Reklama
W ostatnim sparingu przed inauguracją wiosennej rundy piłkarskiej III ligi Łada pokonała Janowiankę 3:1. Mecz rozegrano na dobrze przygotowanym, suchym boisku, a biłgorajanie przeprowadzili kilka ciekawych akcji. Trzy z nich zakończyły się golami. Na listę strzelców mógł jeszcze wpisać się Ireneusz Zarczuk, jednak nie wykorzystał dwóch okazji.
- W sobotę były momenty dobrej gry - powiedział Jerzy Bojko, trener Łady. - Rywale starali się nam przeszkadzać do chwili, kiedy jeszcze mieli siłę. Później mieliśmy większą przewagę. Moi zawodnicy coraz lepiej się rozumieją, coraz lepiej wykonują założenia taktyczne. Jeżeli poprawimy skuteczność, to w lidze powinno być dobrze. Nasz największy problem? Linia pomocy. Teraz jest zmontowana trochę inaczej niż jesienią i wymaga jeszcze większego zgrania. Nie wszystko można od ręki zbudować. Bartnik i Bubiłek są cennym uzupełnieniem składu. W tym tygodniu więcej uwagi poświęcimy stałym fragmentom gry i taktyce. 16 marca będziemy gotowi do rywalizacji. Nie ukrywam, że wolelibyśmy, aby MZPN nie przesunął pierwszej serii spotkań. Nasze boisko jest w dobrym stanie i nadaje się do gry. Opóźnienie inauguracji rundy wiosennej mogłoby zachwiać planem przygotowań. W drugiej kolejce pauzujemy i zaczęlibyśmy najpóźniej ligowe zmagania. W ostateczności rozegramy dodatkowe sparingi. Najważniejsze, że atmosfera w drużynie jest lepsza, ponieważ po ostatnim meczu kontrolnym wszyscy piłkarze otrzymali zaległe pensje. Teraz klub ma zobowiązania tylko za styczeń, a to nie jest zbyt duże opóźnienie.
(tor)
Łada Biłgoraj - Janowianka Janów Lub. 3:1 (1:0)
Bramki dla Łady: Wachowicz w 39 min, Bubiłek w 65 min, Pidek w 70 min.
Łada: Kielarski (46 Janowski) - Kasiak, Bartnik (80 Staszczak), Żuchnik, Hasiak (15 Pieczykolan), Rybak (80 Powroźnik), Wachowicz (60 Kwieciński), Bubiłek, Chomicz (80 Polak), Pidek (75 Wlaź), Zarczuk.
Reklama













Komentarze