Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozmowa z prof. Janem Pomorskim, prorektorem UMCS

• Czy to prawda, że już od najbliższego roku studiować będzie można w UMCS wychowanie fizyczne? Oznaczałoby to spełnienie wieloletnich już marzeń młodych ludzi. - Otwarcia takiego kierunku oczekują także oświata, gotowa zatrudnić nauczycieli w.f., jak również kluby sportowe, patrzące dziś bezradnie na odpływ uzdolnionej sportowo młodzieży poza Lublin. Niestety, rozpoczęcie zajęć w październiku nie jest wcale pewne. • Dlaczego? Z uczelni dochodzą sygnały, że przygotowania są dalece zaawansowane. - I tak jest istotnie, jeśli chodzi o uniwersytet. Na wydziale pedagogiki opracowany został program studiów, na początek trzyletnich, licencjackich. Większość kadry - w tym trenerów - także z doktoratami, mamy w Lublinie. Nie mniej pewne grono, szczególnie samodzielnych pracowników, sprowadzić należałoby np. z Białej Podlaskiej, czy Warszawy. Dla tych osób potrzebne będą mieszkania. No i rzecz najważniejsza: baza, co do której nie mamy pewności. Uniwersyteckie obiekty sportowe skrojone są na niewygórowane potrzeby Studium W. F. W obu halach, krytej pływalni oraz na boiskach - non stop odbywają się zajęcia wynikające z programu studiów. Owszem, mamy zaprojektowane nowe inwestycje, są nawet lokalizacje. Co z tego, skoro wnioski o dofinansowanie - wiemy jakie mamy czasy - czekają swej kolejki. • Czy jest wyjście z tej sytuacji? - Jest. Na LSM budowana jest hala sportowa z prawdziwego zdarzenia. Myślę, że miejsce mogliby znaleźć w niej także studenci wychowania fizycznego. Deklaracja ze strony władz miasta o bezpłatnym udostępnieniu hali, oznaczałby rozwiązanie problemu. Wyjaśnię dlaczego oczekujemy takiej współpracy. Kształcenia jednego studenta w ciągu roku na kierunku w.f., jak wyliczyliśmy, kosztowałoby 8 tys. zł. Przewidujemy przyjęcie na pierwszy rok 60 osób. Byłyby to studia nieodpłatne, koszt kształcenia musi więc przyjąć na siebie uniwersytet. I tylko na to nas stać. Stąd nasze rozmowy z władzami Lublina, sponsorami, klubami sportowymi. Jeżeli wpłyną określone deklaracje, w marcu ogłaszamy nabór na rok akademicki 2003-04. • Z czego wynika zainteresowanie kierownictwa UMCS Zespołem Szkół Elektronicznych przy ul. Wojciechowskiej? - Chcielibyśmy nawiązać współpracę z tą szkołą mającą wspaniałe sportowe tradycje. Tam też znajdują się - choć w opłakanym stanie - interesujące obiekty, w tym hala z najdłuższą bieżnią w Lublinie, stadion lekkoatletyczny. Nie ingerując niczym w strukturę szkoły, gotowi bylibyśmy wesprzeć renowację tych obiektów, z możliwością późniejszego korzystania z nich. Gotowi jesteśmy również wspierać kształcenie w zakresie: optotelekomunikacji i informatyki (przypomnę, że są to uniwersyteckie specjalności), jak i mistrzostwa sportowego. Rozmawiał Zbigniew Miazga

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama