Z Zagłębia zostały wspomnienia
Mecz mistrza z wicemistrzem Polski tylko momentami był porywającym widowiskiem na jakie oczekiwali kibice, a do czego przyzwyczaiły ich oba zespoły w minionych latach.
- 02.02.2003 22:05
Pol-Skone Lublin w przekonujący sposób pokonało Dominet Zagłębie Lubin 36:29, prowadząc także do przerwy 22:15.
Zagłębie w obecnym sezonie spisuje się wyraźnie poniżej możliwości kadrowych, plasując się na odległej – szóstej pozycji w tabeli. W Lublinie zespół trenerki Bożeny Karkut zaprezentował się przeciętnie i tylko na początku drugiej połowy poważnie zagroził bramce Pol-Skone. Dużo zdobytych bramek w tym meczu, to wynik niefrasobliwości w obronie obu zespołów. Dodajmy jednak, że gospodynie długimi okresami występowały w rezerwowym składzie. Częściowo wynikało to z konieczności – bardzo szybko parkiet opuściła kontuzjowana Izabela Puchacz, a w drugiej połowie urazu doznała Joanna Wodniak; po części z chęci oszczędzania sił podstawowych zawodniczek przed zbliżającymi się spotkaniami Ligi Mistrzyń.
Lublinianki rozpoczęły od mocnego uderzenia i w 5 min po trafieniu Doroty Malczewskiej, prowadziły 5:1 i zanosiło się na pogrom. Zagłębie było zupełnie bezradne w ataku. Gra w dalszej części jednak nieoczekiwanie wyrównała się. Akcjom Pol-Skone brakowało wcześniejszej płynności, mnożyły się straty i niedokładne podania. Gospodynie stale utrzymywały 5–6-bramkową przewagę.
Na początku drugiej połowy Zagłębie aż czterokrotnie zbliżało się na trzy bramki (21:24, 22:25, 23:26 i 24:27). Marzena Kot i Iwona Błaszkowska seryjnie wykorzystywały błędy lubelskich zmienniczek. Powrót na parkiet Wioletty Lubereckiej pozwolił ponownie odzyskać inicjatywę lubliniankom i emocje się skończyły, nie licząc jednej wrzutki i dwóch rzutów karnych obronionych przez Magdalenę Chemicz, które na chwilę ożywiły trybuny.
W Zagłębiu wystąpiła eks-bramkarka lubelskiego zespołu Iwona Pabich, zaś na trybunach zasiadła kontuzjowana Dagmara Kowalska, która również świętowała z Monteksem największe sukcesy klubu. Szkoda tylko, że kibice zapomnieli o zasługach Pabich, witając ją gwizdami.
SKŁADY I BRAMKI
Pol-Skone: Chemicz, Pierzchała – Damięcka 4, Duran 1, Luberecka 9, Majerek 2, Malczewska 5, Martynienko 8, Puchacz 2, Rola, Wodniak 3, Wolska 2. Kary: 4 min.
Zagłębie: Pabich, Gała, Olejnik – Błaszkowska 9, Daszewska 1, Duchnowa 2, Kot 10, Pawłowska, Romańczukiewicz, Stańczak, Sztefan 4, Ziółkowska 3. Kary: 6 min.
Sędziowali Franczak i Michalik z Krakowa.
Reklama













Komentarze