d Od mistrzostw świata w Val Di Fiemme, gdzie zdobył dwa złote medale, Adam Małysz jest niepokonany. W sobotę wygrał drugi konkurs Pucharu Świata w fińskim Lahti, powiększając swoją przewagę nad Svenem Hannawaldem w klasyfikacji generalnej do 122 punktów.
W sobotę Małysz był bezkonkurencyjny. W obu seriach uzyskiwał najdalsze odległości. W pierwszej było to 129,5 metra, a w drugiej 132 metry – metr bliżej niż wynosi rekord obiektu Salpaussalkae, należący do uprawiającego kombinację norweską Niemca Ronny Ackermanna. O drugie miejsce zawzięcie rywalizowali ze sobą dwaj Finowie – Matti Hautamaeki i Tami Kiuru. W pierwszej serii lepszy był Kiuru, który skoczył 128 metrów. Srebrny medalista ostatnich MŚ uzyskał o dwa metry mniej. Jednak w drugiej serii Hautamaeki zdecydowanie pokonał kolegę z reprezentacji, lądując na 131 metrze. Kiuru skoczył tylko 124 metry i musiał zadowolić się trzecim miejscem. Oprócz Małysza z reprezentantów Polski w konkursie wystartował Robert Mateja. Nie udało mu się jednak zakwalifikować do finałowej trzydziestki. Polak skoczył 105,5 metra, otrzymał 94,1 punktu i zajął 46. miejsce.
Małysz odniósł w Lahti trzecie zwycięstwo w PŚ w sezonie i 24. w karierze. Od mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Val di Fiemme triumfował w Oslo i Finlandii. Polak wygrał trzy indywidualne konkursy Turnieju Skandynawskiego. Zgromadził w nich komplet punktów – 300 i wyprzedził Hautamaekiego – 210 i Kiuru – 139 punktów. Małysz jest pierwszym zawodnikiem, który w tym sezonie stanął na najwyższym stopniu podium w trzech kolejnych zawodach. Wcześniej blisko tego osiągnięcia byli Sven Hannawald i Martin Hoellwarth. Niemiec dwukrotnie odnosił po dwa zwycięstwa z rzędu, a Austriakowi ta sztuka udała się raz.
Małysz powiększył przewagę nad Hannawaldem w klasyfikacji generalnej PŚ. Przed sobotnim konkursem wyprzedzał go o 48 punktów, a obecnie Niemiec, który był dziesiąty, traci do niego 122 punkty. Skoczek z Wisły ma dużą szansę na zdobycie po raz trzeci z rzędu Pucharu Świata, co dotychczas nie udało się żadnemu zawodnikowi w historii. Do zakończenia sezonu pozostały jeszcze dwa konkursy indywidualne (i jeden drużynowy) w lotach – już w najbliższy weekend w Planicy. Do sięgnięcia po „Kryształową Kulę”, niezależnie od wyników Hannawalda, Polakowi wystarczy zgromadzić 79 pkt., a 80 pkt przyznaje się skoczkowi za drugie miejsce w konkursie.
Wszystko wskazuje więc na to, że sezon 2002/2003 będzie najbardziej udanym w karierze Adama Małysza. Wprawdzie Hannawald czuje się najlepiej właśnie na skoczniach mamucich, jednak chyba i on stracił już wiarę w możliwość wyprzedzenia fenomenalnie skaczącego Polaka – Cudownie jest znów wygrywać. To wynagrodzenie za całą pracę. W Pucharze Świata wszystko jest jeszcze możliwe – powiedział Małysz.
(jar)
Wyniki sobotniego konkursu w Lahti:
1. Adam Małysz 289,6 pkt (129,5 m–132 m), 2. Matti Hautamaeki (Finlandia) 281,5 (126-131), 3. Tami Kiuru (Finlandia) 271,5 (128-124), 4. Tommy Ingebrigtsen (Norwegia) 264,4 (123,5-126,5), 5. Martin Hoellwarth (Austria) 256,4 (122,5-122,5), 6. Michael Uhrmann (Niemcy) 256,3 (121,5-124), 7. Hideharu Miyahira (Japonia) 253,0 (121,5-120,5), Martin Schmitt (Niemcy) 253,0 (120,5-124), 9. Florian Liegl (Austria) 251,9 (122-123), 10. Sven Hannawald (Niemcy) 251,4 (122-120,5), (...), 46. Robert Mateja 105,5 (94,1).
Klasyfikacja generalna:
1. Małysz 1227 pkt, 2. Hannawald 1105, 3. Andreas Widhoelzl (Austria) 1016, 4. Janne Ahonen (Finlandia) 1002, 5. Liegl 943, 6. Hoellwarth 849, 7. Primoz Peterka (Słowenia) 799, 8. Sigurd Pettersen (Norwegia) 747, 9. Roar Ljoekelsoey (Norwegia) 721, 10. Hautamaeki 597.
Komentarze