Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

POLSKA LIGA KOSZYKÓWKI * Komfort Kronoplus Stargard - Start Lublin 95:77 (26:21, 27:21, 25:18, 17:17)

d Koszykarze lubelskiego Startu rozpoczęli drugą fazę rozgrywek ekstraklasy (gra toczy się w sześciozespołowych grupach) od porażki z Komfortem w Stargardzie Szczecińskim. \"Czerwono-czarni” grali słabo, byli gorsi szczególnie w podkoszowej walce. Lublinian usprawiedliwia fakt, iż kilku z nich jest przeziębionych. Przewaga gospodarzy od początku nie podlegała dyskusji. Najlepszy mecz w sezonie rozegrał Mindaugas Jarusevicius, który zdobył 24 pkt i zanotował 8 zbiórek. Jedyną przeszkodą w zwycięstwie Komfortu nad Startem mogła być... awaria oświetlenia i tablicy wyników. Po kilkuminutowej przerwie sędziowie jednak wznowili grę. Tylko początkowe minuty meczu były wyrównane. Od połowy pierwszej kwarty dominowali już zawodnicy Komfortu. Spotkanie bardzo dobrze rozpoczął Robert Morkowski. Skrzydłowy gospodarzy zdobył w tej części 9 pkt, wygrywając także rywalizację na tablicach z roślejszymi koszykarzami Startu. Od stanu 8:8 w 4 min inicjatywę przejęli gospodarze. Swoje pięć minut miał Shawn Respert, który wyprowadził Komfort na sześciopunktowe prowadzenie. W drugiej kwarcie zostało ono jeszcze powiększone. Tym razem za sprawą Mindaugasa Jaruseviciusa. Litwin nie tylko trafiał rzut za rzutem, ale był także nie do powstrzymania w walce pod koszami. Po odejściu z drużyny Rafała Bigusa, brak wartościowego centra jest największym problemem szkoleniowca Komfortu. Wyżsi zawodnicy Startu nie byli jednak w stanie opanować sytuacji pod tablicami. W 17 min stargardzianie prowadzili już 44:29. Chwilę później brzydko zachował się Piotr Nizioł, który najpierw sfaulował Pawła Kosiora, a później próbował wszcząć z nim awanturę. Sędziowie dodatkowo odgwizdali Niziołowi przewinienie za niesportowe zachowanie. Kosior wykorzystał wszystkie cztery rzuty wolne, trafił jeszcze z gry i przewaga stargardzian zmalała o 6 pkt. W trzeciej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze spokojnie kontrolowali sytuację na parkiecie, utrzymując dużą przewagę. Emocje pojawiły się w 33 min, ale nie za sprawą postawy zawodników. Na skutek awarii zgasła elektroniczna tablica wyników i dwa rzędy świateł. Gra została przerwana i wznowiona po blisko dziesięciominutowej przerwie. Spotkanie trwało, mimo że nie udało się naprawić usterki. Po przymusowej przerwie stargardzianie oddali inicjatywę gościom. Wszystkie 16 pkt dla Startu zdobył w tej części Earl Brown, który trafił cztery razy za 3 pkt. W 38 min przewaga gospodarzy zmalała do trzynastu punktów (78:91), jednak w końcówce meczu Jarusevicius ponownie wziął na siebie ciężar gry i sytuacja wróciła do normy. Następną kolejkę spotkań zaplanowano już na najbliższą środę. Lubelski Start będzie gościł w hali MOSiR tarnowską Unię. (tor) SKŁADY I PUNKTY Komfort: Braswell 20, Respert 14 (2 x 3), Morkowski 13, Robak 12, Nizioł 7 (1 x 3) oraz Jarusevicius 24 (3 x 3), Piechucki 3 (1 x 3), Soczewski 2, Hrycaniuk. Start: Brown 26 (4 x 3), Konare 12, Olejniczak 9, Marciniak 8, Pelczar 6 (1 x 3) oraz Kosior 10, Miś 3, Bielak 3 (1 x 3), Sikora 0, Ostrowski 0.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama