PIŁKARSKA II LIGA * W sobotę 15 marca wznowienie rozgrywek, zapowiadających się bardzo atrakcyjnie i emocjonująco, zarówno na górze jak i w dole tabeli
15 marca, a nie jak planowano w najbliższy weekend wznowione zostaną rozgrywki piłkarskiej II ligi. Górnik Łęczna walczy o awans do ekstraklasy, zamojski Hetman będzie bronił się przed degradacja. Śledząc kadrowe ruchy rywali naszych lokalnych zespołów, można śmiało powiedzieć, że w obydwu przypadkach przybyło groźnych rywali stawiających sobie wiosna ambitne cele. Przypomnijmy, że do I ligi awansuje zwycięzca rywalizacji, a zespoły z miejsc 2 i 3 uzyskają prawo do gry w barażach. Do III ligi spadnie sześć zespołów z końcowych lokat. Ostatnie meldunki poprzedzające inaugurację zamieścimy w piątkowym dzienniku, a dziś zaglądamy do przeciwników.
1. Świt Nowy Dwór Mazowiecki
(punkty: 39, bramki: 23-11, zwycięstwa: 12, remisy: 3, porażki: 2).
- Dla mnie nie ma żadnych innych osiągnięć z których mógłbym się cieszyć, poza awansem do pierwszej ligi. Marzy mi się to od pierwszej kolejki - stwierdził Libor Pala, którego po rundzie jesiennej za żadne skarby nie chciał puścić do Lecha Poznań prezes Świtu Wojciech Szymański. On jest zresztą podobnego zdania. - Nudzi mnie już ta drugoligowa zabawa. Trzeba sobie stawiać wyższe cele. I mnie interesuje ekstraklasa.
W rundzie jesiennej Świt zaskoczył wszystkich wyraźnie dominując na drugim froncie. Czeski trener potrafił stworzyć z przeciętnych piłkarzy skuteczny zespół. Choć często jego metody wzbudzały zdziwienie. Zimą np. zaaplikował swoim podopiecznym (wśród nich mamy \"swojego człowieka” Roberta Różańskiego) zajęcia aerobiku. Zimą w Nowym Dworze pojawił się tylko jeden nowy zawodnik - Piotr Sowisz z Odry Wodzisław.
Bardzo dużo do życzenia pozostawia baza lidera. Miasto deklaruje swoją pomoc, ale dopiero po awansie do ekstraklasy. Pięć punktów zapasu, może okazać się nie wystarczające. Każdy będzie nastawiał się na lidera, a pewną odpowiedź mogą dać już pierwsze wyjazdu - do Bełchatowa, Polaru Wrocław i Polkowic. W ostatniej kolejce czeka jeszcze wyprawa do Łęcznej.
2. Górnik Polkowice
(punkty: 34, bramki: 23-11, zwycięstwa: 10, remisy: 4, porażki: 3)
Polkowiczanie ostatnie dni przed ligą postanowili spędzić w Chorwacji. W zespole nie zaszły praktycznie żadne zmiany. Po konflikcie z trenerem do Pogoni Świebodzin odszedł Sławomir Kułyk. Treningi wznowił Marcin Jeziorny i na tym koniec. Trener Mirosław Dragan jest pewny swego. - Ci piłkarze wystarczą, aby awansować.
I rzeczywiście, to nie w Świcie, ale w Górniku z Dolnego Śląska, większość speców od drugiej ligi upatruje jako faworyta do występów w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Jak zawsze klub wspierany jest przez miasto. Jednak ostatnio podobno do finansowania włączył się również potężny sponsor KGHM z Lubina. Remontowany jest stadion, poważnie myśli się o zainstalowaniu oświetlenia. Latem do Polkowic mają trafić Żelasko i Solarz z Polaru.
Na wiosnę Górnik będzie podejmował najgroźniejszych rywali - Świt oraz imienników z Łęcznej.
3. Górnik Łęczna
(punkty: 29, bramki: 26-23, zwycięstwa: 8, remisy: 5, porażki: 4)
4. Arka Gdynia
(punkty: 28, bramki: 20-15, zwycięstwa: 7, remisy: 7, porażki: 3)
Arce do trzeciego miejsca brakuje tylko jednego punkciku, ale na Wybrzeżu nikt głośno nie mówi o awansie. Na pewno ochotę na to mają sami piłkarze, lecz od działaczy już takich deklaracji nie można usłyszeć. Gdzie leży problem? Nietrudno się domyślić. Jednak o tym też wspomina się po cichu i nieoficjalnie. Podobno sponsor Prokom na ten rok przeznaczył mniej pieniędzy, niż poprzednio. Jak wiadomo koszykarze z Sopotu, których sponsorem jest właśnie Prokom, walczą o koronę mistrzowską...
Choć oczywiście gdynianie niczego nie zamierzają odpuszczać. Tym bardziej, że nie muszą narzekać na zaległości finansowe. W porównaniu z jesienią zespół Marek Kusto doznał większych ubytków. Z Arki odeszli Robert Wilk, Jacek Cieśla, Dariusz Fornalak i Piotr Bajera. Jodem natomiast będzie się mógł cieszyć Bogusław Lizak, który opuścił Zagłębie Lubin na rzecz Arki. Po złamaniu nogi w pierwszej rundzie, wciąż rehabilitację przechodzi Marcin Mańka, bramkarz rodem z Lublina.
W istotniejszych meczach gdyńska jedenastka pokonała Pogoń Szczecin 3:1 i uległa 0:1 Groclinowi Dyskoboli Grodzisk Wlkp.
5. Aluminium Konin
(punkty: 26, bramki: 23-21, zwycięstwa: 8, remisy: 2, porażki: 7)
Na tydzień przed startem rundy rewanżowej jedenastka z Konina będzie wyglądała najprawdopodobniej następująco: Kozik, Bartnik, Romaniuk, Nowak, Duda, Kaźmierczak, Maciejewski, Solnica, Wojciechowski, Najewski, Bała. Najwięcej problemów trener Jerzy Kasalik ma z obsadą lewej pomocy . Do Konina doszli Sebastian Nowak, Tomasz Romaniuk i Dariusz Solnica, z którym nie potrafił się dogadać nasz Górnik. Piłkarze Aluminium bardzo udanie spisywali się w sparingach. Nic dziwnego, że trener Kasalik jest optymistą. - Dla nas minimalnym miejscem będzie ósme. Mamy dosyć mocny skład, dlatego mam nadzieję, że uda się nawet zająć pozycję gwarantującą baraże o ekstraklasę. Ten zespół stać na to.
Po rundzie jesiennej Aluminium dotknęła niewydolność finansowa. Jednak rada patronacka zdobyła 1 milion złotych, który ma wystarczyć na dokończenie sezonu.
6. Piotrcovia Piotrków Trybunalski
(punkty: 25, bramki: 20-18, zwycięstwa: 7, remisy: 4, porażki: 6)
Na zakończenie pobytu na Cyprze Piłkarze Piotrcovii rozgromili występujący w II lidze austriackiej Robach 11:4 (5:3). Bramki dla zwycięzców zdobyli: Błażejewski 2, Dziedzic, Magdoń, Majak, Kaźmierczak, Grzelak, Fernando, Batata, Fabiano. Bramkowy łup uzupełnił samobój. Skład Piotrcovii: Wyparło - Krysiński, Lenart (46 Napierała), Magdoń, Fernando - Błażejewski (46 Fabiano), Batata, Kaźmierczak (46 Julcimar), Grzelak - Majak (46 Trałka), Dziedzic.
Nowy trener Franciszek Smuda (ostatnio Widzew, zastąpił Włodzimierza Tylaka) dokonał prawdziwej rewolucji w drużynie. Jej właścicielowi Antoniemu Ptakowi zamarzyła się ekstraklasa i sięgnął po znanych piłkarzy, których części jest właścicielem kart zawodniczych. Do Piotrkowa Trybunalskiego chcąc lub... nie chcąc, przybyli Batata, Rafał Grzelak, Adrian Napierała, Artur Błażejewski, Tomasz Łapiński, Sławomir Majak. Ci piłkarze mają wprowadzić beniaminka przynajmniej do strefy barażowej. Smuda szukał jeszcze napastnika (najlepszy strzelec Jacek Kubicki jest kontuzjowany), ale Jarosława Maćkiewicza z Wisły Płock nie udało się sprowadzić.
Piotrcovię wspiera również grupa polityków - m.in. Stefan Niesiołowski i przewodniczący łódzkiej rady miejskiej Sylwester Pawłowski, którzy weszli do rady nadzorczej.
Jest tylko jeden problem - stadion. Doprowadzenie go do przyjętych standardów wymaga potężnych nakładów.
7. Polar Wrocław
(punkty: 25, bramki: 22-19, zwycięstwa: 7, remisy: 4, porażki: 6)
O Polarze głośno zrobiło się w styczniu, ze względu na strajk piłkarzy. W ten sposób zaprotestowali na opóźnienia w wypłacaniu pensji. Zawodnicy przez dziesięć dni przychodzili do klubu, ale wcale nie zamierzali trenować. Konflikt wreszcie udało się zażegnać, ale światło dzienne ujrzała wieść, że dojdzie do fuzji Polaru z lokalnym rywalem Śląskiem. Mecze miałyby być rozgrywane przy ul. Oporowskiej, czy Śląska, zaś miejsce oraz dorobek punktowy Polaru. Nie było żadnych konkretów, było za to wiele wątpliwości (np. co się stanie z piłkarzami, którzy nie będą mieli miejsca w zespole) i z połączenia nic nie wyszło. Do tego jeden z prezesów zapowiedział, że trener Artur Nahajło od 1 lutego straci swoją pracę.
Ostatecznie i tego zaniechano, ale przez wspomniane zawirowania Polar rozpoczął przygotowania z opóźnieniem i nic nie wyszło z obozu. Do Aluminium odszedł tylko rezerwowy bramkarz Krzysztof Osiński. Z Bełchatowa powrócił Daniel Giza, a do końca czerwca z Arki Gdynia dojechał Jacek Cieśla.
Wrocławianie powinni się utrzymać, ale większy problem będą mieli w czerwcu. Aż 80 % piłkarzy kończą się wówczas kontrakty.
8. GKS Bełchatów
(punkty: 23, bramki: 22-15, zwycięstwa: 5, remisy: 8, porażki: 4)
W Bełchatowie nikt głośno nie mówi o awansie, ale sami piłkarze i trenerzy stawiają sobie wysokie cele. - Dysponujemy solidną kadrą 21 zawodników - ocenia trener GKS Mariusz Kuras. - Ten zespół na pewno jest w stanie powalczyć o baraże. Mamy sześć punktów straty do trzeciego Górnika Łęczna.
A Górnik do Bełchatowa pojedzie już w drugiej serii rewanżowej. Szansę do swojego rewanżu będzie również miał Jacek Zieliński, szkoleniowiec Górnika, któremu w trakcie rundy jesiennej podziękowano za prowadzenie bełchatowian.
Nie od dziś GKS jest silny i stabilny finansowo i nie od dziś w tym górniczym mieście mówi się o grze w ekstraklasie. W ubiegłym sezonie taką szansę odebrali łęcznianie, którzy na finiszu okazali się minimalnie lepsi, zajmując miejsce uprawniające do baraży.
Kuras sięgnął po dwóch doświadczonych piłkarzy - Leszka Pokładowskiego z Pogoni Szczecin i Tomasza Augustyniaka z Aluminium Konin. Zmartwieniem szkoleniowca są kontuzje i choroby - na anginę zachorował Marcin Chmiest, na ospę chory jest Jacek Berensztajn, a podczas gierki treningowej urazu doznał Łukasz Garguła. Do pełnej sprawności powracają Robert Kolendowicz i Dariusz Patalan. Odszedł tylko Daniel Giza, ale on jesienią zaliczał tylko \"ogony”.
W Bełchatowie podkreślają, że istotny będzie początek. I już na dzień dobry podejmą Świt, a tydzień później podopiecznych trenera Zielińskiego. Pół toku temu wystartowali fatalnie...
9. Śląsk Wrocław
(punkty: 22, bramki: 19-16, zwycięstwa: 6, remisy: 4, porażki: 7)
Nasi koledzy z \"Wieczoru Wrocławia” bardzo obawiają się, czy Śląsk ponownie nie posmakuje degradacji. Wrocławianie chcą od swojego miasta przekazania stadionu, ale urzędnikami, o czym wiedzą nie tylko nad Odrą, ciężko dojść do porozumienia. Zresztą oczkiem w głowie wrocławskich władz jest koszykówka, a nie piłka nożna. Prezes Jan Caliński powiedział - Trzeba racjonalnie określić, gdzie znajduje się obecnie piłka nożna w naszym mieście. Chcielibyśmy, aby stadion był podstawą w generowaniu dochodów na bieżącą działalność klubu, a pieniądze pozyskiwane od sponsorów szły np. na transfery. Jesteśmy sportową spółką akcyjną, ale nie nastawioną na zysk. Dlatego miasto powinno stworzyć nam warunki w infrastrukturze, a my zajmiemy się tylko sportem. Nie chcemy żadnych pieniędzy, nie żebrzemy.
Jednak w Śląsku jest wielka bieda. Praktycznie nikt nie opuścił zespołu, ale i nikt go znacznie nie wzmocnił. Z ŁKS przybył tylko Ernest Konon, a to oznacza, że Marian Putyra będzie miał do dyspozycji przede wszystkim młodzież.
- Za wyjątkiem jednego zgrupowania, które nie odbyło się z powodów finansowych, wszystkie cele zostały zrealizowane. Uważam, że drużyna przygotowana jest do rundy właściwie. Stawiamy sobie cele: sportowy, czyli utrzymanie się w lidze oraz szkoleniowy - zdanie egzaminu pod względem stabilizacji formy, z czym mieliśmy problemy jesienią. - powiedział trener. - W niedawnym sparingu Śląsk skompromitował się z ŁKS przegrywając 2:6.
O zawirowaniach wokół fuzji pisaliśmy przy okazji Polaru.
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała
(punkty: 22, bramki: 20-22, zwycięstwa: 5, remisy: 7, bramki: 5).
Na początku roku za pracę w Bielsku-Białej podziękowano Wojciechowi Boreckiemu. Jego miejsce zajął Paweł Kowalski, który jesienią został zwolniony z Górnika Łęczna. Na Lubelszczyznę nowy trener Podbeskidzia będzie miał okazję powrócić wiosną dwukrotnie - 5 kwietnia beniaminek zagra w Zamościu, a 10 maja w... Łęcznej.
W ślad za Kowalskim podążyła czterech piłkarzy z lubelską przeszłością - Piotr Cetnarowicz, Dariusz Turkowski, Sebastian Łukiewicz i Piotr Bielak. Jednak w dalszym ciągu nie została uregulowana kwestia przejścia tego ostatniego. Bielak z powodu kłopotów finansowych Pogoni Szczecin nie otrzymywał przez kilka miesięcy pensji i obecnie czeka na decyzję sądu polubownego w Polskim Związku Piłki Nożnej, rozwiązania umowy z \"Portowcami”. Jeśli będzie ona pozytywna, będzie mógł podpisać umowę z MC Podbeskidzie. Na razie czeka.
Z Bielskiem pożegnali się Marcin Cabaj (odszedł do Cracovii Kraków, wcześniej Górnik Łęczna), Michał Kurzeja (TJ Trzyniec, III liga czeska), Paweł Hajduczek (szuka klubu) i Zdenek Dembinny (Beskid Skoczów).
W klubie nastąpiły zmiany organizacyjne. Ukonstytuowało się Towarzystwo Sportowe Podbeskidzie, od pewnego czasu wspierające już drużynę. Kolejnym krokiem będzie przejęcie od Bogmaru Ceramed S.A. piłkarzy. Niewyjaśniona pozostaje sprawa stadionu BKS, bowiem wciąż trwają prace zmierzające ku przejęciu przez miasto tego obiektu.
11. Stal Stalowa Wola
(punkty: 21, bramki: 18-24, zwycięstwa: 5, remisy: 6, porażki: 6)
\"Stalówka” tym razem nie wyjechała nigdzie na obóz, przygotowując się na swoich obiektach. Trener Czesław Palik sięgnął po bramkarza Krzysztofa Pyskatego z ŁKS Łódź, pomocników Tomasza Zielińskiego ze Stali Rzeszów oraz Łukasza Giermasińskiego ze Stomilu Olsztyn. - Trzeba sobie radzić w takich warunkach, na jakie pozwalają środki. Klub dał pieniądze na trzech i tylu sprowadziliśmy - powiedział trener Stali, któremu w okresie zimowym szyki przygotowań bardzo gmatwały kontuzje. Krystiana Lebiodę kusił KSZO Ostrowiec, ale ostatecznie nie doszło do zmiany barw.
Beniaminka dzieli tylko jeden punkt od strefy spadkowej i pomimo zaległości finansowych nikt w Stalowej Woli nie dopuszcza myśli o degradacji. Dużo będzie zależało od postawy niezmordowanego Mieczysława Ożoga, lidera w każdym calu.
12. RKS Radomsko
(punkty: 20, bramki: 18-19, zwycięstwa: 4, remisy: 8, porażki: 5)
Radomsko ogarnięte aferą z Branco Rasiciem ciągle nie może się pozbierać po spadku z ekstraklasy. I w rundzie rewanżowej będzie musiał mocno się napocić, aby nie zanotować drugiej degradacji z rzędu. Ceramika, choć jest już w czarnej strefie, ma również 20 punktów.
Oficjalnie ze sponsorowania zespołu wycofał się Tadeusz \"Ted” Dąbrowski. Są zaległości finansowe, ale na obóz do Czech zespół pojechał.
Trener Andrzej Kretek nie dokonał żadnych istotnych wzmocnień, ale i nikt nie ubył. Pod znakiem zapytania stanął udział w początkowych kolejkach na wiosnę, obecnie kontuzjowanych, Bogdana Jóźwiaka i Zdzisława Leszczyńskiego. Rachunki do wyrównania z Radomskiem ma Górnik Łęczna, który na wiosnę został rozgromiony na boisku rywala 2:6.
13. Ceramika Opoczno
(punkty: 20: bramki: 15-16, zwycięstwa: 5, remisy: 5, porażki: 7)
Trochę nieoczekiwanie \"glazurnicy” znaleźli się pod kreską. Roszady trenerskie chyba odbiły się czkawką. Dlatego na wiosnę pozostaje im tylko jeden cel - utrzymanie. Ciężar finansowego utrzymania zespołu spoczywa na Mirosławie Stasiaku, który kilkakrotnie straszył, że zrezygnuje ze sponsorowania. Widać jego groźby były skuteczne, bo szkoleniowcy wpuszczali pana z brzuszkiem na końcówki spotkań. Może dlatego są dziś w strefie spadkowej... Jeśli tak, to Ceramice nie wróży to niczego dobrego. Jeszcze jesienią Stasiak zapowiadał, że na wiosnę ma zamiar częściej pojawiać się na boisku... Nie życzymy tego opocznianom, ale głównie ze względu na Tomasza Feliksiaka, który jeszcze do czerwca będzie reprezentował ich barwy.
W Ceramice nie ma już trenera koordynatora Bronisława Waligóry. Najlepszy trener w historii Lubelszczyzny zdążył jeszcze opracować Mariuszowi Łaskiemu program przygotowań i sparingów. Odeszli dwaj napastnicy Andrzej Sawicki do Tłoków i Marcin Majewski do Unii Skierniewice. Skład został wzmocniony Arkadiuszem Miklosikiem, Arturem Bugajem i Waldemarem Przysiudą.
14. Tłoki Gorzyce
(punkty: 19, bramki: 18-18, zwycięstwa: 4, remisy: 7, porażki: 6)
Jeszcze jesienią trenera Franciszka Krótkiego zastąpił Piotr Wojdyga i pod jego wodzą Tłoki wywalczyły kilka bezcennych punktów. Niestety jeden gorzyczanie wywieźli z Zamościa, a m.in. z Hetmanem przyjdzie im stoczyć bój o utrzymanie. Wojdyga wzmocnił swój zespół Andrzejem Sawickim, Maciejem Michniewiczem, Tomaszem Bernasem i Jarosławem Czarnieckim. Cała czwórka dotarła do Gorzyc na początku okresu przygotowawczego, przez cały czas budując formę z zespołem.
Tłoki przebywały na zgrupowaniu w Straszęcinie. W jednym ze sparingów gorzyczanie pokonali naszego Hetmana 3:1; oby w lidze było odwrotnie. W meczu tym brylował Czarniecki, który chciał występować w Zamościu, ale ponoć był za drogi. Widać w Gorzycach takich problemów nie mają...
15. Hetman Zamość
(punkty: 16, bramki: 18-31, zwycięstwa: 4, remisy: 4, porażki: 9)
16. ŁKS Łódź
(punkty: 15, bramki: 16-22, zwycięstwa: 4, remisy: 3, porażki: 10)
Sytuacja w klubie była już tak niepewna, że zimą z posadą trenera chciał się rozstać Bogusław Pietrzak. Jednak zarząd klubu nie przychylił się pozytywnie do tej decyzji.
Ostatnio sprawy organizacyjne zaczęły wreszcie układać się pomyślnie. Zaczęto pozyskiwać sponsorów. ŁKS ani w głowie godzenie się z degradacją. Z pomocą przyszedł urząd miasta, który spłacić zadłużenie wobec urzędu skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Wśród łodzian doszło do wielu roszad. Z zespołu odeszli Krzysztof Pyskaty, Artur Adamus, Adrian Napierała, Sławomir Rutka, Grzegorz Sitnicki, Artur Błażejewski, Dariusz Filipczak, Ernest Konon. W ich miejsce przyszli Radosław Matusiak z Garbarni Jaworzno, Michał Stolarz i Sebastian Przybyszewski z Pogoni Szczecin. \"Seba” jest wychowankiem ŁKS, a przed rokiem występował w Hetmanie Zamość. - Kadra ŁKS jest bardzo wyrównana. Wierzę, że ligowe spotkania wykreują liderów naszego zespołu - powiedział Pietrzak.
17. Stomil Olsztyn
(punkty: 14, bramki: 17-27, zwycięstwa: 2, remisy: 8, porażki: 7).
W Stomilu każdy dzień przynosi coś nowego... Były już takie momenty, kiedy trener Piotr Tyszkiewicz miał do dyspozycji sześciu ludzi i nie były to tylko krótkie momenty. Na dwa dni przed zamknięciem okna transferowego, do gry potwierdzonych było... dziewięciu piłkarzy. Pieniędzy cały czas brakuje na wszystko, na zgłoszenia, a nawet na obiady.
W Olsztynie przerabiany jest również problem szczeciński. Klub wystąpił z propozycją do Urzędu Miasta o otrzymanie w dzierżawę stadionu i terenu wokół nich. Jednak decyzja w tej sprawie jest ciągle odwlekana.
Stomil nie pojechał na obóz i trener czasami miał już wszystkiego dość. - Mnie nie interesują gry urzędników. Tuż przed zamknięciem transferów, ja nie mam do swojej dyspozycji pełnego składu. W tej dyscyplinie potrzeba trochę więcej piłkarzy, niż dziewięciu. - Zespół opuścił cały zastęp ludzi, m.in. Rafał Szwed, Łukasz Giermasiński, Rafał Kaczor, Adam Zejer. Pozostał tylko jeden bramkarz - Norbert Witkowski. Z nowych pojawili się Marcin Kaczmarek, Maciej Kalkowski (obaj Unia Tczew), Paweł Gadziała (jesienią Hetman Zamość), który już wcześniej grał w Olsztynie.
18. Ruch Radzionków
(punkty: 14, bramki: 13-23, zwycięstwa: 3, remisy: 5, porażki: 9).
• W sparingach spisywaliście się znakomicie.
- Janusz Kościelny, trener Ruchu: Trzy ze względu na grypę musieliśmy odwołać. Rozegraliśmy sześć, odnosząc pięć zwycięstw. Najważniejsze, że przygotowania toczyły się normalnym torem i wszystkie założenia udało się zrealizować. Odbył się również obóz w Bystrej, koło Bielska-Białej.
• W Ruchu dyrektorem sportowym jest Marek Koniarek. Nie czuje pan jego oddechu na swoich plecach?
- Jest on dużo bardziej doświadczony ode mnie. Cenię sobie uwagi Marka, bardzo mi się przydają.
• Kto wzmocnił popularne \"Cidry”?
- Rafał Witkowski z Pogoni Szczecin, Damian Galeja i Marek Tokarz z Garbarni Jaworzno, Adam Nocoń z Górnika Łęczna i Hubert Jaromin z Hetmana Zamość.
• Nocoń i Jaromin ostatnio bez powodzenia grali na Lubelszczyźnie.
- Adam powinien występować u nas w podstawowej jedenastce. Poważnie wziął się do roboty. Hubert pochodzi ze Śląska, wywodzi się z tego środowiska i w Zamościu nie czuł się najlepiej. Jednak on potrafi grać w piłkę.
• Jesteście nad przepaścią trzeciej ligi. Zajmujecie ostatnie miejsce w tabeli.
- Nie jest ona do pozazdroszczenia. Jednak sportowiec nie może się poddawać.
Przygotował Artur Ogórek
Komentarze