Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

PIŁKA RĘCZNA * Dwie porażki czyli Pol-Skone \"na grypie”

d Dwie kolejne porażki w ligowej rywalizacji nie przydarzyły się Pol-Skone (a wcześniej Monteksowi) za kadencji trenera Andrzeja Drużkowskiego. O przyczyny słabszej formy zapytaliśmy szkoleniowca i zawodniczki. - Znaleźliśmy się w dołku, chyba głównie psychicznym - powiedział A. Drużkowski. - Na nasze słabsze występy złożyło się kilka przyczyn. Skumulowało się parę rzeczy. Musimy spotkać się z zawodniczkami i porozmawiać, wyjaśnić przyczyny naszych niepowodzeń. Sądzę, że już z Natą zagramy lepiej. W tej chwili nie wiem czy zagrają wszystkie zawodniczki, w tym Iza Puchacz i Dorota Malczewska. Dopadła nas grypa i decyzję podejmiemy przed meczem. - Dwa razy z rzędu przegrywałam już w lidze, ale zanim przyszłam do Monteksu - żartowała Magdalena Chemicz. - W Piotrkowie wystąpiłyśmy w jedenastoosobowym składzie, a Kasia Duran dojechała do nas w ostatniej chwili. Zabrakło Izy i Doroty, która miał 38 stopni gorączki i została zawrócona już sprzed autobusu. - Dopadła nas grypa i nie wszystkie zawodniczki z tych, które pojechały były w pełni zdrowe - dodaje Małgorzata Majerek. - Natalia Martynienko, Agnieszka Wolska i ja kurowałyśmy się także w czasie podróży. Dodajmy długiej i męczącej. Czy Pol-Skone przeżywa spadek formy? - Na pewno zagrałyśmy słabiej - uważa reprezentacyjna skrzydłowa. - Słabo broniłyśmy, nie wychodziły kontry, szło nam w ogóle ciężko. Trener to widział i dał pograć wszystkim dziewczynom. Chyba jesteśmy trochę zmęczone. Przed meczem z Piotrcovią trener Drużkowski zaaplikował zawodniczkom ciężkie treningi. - To prawda, bo powoli musimy już myśleć o eliminacyjnym meczu do mistrzostw świata z Hiszpanią - stwierdziła M. Chemicz. - Ale przed Jelfą nie było już takich zajęć. Myślę, że wpadłyśmy w jakiś dołek, z którego jednak szybko się podniesiemy. Nie ma kryzysu. - Sądzę, że już w sobotę - uważa M. Majerek. - Pokonamy Natę i wszystko wróci do normy. Znowu zdobędziemy mistrzostwo Polski na długo przed zakończeniem rozgrywek. Mistrzostwo jest niezagrożone. Nawet nie dopuszczamy do siebie takiej myśli. To po prostu niemożliwe. Jarosław Klukowski O sobotnim meczu piszemy również przy kalendarzu imprez sportowych

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama