d Dziś Wisła rozegra rewanżowy mecz w 1/8 Pucharu UEFA. Spotkanie miało się odbyć w ubiegły czwartek, jednak ze względu na zbyt zmrożone i twarde boisko w Krakowie zostało przełożone. Pierwszy mecz w Rzymie zakończył się remisem 3:3. W następnej fazie czeka już Besiktas Stambuł, który wyeliminował Slavię Praga.
UEFA podjęła decyzję, że rewanżowe spotkanie czwartej rundy Pucharu UEFA Wisła - Lazio odbędzie się w środę pod Wawelem. Takiej decyzji nie spodziewali się Włosi, którzy liczyli na rozegranie zawodów na neutralnym terenie (Wiedeń, Praga?). To właśnie zabiegi rzymskiego klubu sprawiły, że przed tygodniem mecz został odwołany. Lazio wystosowało jeszcze skargę, w której domagało się ukarania Polaków za nie przygotowanie boiska do gry. Chociaż śnieg z krakowskiej murawy został odsunięty nawierzchnia była mocno zmrożona i rzymianie to wykorzystali.
Dwie strony medalu
Zachowanie Włochów do jedna strona medalu, a wstyd jaki pozostał - drugą. Położeniem geograficznym wszystkiego wytłumaczyć się nie da. Najlepszy klub kraju, zmierzającego do Unii Europejskiej, nie posiada podgrzewanej murawy...
Działacze Wisły poczynili kroki, jak się okazało skuteczne, aby mecz jednak odbył się w Krakowie. Na boisku rozstawiono trzy ogromne namioty (hangary), w których przy pomocy dmuchaw ogrzewano ciepłym powietrzem murawę. Koszt tego przedsięwzięcia wyniesie około 700 tys. zł. Zainstalowanie podgrzewania kosztuje 100 tys. zł więcej...
- Bardzo się cieszymy, że udało nam się utrzymać mecz w Krakowie. Wygraliśmy pierwszą połowę, ale nie oznacza to, że teraz możemy spocząć na laurach. Musimy do samego meczu kontynuować ciężką pracę przy odmrażaniu i osuszaniu boiska - wyjaśnił prezes Wisły Bogdan Basałaj.
Lazio nadal nie błyszczy
Lazio nie najlepiej spisujące się w tym roku, w ostatniej kolejce Serie A Lazio zremisowało 2:2 z Perugią. Był to już piąty z rzędu mecz rzymian w lidze bez zwycięstwa. Lazio zagrało w składzie: Marchegiani - Negro, Oddo, Stam, Favalli - Fiore, Liverani, Simeone, Cesar, Corradi - Lopez (89 Castroman). Dziś do zespołu może wejść ostatnio kontuzjowany Dejan Stanković. Z pewnością nie zagra bramkarz Angelo Peruzzi. We Włoszech pozostali też Sinisa Mihajlović i Dino Baggio. W ostatni weekend Roberto Manicini pozwolił by odpoczęli Enrico Chiesa i Nikola Lazetić.
Polscy kibice obawiali się, że przełożenie meczu mogło wybić z rytmu wiślaków. - Przesunięcie terminu meczu trochę nam skomplikowało przygotowania, ale nie narzekam. Teraz trzeba dostosować się do nowych warunków i na boisku rozstrzygnąć rywalizację z Lazio. Chciałbym też zaapelować do kibiców, by w sportowym duchu przyjęli w środę na stadionie rzymską drużynę - powiedział trener Wisły Henryk Kasperczak.
Wybiegną z \"Żurawiem”
Zdrowy powinien być już Maciej Żurawski. Napastnik \"Białej Gwiazdy” na początku tygodnia wznowił treningi (od 17 lutego miał naciągnięte mięśnie skośne brzucha). - Z moimi mięśniami brzucha jest już znacznie lepiej. Przeciwko Lazio powinienem wybiec na boisko - zapewnił \"Żuraw”. Fanów uspokaja też Mirosław Szymkowiak. - Nasza forma jest bardzo dobra. Po odwołaniu pierwszego meczu z Lazio wokół naszej rywalizacji narosło dużo niejasności i nie trzeba nas specjalnie motywować. Włosi jeszcze w niedzielę rozegrali mecz ligowy, a my w tym czasie spokojnie przygotowywaliśmy się do rewanżu. I to jest nasz atut. Czujemy się świetnie, jesteśmy przygotowani na ciężką batalię. Trudno mi powiedzieć, czy jestem w stanie wytrzymać pełne na 90 min.
Prognoza optymistyczna
Prognoza pogody na dzisiejszy wieczór jest optymistyczna. Nie przewiduje się opadów, chociaż przelotnie może poprószyć śnieg. Wiatr będzie słaby, północno-wschodni. Temperaturę od jednego do dwóch stopni poniżej zera prognozuje krakowski oddział Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Transmisja z meczu rozpocznie się o godz. 17.45 w Programie 2 TVP.
(ogor)
Komentarze