi w bólach. Przecież ja takiego nie wskażę. Liczę na Marcina Bogusia, może Pawła Bugałę. A może zaiskrzy Grzesiek Skwara?
• Kto z nowych piłkarzy pojechał na zgrupowanie do Wisły?
- Pastuszka, Papierz i Ireneusz Kościelniak z Amiki Wronki. W poniedziałek wieczorem lub we wtorek powinien dojechać jeszcze Dariusz Solnica.
• A Lewandowski i Gołoś?
- Lewandowskiego nawet nie widziałem na oczy, gdyż nie dojechał do Łęcznej. Zamiast Gołosia wolałem zabrać kogoś z miejscowych kręgów. Na dziś poszukuję konkretnych zawodników. Konrada nie wziąłem na obóz, ale myślę, że dam mu szanse pokazania w którymś ze sparingów.
• Darek Solnica jednak wraca do Górnika?
- Rozmawiałem z Darkiem i myślę, że będzie z nami. On tego chce i ja również. Liczę na niego. Solnica zresztą pochodzi stąd i jesteśmy zainteresowani podpisaniem dłuższego kontraktu. W poniedziałek będzie omawiał w klubie sprawy dotyczące umowy.
• Poza Solnicą pozostali są obrońcami...
- Po tabeli widać ile goli stracił Górnik jesienią. Jednak poszukuję przede wszystkim piłkarzy uniwersalnych. Pastuszka może grać i na boku pomocy, Kościelniak z Papierzem na środku obrony jak i kryjących.
• W Tunezji próbowaliście ustawienia 4-4-2, czego do tej pory zespół nie preferował.
- Chcę, aby Górnik grał czwórką obrońców w linii. Do tego potrzeba mi dwóch środkowych obrońców. Myślę, że lewego środkowego już mam - Marcina Bogusia. Teraz jeszcze muszę znaleźć prawego. Predyspozycje mają do tego Kościelniak i Papierz. Wojciech Jarzynka w mojej ocenie nie jest typowym środkowym obrońcą.
• Od dłuższego już czasu w Górniku rozczarowują skrzydłowi.
- Na prawej stronie jest Kuba Smolak i powracający po kontuzji Wojciech Korzan. Na przeciwległym boku Grzegorz Bronowicki i Piotr Wójcik. Zobaczymy jak zachowa się Artur Wilk. Na boku może grać również Pastuszka. Byłem zainteresowany Piotrem Plewnią z Tłoków, ale postanowił pozostać w Gorzycach.
• Czy pana zdaniem Bugała może występować razem ze Skwarą?
- A dlaczego niby nie?! U mnie wszyscy zaczynają z zerową kartą i na boisko będzie wychodziło jedenastu najlepszych piłkarzy. Grześka Skwarę widzę jako zawodnika grającego bardziej z przodu.
• Czyli \"Buła” będzie odpowiedzialny na środek pola?
- Powinien ułożyć pomoc, ale ten sygnał muszę najpierw dostać od Pawła.
• Zadowolony jest pan z układu z Sejudem - trenuje bramkarzy w Górniku, a łapie w Motorze?
- To dobry układ. Artur jest w pełni formy i spokojnie może bronić nawet na poziomie drugiej ligi. Głównym miejscem jego zatrudnienia jest Górnik i będzie u nas praktycznie codziennie. Jesteśmy teraz razem na zgrupowaniu w Wiśle.
• Jesienią Górnik tracił dużo goli, ale Mielcarz był nie do ruszenia...
- Już powiedziałem, że u mnie każdy zaczyna od zera.
• Co z Popławskim i Szałachowskim?
- Marcina wypożyczyliśmy na pół roku do Motoru. Dla niego tak będzie lepiej. W Górniku miał małe szanse, aby przebić się do pierwszego składu. Bardzo liczyłem na Sebastiana, jednak wszystko wskazuje na to, że podpisze kontrakt z Arsenalem Kijów.
• Do Tunezji nie polecieli Artur Wilk, Korzan i Iwanicki.
- Wszyscy pojechali z nami do Wisły. Najszybciej do gry powinien powrócić Korzan. U Iwanickiego widać jeszcze pewną bojaźń po urazie, a najpóźniej na boisku pojawi się Wilk.
• Pojawiły się kłopoty z Piotrem Bronowickim...
- Niestety ma jakieś problemy z kolanem. Zamiast do Wisły najpierw pojechał do Piekar Śląskich na konsultacje. Został w szpitalu i we wtorek będzie musiał poddać się zabiegowi.
• Jak zaplanował pan obóz?
- Ciężka, mozolna i nie lubiana praca. Przed wyjazdem trochę martwiła mnie pogoda. W dolinach jest wiosna, ale w górnych partiach gór znaleźliśmy śnieg. Rozegramy również dwa mecze kontrolne, w środę z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a w sobotę z Wisłą Płock.
• Do Wisły może dojechać jeszcze ktoś nowy?
- Nie wykluczam, choć w okresie zimowym nie jest łatwo pozyskiwać piłkarzy. Zainteresowany jeszcze jestem defensywnym pomocnikiem Piotrem Soczewką z Wisły Płock.
• Wierzy pan w skuteczną walkę o awans?
- Przecież wymusza to nawet zajmowana przez nas trzecia pozycja. Nie jestem minimalistą. Takie zadanie otrzymaliśmy i mamy walczyć o najwyższe cele.
Rozmawiał Artur Ogórek
Reklama













Komentarze