Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z Zagłębia zostały wspomnienia

Mecz mistrza z wicemistrzem Polski tylko momentami był porywającym widowiskiem na jakie oczekiwali kibice, a do czego przyzwyczaiły ich oba zespoły w minionych latach.
Pol-Skone Lublin w przekonujący sposób pokonało Dominet Zagłębie Lubin 36:29, prowadząc także do przerwy 22:15. Zagłębie w obecnym sezonie spisuje się wyraźnie poniżej możliwości kadrowych, plasując się na odległej – szóstej pozycji w tabeli. W Lublinie zespół trenerki Bożeny Karkut zaprezentował się przeciętnie i tylko na początku drugiej połowy poważnie zagroził bramce Pol-Skone. Dużo zdobytych bramek w tym meczu, to wynik niefrasobliwości w obronie obu zespołów. Dodajmy jednak, że gospodynie długimi okresami występowały w rezerwowym składzie. Częściowo wynikało to z konieczności – bardzo szybko parkiet opuściła kontuzjowana Izabela Puchacz, a w drugiej połowie urazu doznała Joanna Wodniak; po części z chęci oszczędzania sił podstawowych zawodniczek przed zbliżającymi się spotkaniami Ligi Mistrzyń. Lublinianki rozpoczęły od mocnego uderzenia i w 5 min po trafieniu Doroty Malczewskiej, prowadziły 5:1 i zanosiło się na pogrom. Zagłębie było zupełnie bezradne w ataku. Gra w dalszej części jednak nieoczekiwanie wyrównała się. Akcjom Pol-Skone brakowało wcześniejszej płynności, mnożyły się straty i niedokładne podania. Gospodynie stale utrzymywały 5–6-bramkową przewagę. Na początku drugiej połowy Zagłębie aż czterokrotnie zbliżało się na trzy bramki (21:24, 22:25, 23:26 i 24:27). Marzena Kot i Iwona Błaszkowska seryjnie wykorzystywały błędy lubelskich zmienniczek. Powrót na parkiet Wioletty Lubereckiej pozwolił ponownie odzyskać inicjatywę lubliniankom i emocje się skończyły, nie licząc jednej wrzutki i dwóch rzutów karnych obronionych przez Magdalenę Chemicz, które na chwilę ożywiły trybuny. W Zagłębiu wystąpiła eks-bramkarka lubelskiego zespołu Iwona Pabich, zaś na trybunach zasiadła kontuzjowana Dagmara Kowalska, która również świętowała z Monteksem największe sukcesy klubu. Szkoda tylko, że kibice zapomnieli o zasługach Pabich, witając ją gwizdami. SKŁADY I BRAMKI Pol-Skone: Chemicz, Pierzchała – Damięcka 4, Duran 1, Luberecka 9, Majerek 2, Malczewska 5, Martynienko 8, Puchacz 2, Rola, Wodniak 3, Wolska 2. Kary: 4 min. Zagłębie: Pabich, Gała, Olejnik – Błaszkowska 9, Daszewska 1, Duchnowa 2, Kot 10, Pawłowska, Romańczukiewicz, Stańczak, Sztefan 4, Ziółkowska 3. Kary: 6 min. Sędziowali Franczak i Michalik z Krakowa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama