Muzeum Czartoryskich z dotacją od ministra. Dostanie 300 tys. zł
Muzeum Czartoryskich w Puławach w najbliższym czasie rozszerzy swoją działalność. Pomoże w tym 300 tys zł dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego
- 27.03.2014 16:45

Przypomnijmy, że muzeum powstało w 2009 roku jako oddział Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym. Pieniądze uzyskane z dotacji zostaną wykorzystane do przystosowania Pałacu Czartoryskich dla potrzeb muzeum.
Chodzi o profesjonalny sprzęt oświetleniowy, gabloty i inne elementy wystawiennicze, które umożliwią odpowiednie eksponowanie muzealiów. Dodatkowo zakupiony zostanie sprzęt komputerowy i multimedialny, dzięki czemu muzeum będzie mogła prowadzić działalność edukacyjną, podkreślającą wkład i rolę książąt Czartoryskich w polską kulturę i rozwój muzealnictwa.
Do tej pory muzeum zajmowało głównie salę tradycji, teraz do dyspozycji będzie miało również trzy inne: gotycką, rycerską i kamienną. - Nie mamy jeszcze sprecyzowanych planów. Na pewno w ramach dofinansowania będziemy chcieli wykonać profesjonalne oświetlenie, aby pokazywać eksponaty na europejskim poziomie. Dodatkowo potrzebne będą ścianki działowe, gdyż sale, które będziemy mieli teraz do dyspozycji są świeżo po remoncie i nie będziemy mogli wieszać na nich żadnych obrazów - wyjaśnia Dorota Święcicka-Odorowska, dyrektor puławskiego muzeum. I dodaje, że muzeum stara się o sprowadzenie wystawy z Gdańska na temat sztuki w życiu Włochów w XIV-XVII wieku.
- Chodzi o wystawę Virtus et Splendor, czyli cnota i blask, to jedne z najcenniejszych zbiorów Fundacji Czartoryskich. W sumie zawiera 16 eksponatów. W przeciągu dwóch tygodni powinniśmy już wiedzieć, kiedy dokładnie mogłaby do nas dotrzeć.
Muzeum Czartoryskich w Puławach w przyszłości planuje również dalsze rozszerzenie ekspozycji, która miałaby się znajdować w świątyni Sybilli i Domu Gotyckim. - Na razie mogę powiedzieć, że na pewno nadal będziemy się rozwijać. W jakim stopniu to się jeszcze okaże. Sporo powinno się wyjaśnić w przeciągu dwóch najbliższych tygodni - przekonuje dyrektor Święcicka-Odorowska.
Reklama
















Komentarze