Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozmowa z Leszkiem Duneckim, prezesem MKS Montex Lublin

Cztery miesiące urzędowania Leszka Duneckiego, jako prezesa MKS Montex, trzeba uznać za udane. Klub, który jeszcze przed sezonem był bliski rozpadu pozyskał sponsora strategicznego - firmę Pol-Skone, która użyczyła nazwy pierwszej drużynie. Zespół gra i nadal wygrywa - występował w Lidze Mistrzyń, jest bliski zdobycia dziewiątego tytułu mistrza Polski. To jednak nie koniec problemów jakie ma do rozwiązania doskonały przed laty lekkoatleta. • W jakiej kondycji jest obecnie klub? - Wbrew obiegowym opiniom idzie ku lepszemu. Wciąż nie jest łatwo, ale sądzę, że mam podstawy do takiego stwierdzenia. Nowy zarząd nieustannie zabiega o nowych sponsorów, staramy się oddłużyć, bo z takim balastem trudno planować przyszłość klubu. Naszym celem jest doprowadzenie do stabilnej sytuacji finansowo-organizacyjnej i dalsze sukcesy sportowe. • Największą pomoc okazała firma Pol-Skone. - Pozyskanie do współpracy Pol-Skone pozwoliło przetrwać klubowi najtrudniejszy moment, a co ważne dało podstawę do pozyskania kolejnych. Współpraca na linii zarząd klubu - Pol-Skone układa się doskonale. Prezes Jan Szulżyk jest nam niezwykle życzliwy i wywiązuje się ze swoich zobowiązań przed terminem. Jestem mu ogromnie wdzięczny. • Pozyskaliście kolejnych sponsorów... - To prawda, bo nie zapominajmy o firmie Vepecis Polska - dystrybutorowi usług Plus GSM, która także wspiera nas w znaczący sposób. Jest jeszcze Anwo i grupa mniejszych sponsorów, bez których również nie moglibyśmy dalej funkcjonować. Prowadzimy rozmowy z kolejną firmą i jeżeli sprawy przyjmą korzystny obrót, to jeszcze w tym miesiącu sfinalizujemy umowę. • Czy zawodniczki i trener na bieżąco otrzymują swoje wynagrodzenia? - Tak. Obecne należności wypłacane są na bieżąco. Jednak zalegamy zawodniczkom za okres kilku miesięcy. Są to zaległości, które powstały za czasów poprzedniego zarządu. Na razie nie mamy środków, żeby je uregulować, jednak czynimy starania, żeby stało się to jak najszybciej. • Balastem dla normalnego funkcjonowania klubu są długi nie tylko wobec zawodniczek... - Mamy zobowiązania wobec Urzędu Skarbowego, ZUS i wielu drobnych wierzycieli. Chcemy skorzystać z dobrodziejstwa ustawy oddłużeniowej. Ze \"skarbówką” już się porozumieliśmy, a do ZUS złożyliśmy odpowiedni wniosek. Teraz czekamy na odpowiedź. Chcemy spłacić długi wobec innych wierzycieli, nie uciekamy od nich. To jednak wymaga czasu. Dlatego za pośrednictwem Dziennika chcę raz jeszcze zaapelować o cierpliwość. Klub nie próbuje się wykręcić od zobowiązań, tylko potrzebuje czasu na zebranie środków. • Sporym wydatkiem było uczestnictwo w Lidze Mistrzyń. - Koszty związane z uczestnictwem w Lidze Mistrzyń oceniam na około 120 tys. zł. Na tych rozgrywkach się nie zarabia, tylko do nich dokłada. Przeloty, hotele, goszczenie zagranicznych ekip i diety dla sędziów, są naprawdę duże wydatki. Jednak dla klubu o klasie Pol-Skone dopiero rywalizacja w europejskich pucharach jest prawdziwym wyzwaniem. Chociaż to bardzo kosztowne przedsięwzięcie stanowi dla nas priorytet, jest to ogromna promocja dla klubu, miasta i województwa. • Bankructwo Sponsor-Service oznacza, że możecie nie otrzymać ekwiwalentu za uczestnictwo w Lidze Mistrzyń. - Dostaliśmy informację z EHF, że firma Sponsor-Serivice, która miała prawa do transmisji telewizyjnych, zbankrutowała. Za występy w fazie grupowej Ligi Mistrzyń każdy uczestnik miał zagwarantowane 9 tys. euro. W tej sytuacji możemy nie otrzymać tych pieniędzy. Może nie jest to zawrotna kwota, jednak w obecnej sytuacji naszego budżetu bardzo by nam pomogła. • Po zakończeniu obecnego sezonu wielu zawodniczkom kończą się kontrakty. - Jestem przekonany, że uda nam się zatrzymać dziewczyny w Lublinie. Przeprowadziliśmy wstępne rozmowy w sprawie renegocjacji kontraktów, a zawodniczki wykazały duże zrozumienie. Nie myślimy o transferach, bo nas obecnie na to nie stać. Na pewno musimy poszukać bramkarki. Chcę uciąć spekulacje, że wpływ na wyniki zespołu mają sprawy pozasportowe. Rozmawiał Jarosław Klukowski

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama