• Do ligi pozostały już tylko dwa tygodnie...
- Start został przesunięty z 15 na 22 marca. W pierwsze kolejce zmierzymy się z Lechią na wyjeździe. Wszyscy są zdrowi, zadowoleni i mocno trenują.
• Na wiosnę zabraknie Stanisława Więciorka.
- Więciorek oficjalnie poinformował zarząd, że odchodzi do Lechii Gdańsk. Zgodnie z przepisami PZR, zawodnik który ukończył 30 lat, może opuścić klub bez zgody zarządu.
• Jego odejście jest sporym osłabieniem zespołu.
- Kiedy przestał pełnić funkcję trenera, stwierdził, że pozostanie w Budowlanych. Nagle zmienił zdanie i pozostał niedosyt. Potwierdził tym samym, że brakuje mu przywiązania do jednego klubu. Całe życie grał zawodowo i nie potrafił zrozumieć naszych warunków, nie potrafił zrozumieć naszej polityki. A w tym przypadku potraktował swoje zwolnienie ambicjonalnie. Osłabił zespół i naszym zdaniem zrobił to na złość. Wcześniej deklarował, że będzie z nim na dobre i na złe. Szkoda zawodnika, ale trenera i działacza - nie. A przy okazji dodam, że Lechia nie potwierdziła jego przejścia.
• Kto może zastąpić \"Więciora”?
- Jakub Jasiński. Mamy wielu dobrych zawodników w młynie, ale on już wcześniej był przewidywany na pozycję wiązacza młyna.
• Ciągle Lublin chce opuścić Piotr Jurkowski...
- Lechia Gdańsk jest nim zainteresowana. Menadżer szuka mu jeszcze klubu włoskiego lub francuskiego. Jednak nie zwolnimy go, dopóki nie zobaczymy kontraktu. Nie chodzi nam rekompensatę finansową, ale dobro Piotrka. Jest młodym, bardzo dobrym rugbistą, wiele dobrego zrobił dla Budowlanych, pewnie kiedyś do nas wróci i chcemy, aby dobrze się \"ustawił”. Mimo wszystko sądzę, że do czerwca pozostanie w Lublinie.
• A jeśli nie?
- Jest Tomasz Stępień, a Jurkowskiemu ustępuje tylko doświadczeniem i siłą.
• Któraś z nowych twarzy może pojawić się w rundzie wiosennej?
- Zgłoszeń można dokonywać do 15 marca. Będziemy chcieli zagrać jakiś sparing, w którym wypróbujemy zawodnika francuskiego. Mamy jeszcze na oku dwóch kandydatów z I ligi, ale z konkretami poczekajmy.
• Jaki cel zarząd postawił nowemu duetowi trenerskiemu?
- Chcemy wejść do \"czwórki” najlepszych. Może uda się nawet zdobyć medal. Zespół bardzo dobrze przyjął Andrzeja Kozaka i Macieja Niedźwieckiego. Zaakceptował ich, chociaż wcześniej niektórzy mieli nieco inne zdanie. Z Andrzejem chłopaki żyją na koleżeńskiej stopie, a Maćka, który jest dla nich autorytetem, bardzo szanują. Jest to dobry duet i myślę, że runda wiosenna pozytywnie zweryfikuje jego pracę.
• Nie ma obaw, że Macieja Niedźwieckiego \"podkradnie” jakiś inny klub?
- Obawy są, dlatego jest drugim trenerem i prowadzi grupę juniorów. Jednak w ostatnim klubie mu nie wyszło i nie wiem, czy tak chętnie znowu opuszczałby Lublin. Wiem, że szuka sobie tutaj pracy, a póki co żadnych propozycji nie miał.
• W zeszłym sezonie zajęliście piąte miejsce, teraz mierzycie w \"czwórkę”. Bronicie również Pucharu Polski...
- W ubiegłym sezonie w PP walczyli tylko młodzieżowcy. Teraz mogą brać w nim udział wszyscy, oprócz reprezentantów Polski. Może i teraz się uda... Na pewno będzie dużo ciężej.
Rozmawiał Artur Ogórek
Reklama













Komentarze