EKSTRAKLASA KOSZYKAREK * Trener gości przeprasza chełmskich kibiców, a szkoleniowiec gospodarzy wierzy, że do play off Meblotap będzie grał jak z nut
- 24.01.2003 13:03
d Miało być ciekawie, ale zapowiedzi minęły się z prawdą. Po zaciętym, ale stojącym na słabym poziomie meczu Meblotap wygrał z Aquaparkiem 59:55 (13:16, 16:12, 7:13, 23:14). I to jedyna dobra wiadomość dla kibiców chełmskich koszykarek.
Matką zwycięstwa okazała się Amerykanka Sims. To głównie dzięki jej skutecznym akcjom w decydujących fragmentach spotkania komplet punktów został w Chełmie. Zawodniczki obydwu drużyn raziły skutecznością. Wystarczy powiedzieć, że w trzeciej kwarcie po pięciu minutach gry prowadziły polkowiczanki... 2:1. Żadnej z zawodniczek Meblotapu nie udało się choćby raz trafić do kosza zza linii 6,25, a rywalki były minimalnie lepsze.
Ciężaru gry nie potrafiły wczoraj udźwignąć nawet tak doświadczone zawodniczki jak Beata Predehl i Patrycja Czepiec. Ambitna jak zwykle Olena Proszczenko nie mogła znaleźć sobie pozycji rzutowych, pieczołowicie pilnowana przez Pantelejewą. Jedyne co pocieszające, to dobra gra w obronie, co podkreślili obydwaj trenerzy. Pytanie tylko, czy owa dobra postawa nie była przypadkiem konsekwencją słabiutkiej gry w ataku. Trener Aquaparku przepraszał najlepszą w kraju publiczność za postawę swego zespołu. Potwierdził też... kompleks Meblotapu. - Gdy moje zawodniczki widza strefę chełmianek, traca glowę - ocenił Wojciech Spisacki. Sławomir Depta z kolei wierzy, że pełną dyspozycję jego drużyna zaprezentuje w play off, decydującej rozgrywce medalowej. Oby miał rację.
Aquapark największą przewagę wypracował sobie w 32 min prowadząc 47:38. Po trzech kwartach, w których prowadzenie przechodziło z rąk do rąk losy meczu rozstrzygnęły się końcówce. Wówczas bardzo dobrze spisywała się w podkoszowej walce Sims, zdobywając sześć punktów z gry i dwa z rzutów wolnych. Pierwszą udaną zespołową akcję w meczu Meblotap rozegrał dopiero w... 38 min, a zakończyła ją koszem Olga Żytomirska. Meblotap objął prowadzenie 54:53, na co odpowiedziała Pantalejewa. Czepiec odzyskała prowadzenie (56:55), a na 40 s przed końcowym gwizdkiem piłkę przechwyciła Proszczenko. Faulowana Żytomirska znów była skuteczna trafiając z wolnych, i ona też ustaliła w ostatniej sekundzie rezultat.
Andrzej Frączkowski
Meblotap AZS Chełm - Aquapark Polkowice 59:55 (13:16, 16:12, 7:13, 23:14)
Meblotap: Sims 18, Żytomirska 12, Predehl 10, Cybulak 2, Proszczenko 2 oraz Czepiec 12, Jerofiejewa 2, Pietraś 1, Korzeniowska 0
Aquapark: Pantalejewa 17, Marczewska 11, Gońciarz-Ciecierska 7 (1 x 3), Pałka 5 (1 x 3), Kłosińska 4 oraz Koryzna 11, Portianko 0, Kędzior 0
Sedziowali: M. Kotulski (Stalowa Wola) i M. Maliszewski (Warszawa). Widzów: 1200.
Reklama













Komentarze